powrot na poprzednie miejsce?rekalmacje?

03.04.06, 09:02
czy zdarzylo wam sie powrót zebów na poprzednie miejsce?

wydaje mi sie ze apaprat zostal za szybko sciagniety,dostalm wkladki ale co z
tego skoro nie moglam w nich normlanie mowic i w dzien nie bylo mozliwosci
noszenia,lekar zuparl sie ze wystarczy na noc i nic ztego w dzien czulam jak
wychodza a w nocy wkladka i bol na poczatku.

obecnie msuialbym znowu zalozyc aparat tlyko za co??:((((((
    • outhlar Re: powrot na poprzednie miejsce?rekalmacje? 03.04.06, 12:31
      A ile czasu nosiłaś?
      Uważam, że powinna być jakaś gwarancja na to...choć od mojej orto takiej też na
      pewno nie dostanę.
      • pamana Re: powrot na poprzednie miejsce?rekalmacje? 03.04.06, 13:02
        nosilam 2 lata .
        na dol nosilam ponad i wszytsko jest ok ,wiadomo troche sie ruszyly ale nie
        wrocily na poprzednie miejsce a przod zdecydowanie tak .
        mysle z epowinnam niec drucik zamiast wkladki ale moja orto stwierdzila ze
        wkladka bedzie ok no w koncu ona jest lekarzem a teraz mam opchote ja udusic
        ,reklmacji pewnie nie ebdzie bo powie z eto moja wina skoro nie nosilam pozatym
        w prywatnych wielkich klinikach bez dokumentacji,umowy itp moge im skoczyc.
        p.
        • outhlar Re: powrot na poprzednie miejsce?rekalmacje? 03.04.06, 16:30
          No właśnie...niczego nie dostajemy na piśmie, nawet płacąc jednorazowo te kilka
          tysięcy...Gdy się moja mama zapytała czy dostanie jakiś rachunek/kwitek to orto
          wymijająco powiedziała, że to się do żadnych odliczeń nie przydaje, a jeżeli
          cchemy mieć to dla potwierdzenia, że wpłaciłyśmy to możemy jej zaufać, bo nie
          będzie nas ścigała za aparat..
          No ja zaufałam, bo inaczej bym do niej nie chodziła, ale w razie czego to
          wszystko jest ustnie...
    • aneta61 Re: powrot na poprzednie miejsce?rekalmacje? 04.04.06, 14:17
      Witaj mam podobna sytuacje do Twojej
      Nosilam aparat ok2lat,wycierpialam sie ,wykosztowalam bardzo i nameczylam -
      wszystko po to zeby miec idealne zeby -i TAKIE wlasnie one byly po zdejciu
      aparatu .ale do czasu...
      Dostalam od ortodontki taki wyjmowany ,"drucikowy" aparat-do noszenia tylko na
      noc .i tak tez robilam.
      Po kilku miesiacach zauwazylam ze zeby zaczynaja delikatnie powracac do pozycji
      wyjsciowej i poszlam wtedy do tej babeczki .A ona mi na to zebym nie przesadzala
      bo i tak mam ladne zabki !!!!
      Ale ladne to dla mnie nie wystarczajace ,po noszeniu aparatu mam chyba prawo
      wymagac zeby byly idealne!
      I to byla moja ostatnia wizyta u niej-tak wlasnie wygladala reklamacja :(
      tak sie zastanawiam...moze gdybym nosila potem taki "lancuszek"-no wiecie o co
      mi chodzi zeby nie ruszylyby sie???
      co o tym myslicie
      i czy jedynym rozwiazaniem w takiej sytuacji jest ponowne zalozenie aparatu
      jesli tak to gdzie i za ile
      Aneta
      • outhlar Re: powrot na poprzednie miejsce?rekalmacje? 04.04.06, 18:26
        A czy można użyć tych samych zamków do ponownego noszenia?
        Możesz powiedzieć, jakie łańcuszki?
        • aneta61 Re: powrot na poprzednie miejsce?rekalmacje? 04.04.06, 20:33
          "lancuszkiem " nazwalam cos co tak wyglada ,i jest przymocowane do wewnetrznej
          strony zebow-po prostu nie pamietam jak fachowo to sie nazywa.
          a zamkow to napewno po raz drugi tych samych nie zakladaja -to oczywiste
          ,pytalam o jakis inny rodzaj aparatu-niekoniecznie ten staly.
          • outhlar Re: powrot na poprzednie miejsce?rekalmacje? 04.04.06, 22:16
            Czemy oczywiste? Wytłumacz mi.
            • mazut5 Re: powrot na poprzednie miejsce?rekalmacje? 04.04.06, 23:31
              Bo są z klejem, którego nie zdejmiesz, a poza tym od razu poszły do wyrzucenia.
              To jest usługa jak każda inna i na dobrą sprawę musi być na nią gwarancja (lub
              rękojmia). Swoją drogą głupia przyzwoitośc nakazuje wziąć odpowiedzialność za
              swoją pracę.
Pełna wersja