Co z nim?

11.01.07, 13:02
Noszę aparat już ponad rok. Zastanawia mnie dlaczego jego cena była aż tak
wysoka, czy mogę po skończeniu noszenia zabrac te kilka drutów, co sie z nim
poźniej stanie i... czy nie noszę czyjegoś wcześniej tysiąc razy obślinionego
aparatu?!!

Jakieś komentarze?;)
    • littlefrog Re: Co z nim? 11.01.07, 14:26
      Zamki podczas zdejmowania rozpadają się na kawałki więc nie ma takiej opcji ;)
      • ryka9 Re: Co z nim? 11.01.07, 15:19
        Czy oby na pewno? ;)
      • hexe25 Re: Co z nim? 11.01.07, 19:03
        metalowy sie niby tez rozpada? bo kosmetyczne to może tak, ale metal...
        mnie tez to zastanawia co się z nim dalej dzieje i dlaczego nikt go nie zabiera, skoro tyle kasy za niego daliśmy.
        • beti_kk Re: Co z nim? 11.01.07, 22:18
          a po ci ten złom ma w domu zalegac? porób sobie pamiatkowe fotki i tyle :) no
          co się z nim dzieje.. hm.. trafia na śmietnik? ;> poza tym z niego przy
          sciąganiu niewiele zostaje.. co byście chcieli brać do domu.. marny drucik,
          który wam się po 3 dniach zgubi? ;D
          • ryka9 Re: Co z nim? 12.01.07, 22:08
            Nie wiem po co mi on... przywiązuję się do rzeczy (jest juz częścią mnie;)
            Poza tym chcę miec pewność, że nikt go już nie będzie już nosił;P

            Pozdrawiam:D
    • d.banka Re: Co z nim? 14.01.07, 17:45
      Cześć
      Właśnie wczoraj zdjęłam aparat, który nosiłam ponad trzy lata. Też zastanawiałam
      się czy ten aparat później jeszcze jest używany, ale nie. Moja ortodonta go po
      prostu wrzuciła do kosza. Na pewno będziesz go sobie mogła zachować "na
      pamiątkę". Ja nie chciałam, cieszę się że już się go pozbyłam.
      Pozdrawiam
      • ryka9 Re: Co z nim? 14.01.07, 18:22
        Pewnie jak wyszłaś, to wyciągnęła go i załozyła komus innemu;p
        • koziorozec1979 Re: Co z nim? 16.01.07, 00:03
          Zamki i druty niszczą się przy zdejmowaniu(możecie tego nie zauważyć),poza tym
          na zamkach zostaje klej.Elementy aparatu są wyjmowane z oryginalnych opakowań a
          łuk lekarz dopasowuje przecież przy was.
Pełna wersja