mag442
08.12.06, 00:20
kochani!jestem całkowicie załamana z powodu zbyt długiego leczenia
aparatem,który założyłam 3.5 roku temu.wczoraj orto powiedziała,że czeka mnie
jeszcze pół roku...po prostu ręce mi opadły.zeszłam z fotela z mocnym
postanowieniem,że nigdy nie wrócę do pani pseudo-ortodonki.na moje
jakiekolwiek pytani typu'jak długo jeszcze?' zawsze odpowiadała
wymijająco.nigdy nie udzielała informacji,co się dzieje z moim zgryzem i
dlaczego.gdybym wiedziala jak to będzie wyglądać-miało być dwa lata,a wyszło-
szkoda gadać. 4 najpiękniejsze lata studiów przeżyję w tym żelastwie!mam już
dość pytań całej rodziny i znajomych"jak długo jeszcze?".nie wspomnę o
pieniądzach:wyobrażacie sobie ile kasy przez 4 lata.nie mam sumienia prosić
mamę o 100 zł na następną wizytę.ale najgorsza jest postawa pani dr-dziwią ją
moje pytania,moje zrezygnowanie-uważa chyba że powinnam się cieszyć z takiego
obrotu sprawy.jestem zmęczona,zrezygnowana,cholernie zła,czy ktoś z was jest
jeszcze wtakiej sytuacji?