Pierwszy raz na dokrecaniu

01.03.07, 18:50
hej

jestem zadrutowany od 2 miesiecy. Dzisiaj po raz pierwszy poszedlem na dokrecanie i troche jestem podlamany. Aparat nosze ze wzgledow zdrowotnych. Mam przezroczyste gumki i zamki i tylko na gornym luku. Po zalozeniu bylem podlamany bo wydawalo mi sie ze to strasznie widac i przez pierwsze trzy dni uwazalem jak mowie i sie usmiecham, i szok polegal na tym ze przez miesiac nikt procz mojej drugiej polowki nie zauwazyl ze mam aparat... nawet osoby ktore same nosily nie zauwazyly. Jedna osoba zauwazyla tylko na zasadzie ze troche inaczej mowie.

I dzisiaj poszedlem sobie na dokrecenie. Nawet nie wiedzialem ze wymieniaja gumki. Nie wpatrywalem sie w moje zeby przed dokreceniem a dzisiaj jak wrocilem poszedlem do lustra i wydaje mi sie ze widac bardziej niz przed dokreceniem bo odznacza sie szczegolnie drut. I teraz pytanie czy drut tez wymienia sie przy kazdym dokreceniu? Bo wydaje mi sie ze dostalem nowy i jakis taki gruby... Moze to znowu tylko moje przewrazliwienie.

Mam wrazenie jakby ten aparat byl nizej na zebach niz poprzednio, ale jak czytam forum to chyba wymieniaja tylko gumki wiec te zatrzaski powinny byc na takim samym miejscu prawda? Czy jest mozliwe ze drut dostaje sie roznej grubosci w zaleznosci od wizyty?

Pozdrawiam
    • sisigma Re: Pierwszy raz na dokrecaniu 01.03.07, 20:13
      Nie panikuj. Cały świat nie żyje Twoimi zębami. Drut może być różnej grubości,
      ale nie w zależności od wizyty, ale od tego co trzeba akurat zrobić z Twoimi
      zębami. Zamki raczej zostają w tym samym miejscu, jakbyś miał przeklejane to
      raczej byś o tym wiedział. Możesz mieć takie wrażenie, bo przecież Twoje zęby
      zmieniają swoje położenie, a wraz z nimi zamki.
      • agrest1975 Re: Pierwszy raz na dokrecaniu 01.03.07, 22:10
        skoro poprzednio mialem tak, ze nikt nie widzial a teraz mam wrazenie ze jest gorzej to stad moja panika. Moje zeby tak szybko sie nie przesuwaja bo mam wszystkie i nie mialem zadnego wyrywanego (uparlem sie) wiec to raczej beda powolne ruchy, a musze nosic aparat bo mi sie juz jedynki zaczely wyginac.

        To ze swiat nie zyje moimi zebami to ja wiem doskonale i dlatego wlasnie ze nie stalem przed lustrem i sie im nie przypatrywalem to teraz mam problem bo nawet nie wiem czy faktycznie wtedy mialem taki sam drut, i czy zamki byly na tym samym miejscu.
        • sisigma Re: Pierwszy raz na dokrecaniu 01.03.07, 23:07
          To nosisz ten aparat dla szpanu czy po to żeby leczyć zęby? A co do wyrywania -
          możesz się zdziwić, bo jakiś czas po zdjęciu aparatu Twoje zęby wrócą na
          poprzednie miejsca. Może uprzyj się, że chcesz najcieńszy drut? I uprzyj się,
          żeby zamki były wyżej a nie niżej?
          • littlefrog Re: Pierwszy raz na dokrecaniu 02.03.07, 00:13
            cienki drut nosi się tylko na początku żeby spionizować zęby. potem druty robią
            się przeważnie coraz grubsze i działają z coraz większą siłą.
            zęby niekoniecznie muszą wrócić na swoje miejsce, o ile oczywiście mają
            wystarczająco dużo miejsca.
            • sisigma Re: Pierwszy raz na dokrecaniu 02.03.07, 10:25
              Własnie, a Agrest pisze, że uparł się, żeby było bez wyrywania. Jak mu będą zęby
              na siłę wpychane do łuku chociaz nie ma miejsca to grozi mu to. Już nie jest
              dzieckiem, więc szczęka mu nie urośnie.
              • emi9669 Re: Pierwszy raz na dokrecaniu 15.12.07, 19:21
                Ktoś sugeruje, że bez ekstrakcji zęby po zdjęciu aparatu spowrotem
                się wykrzywiają. Proszę o odpowiedz!!!
Pełna wersja