ratunku!4 lata noszenia aparatu-mam już tego dość.

08.12.06, 00:20
kochani!jestem całkowicie załamana z powodu zbyt długiego leczenia
aparatem,który założyłam 3.5 roku temu.wczoraj orto powiedziała,że czeka mnie
jeszcze pół roku...po prostu ręce mi opadły.zeszłam z fotela z mocnym
postanowieniem,że nigdy nie wrócę do pani pseudo-ortodonki.na moje
jakiekolwiek pytani typu'jak długo jeszcze?' zawsze odpowiadała
wymijająco.nigdy nie udzielała informacji,co się dzieje z moim zgryzem i
dlaczego.gdybym wiedziala jak to będzie wyglądać-miało być dwa lata,a wyszło-
szkoda gadać. 4 najpiękniejsze lata studiów przeżyję w tym żelastwie!mam już
dość pytań całej rodziny i znajomych"jak długo jeszcze?".nie wspomnę o
pieniądzach:wyobrażacie sobie ile kasy przez 4 lata.nie mam sumienia prosić
mamę o 100 zł na następną wizytę.ale najgorsza jest postawa pani dr-dziwią ją
moje pytania,moje zrezygnowanie-uważa chyba że powinnam się cieszyć z takiego
obrotu sprawy.jestem zmęczona,zrezygnowana,cholernie zła,czy ktoś z was jest
jeszcze wtakiej sytuacji?
    • vinaya Re: ratunku!4 lata noszenia aparatu-mam już tego 08.12.06, 20:54
      A może warto by iść na konsultację do innego orto? I w razie czego go po prostu
      zmienić. Bo 4 lata to mi się wydaje za dużo.
      • martalek Re: ratunku!4 lata noszenia aparatu-mam już tego 27.12.06, 10:19
        a nie mozesz jej jakos pospieszyc, powiedz jej ze za 4 miesiecy masz miec slub
        i nie pojdziesz z tym zelastwem do oltarza lub ze bedziesz miec operacje na cos
        tam np. przepukline a przeciez przed narkoza trzeba zdjac wszystko co metalowe
        itd. Postrasz ja jakos, bo ona widocznie lubi jak ja czesto odwiedzasz i kase
        przynosisz.
      • mag442 Re: ratunku!4 lata noszenia aparatu-mam już tego 02.03.07, 19:39
        Poszłam do innego ortodonty i co się okazało...pani ortodontka,bardzo miła
        zresztą i kompetentna osoba z doktoratem,powiedziła że spokojnie można zdjąć
        aparat za góra 8 tygodni!Tymczasem 'stara pani orto' twierdziła,że według niej
        czeka mnie noszenie jeszce tak z 5 miesięcy!Dobrze,że skonsultowałam się z
        innym lekarzem,bo inaczej chyba w 4 latach czas leczenia by się nie
        zamknął.Pani ortodontka powiedziała,że bardzo dobrze mnie rozumie,i że jeszcze
        żaden z jej pacjentów nie nosił tak długo aparatu.Nie ma porównania ze starą
        panią doktor,która na moje próby przyspieszenia leczenia,czy wyjaśnienia mi
        dlaczego leczenie sie przedłuża,odpowiadała,a raczej odburkiwała,że 'nie da się
        nic przyspieszyć".No cóż,gdybym wiedziała wcześniej,jak wyglądają jej
        podejrzane metody leczenia,które polegają na przedłużaniu leczenia w
        nieskończoność,nigdy bym się na leczenie u niej nie zdecydowała.Więc wygląda na
        to,że będę musiała ją opuścicć po 3 i pół roku nieprzyjemnej współpracy.Ale
        pojawiło się światełko w tunelu w postaci perspektywy zdjęcia aparatu pod konec
        kwietnia.Proszę wyciągnijcie wnioski z mojej historii wcześniej niż ja....
    • heca5 Re: ratunku!4 lata noszenia aparatu-mam już tego 29.12.06, 18:55
      heh gdyby tu chodzilo tylko o zdjecie to nawet samemu mozna zerwac ;) ale chodzi tu o wyprostowanie zebow, a jak orto do bani to zeby nie beda idealnie ulozone jak powinny byc. Ale jesli dotychczasowy efekt Cie zadowala to zazadaj zdjecia aparatu i juz :).
      • mango-123 Re: ratunku!4 lata noszenia aparatu-mam już tego 18.01.07, 15:03
        Byłam w takiej sytuacji. Po 2 latach bezsensownego leczenia u pani z II stopniem specjalizacji(miałam nosić aparat 1,5 roku)zmieniłam orto. Teraz aktualna orto naprawia szkody uczynione przez tamtą.Sytuacja była niemal identyczna: albo słyszałam, że jeszcze trochę (choć nic na to - moim zdaniem - nie wskazywało), albo że zęby nie chcą się przesuwać. Obecna orto nie ma żadnych problemów, robi z ząbkami, co chce, a one jej słuchają. Jest jeszcze sporo roboty, ale będzie dobrze. Idź na konsultację do prawdziwego fachowca. Słyszałam od innego orto o Takim przypadku jak Twój: 4 lata leczenia apatatem przez partaczkę i następne 2 u niego. Dłużej nie czekaj. Szkoda zębów, nerwów i pieniędzy. Napisz, skąd jesteś. Może trafiłaś na tę samą babę co ja? Pozdrawiam, trzymaj się ciepło! :)))
        • d.banka Re: ratunku!4 lata noszenia aparatu-mam już tego 19.01.07, 21:28
          Cześć Wszystkim
          Dosłownie jakbym to ja pisała ten list. Tydzień temu zdjęłam aparat,który
          nosiłam prawie 4 lata a wcale nie miałam bardzo krzywych zębów. A z efektów tak
          naprawdę nie jestem do końca zadowolona, i w dodatku mam wrażenie po tym
          tygodniu jeden ząb się trochu przekręcił. Po prostu ręce mi opadają. Jestem
          strasznie wściekła na moją ortodontkę, która w ogóle nie mówiła mi nic o
          leczeniu, wszystko musiałam z niej wyciągać, a dlaczego tak? a co będzie się
          dziać? a po co ta gumka? no po prostu chciałam wiedzieć czego mam się spodziewać
          po danej wizycie, z którym zębem ona się teraz zajmuje, itp. A o rodzicach i
          znajomych nie wspomnę bo po każdej wizycie słyszałam tylko pytania Kiedy
          ściągasz? Teraz też nie skończyły się moje problemy bo między jedynkami a
          dwójkami zostały luki, które muszę uzupełnić, ale chcę też wybielić zęby i muszę
          czekać ok 6 tyg aby to zrobić. Życzę ci abyś w niedługim czasie zdjęła aparat i
          cieszyła się efektami, bo ja niestety nie jestem zadowolona w 100% a po tak
          długim leczeniu to nie jest normalne. Pozdrawiam
          • z_anna Re: ratunku!4 lata noszenia aparatu-mam już tego 31.01.07, 23:04
            Ja też miałam taką sytuację. Właśnie pozbyłam się aparatu który nosiłam 4 lata i
            4 miesiące. Na pytanie "jak długo?" otrzymywałam odpowiedź "niedługo". Pytałam
            się to ile znaczy to niedługo. Odp: nie wiem, może 3 miesiące, może 6. Minęło
            kilka miesięcy i dalej do zdjęcia "niedługo". Orto czasami nic nie robiła,
            często było to tak: dzień dobry, zmiana ligatur, 5 minut minęło i do widzenia,
            wszelkie pytania niemile widziane, 170zł zainkasowane. Na koniec ortodontka się
            zmieniła, ja już nie wytrzymałam, narobiłam hałasu wokół mojej sprawy. Aparat mi
            ściągnęli, nie jestem w 100% zadowolona z rezultatu, ale w klinice już jest na
            mnie nagonka i jak nowa ortodontka się dowiedziała jakiego rabanu narobiłam to
            się mało nie opluła z zachwytu, że jednak poprzednia ortodontka to zrobiła kawał
            dobrej roboty i że ja to mam po prostu strasznie krzywą szczękę i ona to by się
            nawet nie podjęła mnie leczyć. Całe to leczenie ortodontyczne kosztowało mnie
            ponad 11 tys (nie licząc normalnych usług stomatologicznych jak leczenie czy
            skaling). Żałuję, że wcześniej (przynajmniej rok temu) nie poszłam na
            konsultację do innego ortodonty. Zaoszczędziłabym pewnie sporo kasy i nerwów (u
            mnie też i ja i znajomi i rodzina nie mogli się doczekać, kiedy się tego
            żelastwa pozbędę).
            • mag442 Re: ratunku!4 lata noszenia aparatu-mam już tego 08.02.07, 00:34
              Bardzo wszystkim dziękuję za słowa otuchy i pocieszenie.to wiele dla mnie
              znaczy.otóż leczę w lublinie,u pani renaty janku-pietrzyk.byłam niedwano na
              wizycie.okazuje się,że nie jestem teraz pacjentem mile widzianym,bo miałam
              czelność otwarcie domagać się przysługujących mi praw.normalnie wieje
              chłodem.okazał się teraz,że aparat dolny zdejmę po koniec kwietnia,wcześniej
              słyszałam coś o marcu,ale nic to.górny,mimo,iż był zakładany wcześniej zdejmę
              pewnie koło lipca,jako drugi.o ja naiwna!myślę sobie teraz,że bardzo żałuję
              tego założenia aparatu,i co najgorsze,nawet efekty leczenia mnie nie
              przekonują.4 lata studiów w aparacie,4 najpiękniejsz lata...apeluję do was w
              związku z tym abyście już na początku leczenia domagali się PLANU LECZENIA,a
              jeśli podejrzewacie że coś jest nie tak nie wahajcie się zmienić lekarza.nie
              zróbcie takego błędu jak ja
              • sisigma Re: ratunku!4 lata noszenia aparatu-mam już tego 13.03.07, 08:11
                Do kogo się przeniosłaś? Ja też jestem z Lublina :)
            • karola922 Re: ratunku!4 lata noszenia aparatu-mam już tego 08.02.07, 13:16
              ja słyszałam że aparat nosi się krócej ale to pewnie zależy od wady ja też będę
              miała aparat ale 2 lata chyba że coś nie wyjdzie
    • aparat21 Re: ratunku!4 lata noszenia aparatu-mam już tego 01.02.07, 18:53
      U kogo sie leczycie i gdzie????????????
    • zanaa Re: ratunku!4 lata noszenia aparatu-mam już tego 10.03.07, 14:14
      ja zdejmuje 21 marca .dzien przed 1 urodzinami mojego syna! tez tak ja
      pospieszylam, bo mialo byc krotko, a zeszly sie 2 lata.gore mi zdjela na porod,
      a dol teraz
    • prezes.poczta Re: ratunku!4 lata noszenia aparatu-mam już tego 12.03.07, 22:04
      witam , gdzie chodzisz do orto ? szukam kogos kompetentnego i nie chce popełnic
      błedu; pozdrawiam :)
    • sisigma Re: ratunku!4 lata noszenia aparatu-mam już tego 14.03.07, 18:48
      Uzyskanie odpowiedzi na pytanie gdzie leczą się ludzie z Lublina graniczy z
      cudem. Zupełnie nie rozumiem skąd taka konspiracja. Ja leczę się u p. Małgorzaty
      Klimkowicz, ale dopiero zaczynam mam aparat dwa tygodnie. Chętnie pogadałabym o
      wrażeniach z leczenia u tej pani doktor z bardziej zaawansowanymi pacjentami.
      Moje wrażenia jak na razie pozytywne.
      • mag442 Re: ratunku!4 lata noszenia aparatu-mam już tego 17.03.07, 23:20
        nie rozumiem,jaka konspiracja?już pisałam,że leczę się,a raczej leczyłam się u
        Renaty Janku-Pietrzyk.
        • sisigma Re: ratunku!4 lata noszenia aparatu-mam już tego 19.03.07, 15:34
          Ale to ta z której nie jesteś zadowolona. Do kogo się przeniosłaś? Poza tym nie
          mówię konkretnie o Tobie - było już parę wątków dotyczących Lublina jeden sama
          nawet zakładałam i wymiana informacji idzie moim zdaniem strasznie opornie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja