strzykanie w "zawiasach"?

09.09.06, 20:30
od jakiegos czasu,np. przy ziewaniu strzyka mi w "zawiasach" - jesli wiecie o
co mi chodzi:) akurat nie przychodzi mi jakas poprawna medyczna nazwa do glowy:)
strzykaniu towarzyszy lekki bol i od wczoraj ciagle mnie boli:( zastanawiam
sie czy to moze byc spowodowane tym ze zmienia sie uklad zabkow i sily sa
jakos inaczej rozkladane? nigdy wczesniej tak nie mialam.. aparat mam niecale
2 miesiace

moze ktos z was tez tak mial?

pozdrawiam:)
    • littlefrog Re: strzykanie w "zawiasach"? 10.09.06, 10:07
      Wydaje mi się że tak, ja jak byłam u orto na pierwszej wizycie to dokładnie
      obejrzała i "wymacała" moje stawy (zawiasy?) i pytała czy nie mam z nimi jakiś
      problemów, i właśnie strzykania. Może masz słabe stawy po prostu, jak będziesz u
      orto to wspomnij jej o tym.
      • miamaja Re: strzykanie w "zawiasach"? 10.09.06, 11:23
        wlasnie chodzilo mi o stawy:) troche sie niepokoje, wizyte mam za 16 dni
        dopiero. A mozesz mi powiedziec co sie z tym robi? ma tak sobie strzykac?:) czy
        moze samo to przechodzi?
        • littlefrog Re: strzykanie w "zawiasach"? 10.09.06, 11:27
          Nie mam pojęcia bo miałam tak parę razy w życiu ale po paru godzinach samo
          przechodziło. A aparat będę miała dopiero za tydzień i zobaczymy jak to będzie :)
          • outhlar Re: strzykanie w "zawiasach"? 10.09.06, 11:52
            Jak jest zły zgryz to tak często jest, a w czasie leczenia orto zgryz może być
            czasami zły, bo ciągle się zmienia ;]
            • miamaja Re: strzykanie w "zawiasach"? 10.09.06, 13:45
              zgryz to na pewno mam zly bo z jednej strony jest krzyzowy:) i wlasnie pracujemy
              nad wyprostowaniem go.
              Czyli rozumiem ze jest to jak najbardziej normalna reakcja moich biednych
              stawow:) tylko gdyby tak nie bolalo bo teraz to nawet przy jedzeniu boli:( ale
              bede sie cieszyc ze cos mi sie prostuje a na wizycie wspomne o tym mojej orto.

              obym po kazdym ziewnieciu mogla domknac buzie bo jak mi strzyknie i tak zostanie
              w rozwarciu to nie bedzie wesolo hihi;)
              • myszka_333 Re: strzykanie w "zawiasach"? 10.09.06, 14:00
                przed aparatem strzykało mi często, okazało się że mam żle zrośnięte stawy.
                Muszę przyznać że leczenie orto poprawiło sytuację.
    • provocation Re: strzykanie w "zawiasach"? 12.09.06, 18:31
      Też mi szczęka strzykała (miałam nawet wrażenie że "przeskakiwała" ) w
      zawiasach, było to podczas noszenia wyciągów międzyzębowych, a potem jeszcze
      przy podwyższeniu zgryzu. Ale to minie jak się szczęki dopasują tak jak trzeba.
      Przynajmniej u mnie tak było. Głowa do góry, Pozdrawiam cieplutko :)
      • miamaja Re: strzykanie w "zawiasach"? 13.09.06, 23:12
        mam tez podwyzszony zgryz, moze to tez wlasnie ma znaczenie. Boli ciagle, teraz
        nawet nie moge zrobic duzego kesa jak jem:(jak ziewam to boli najbardziej. oby
        szybko minelo:)

        Dzieki za uspokojenie:)
        • littlefrog Re: strzykanie w "zawiasach"? 14.09.06, 11:21
          Mi zaczęło dziś rano strzykać, przez separatory które noszę od poniedziałku i
          ledwo z nimi wytrzymuję ://
    • firewarrior Re: strzykanie w "zawiasach"? 16.09.06, 11:51
      haha też to mam, nie boli mnie, ale slychac lekki trzask :D jakos sie tym nie
      przejmuje... :)

      Ale mamy podobne aparatowe problemy, jeee :D
    • ewka.mnk Re: strzykanie w "zawiasach"? 17.09.06, 10:25
      Ja miałam podobny problem przez jakiś czas. Również zacząły mnie boleć "zawiasy"
      do tego stopnia, że ledwo jadłam.
      Powodem tego było to, że siekacze w żuchwie cofnęły sie dość mocno i miedzy
      górnymi i dolnymi 1-kami i 2-kami zrobiła się kilkumilimetrowa przestrzeń, do
      której nie byłam przyzwyczajona. Więc jak mówiłam, jadłam itp. odruchowo i
      bezwiednie zaczęłam wysuwać żuchwę do przodu. No i się zaczęło - ból i
      "strzykanie". Moja orto zaczęła wtedy intensywnie cofać górne siekacze, żeby
      dogoniły dolne. Dopiero wtedy bół i inne dolegliwości ustąpiły, ja przestałam
      wysuwac żuchwę do przodu i było już ok. Ale męczyłam się ok. 2 miesięcy.
      Prawdopodobnie u Ciebie jest podobnie - zeby się przesuwają, a Ty zupełnie
      nieświadomie ustawiasz szczęki tak, żeby zęby pasowały do siebie jak wcześniej.
      Rónież życze Ci, żeby "strzykanie" i ból szybko ustapiły. :)
Pełna wersja