do "porcelanówek":)

26.07.06, 20:01
Mam kilka pytań:
1. czy odkleiły się Wam kidyś zamki?
2. czy aparacik żółknie
3. czy go polecacie?
z góry dzięuję za odpowiedz:)
    • littlefrog Re: do "porcelanówek":) 26.07.06, 21:10
      1) odklejenie zamków spowodowane jest złą aplikacją kleju bądź złym
      oczyszczeniem powierzchni zęba a nie materiału z którego jest zamek
      2)żółkną gumki nie aparat
      3)na to odpowiem za ok. miesiąc jak sama założę ;))
    • mela1 Re: do "porcelanówek":) 27.07.06, 00:02
      1. tak, ale moja wina, dłubałam:)
      2. tak, ale pale i pije duzo kawy i herbaty. nieprawda, ze nei zolknie, bo
      mialam 2 zamki zakladane pozniej i widac roznice. ale niektorzy maja
      snieznobialy, wiec zwalam wine napapierosy. nie zolknie jakos dramatycznie.
      3. tak, bardzo milutki jest.
      • baba_jaga5 Re: do "porcelanówek":) 27.07.06, 08:26
        1) prawdopodobieństwo odpadnięcia zamka jest takie samo jak przy aparacie
        metalowym:)
        2) żółkną gumki- jeżeli oczywiście mówimy o PORCELANOWYCH zamkach:)
        te wykonane z tworzywa,które są dużo tańsze od porcelanowych mogą się przebarwić
        3) wstawie zdjęcie na forum jak już założe , będzie można pooglądac co i jak;)
        Pozdrawiam
      • claritymen Re: do "porcelanówek":) 27.07.06, 08:27
        1) Zamek samoistnie mi nie odpadł. Raz sie odkleił, ale to w trakcie wizyty i
        to dlatego ze orto cos mocno naciągał, a sam zamek był przyklejony do
        porcelanowej korony. Poza tym zupełnie nie było nigdy więcej problemów:-)
        2) Do moich ząbków kolor aparatu pasował idealnie. Szczerze mówiąc nie
        zauważyłem przebarwień. Nawet jesli wiec były to nie na tyle duze zeby rzucac
        sie w oczy.
        3) Zostałem tym aparatem wyleczony. Juz prawie 2 miesiece temu zdejmowałem:-)
        Szczerze mogę polecić aparat porcelanowy "Clarity":-)
        pozdrawiam i życzę sukcesów;-)
    • madziq81 Re: do "porcelanówek":) 29.07.06, 21:53
      1. Zamki jak na razie się nie odklejają, mimo że czasem przy nich "dłubię";)

      2.Kolor aparatu od pół roku nie uległ zmianie, ale: nie palę, kawę piję jedynie
      z mlekiem, rzadko piję harbatę. Żółkną jedynie gumki-u mnie po ok.6 tygodniach,
      no chyba, że wcześniej najem się żelków albo lodów wodnych (ach te Twistery;)

      3. Polecam Ci aparat porcelanowy- prawie go nie widac, wygląda naprawdę fajnie:)

      Pozdrawiam:)
      • baba_jaga5 Re: do "porcelanówek":) 30.07.06, 14:27
        cześć:) Chciałam zapytać czy masz pierścienie przy swoim porcelanowym aparacie?
        Niedługo zakładam, a nie jestem umówiona na zakładanie separatorów:) I tak się
        zastanawiam czy one mają zamki czy nie:) Pozdrawiam:)
        • amelka231 Re: do "porcelanówek":) 31.07.06, 08:54
          1.Jeden zamek mi się odkleił podczas roku leczenia.
          2.Aparat nie żółknie, mogą żółknąć przeźroczyste ligaturki dlatego polecam metalowe.
          3. Polecam, dobre samopoczucie zapewnione.
          • claritymen Re: do "porcelanówek":) 31.07.06, 10:31
            Ja nie miałem pierścieni tylko rurki policzkowe:) Zdecydowanie wygodniejsze:)
            • littlefrog Re: do "porcelanówek":) 31.07.06, 21:22
              A jak to wygląda?
              • awok Re: do "porcelanówek":) 01.08.06, 07:41
                do szóstek przykleja sie na podobnej zasadzie co zamki coś w rodzaju tulejek, w
                które potem wchodzą końcówki drutu
                dużo bardziej wygodne niż te "metalowe objemy" ;-)
                • baba_jaga5 Re: do "porcelanówek":) 01.08.06, 08:38
                  Wiem,że są aparaty, które nie mają pierścieni:) Ale chodzi mi konkretnie o to
                  czy jest określony model porcelanowego,któy ich nie ma:D Na zdjęciach z forum
                  widziałam,że ludzie przy porcelanowych mają jednak pierścienie:)
                  • aneczkax Re: do "porcelanówek":) 22.08.06, 22:15
                    Ja mam porcelane bez pierscieni - ostatnie zamki w aparacie sa zamiast tego
                    metalowe.

                    Pzdr:)
Pełna wersja