Implanty Olsztyn - gdzie? Pomocy :).

25.05.07, 19:36
Witam :).

Czy ktoś z Was może mi polecić dentystę w Olsztynie, który specjalizuje się w
implantologii? Orto już kazała mi szukać, gabinetów jest sporo, ale
pomyślałam, że może Wy się orientujecie... i jakie ceny tych
implantów???Help... :)

Metalowe buziaki :). Ashkoo
    • marysia844 Re: Implanty Olsztyn - gdzie? Pomocy :). 23.06.07, 18:07
      Hej :) Znalazłaś już coś? masz jakies namiary? jakies ceny? Ja tez szukam, choć
      jeszcze troche czasu uplynie, zanim bede potrzebowac (aparat 4 miesiac). Do tej
      pory widzialam imlanty tak srednio za 6.000.
      A dzis znalazlam stronke z klinika, w ktorej mozna sobie taka przyjemnosc
      sprawic za 4.000!! W naszym przypadku - braku 2 zebow to oszczedza sie 4
      tysiace!!! jedyny minus to...lokalizacja - mianowicie jest to gabinet w
      Szczecinie hehe (ja jestem z krakowa, wiec tez mam daleko ;)). No ale bym byla
      gotowa jechac do Szczecina, jesli nie znajde nigdzie nic tanszego :) Przy
      okazji taka wyprawa miała by walory tyrystyczne (na tej stronie pisze ze trzeba
      pojawic sie tam 3 razy)
      A moze Ty znalazłas cos tanszego? Pozdrawiam i podaje adres:
      www.dobreimplanty.pl/cotojest.php
      • ashkoo Re: Implanty Olsztyn - gdzie? Pomocy :). 26.06.07, 16:07
        Hej, znalazłam w Ostrowie Wielkopolskim - wygląda super, tyle, że ja mam 300 km
        do nich :D. Adres: www.medykdent.pl - daj znać, co myślisz :).
        • marysia844 Re: Implanty Olsztyn - gdzie? Pomocy :). 26.06.07, 21:15
          wow :) Cena wyglada znakomicie. Biorac pod uwage nawet tę najdroższą opcje to
          wychodzi 3000 zl...no niezle :) Ja mam do Ostrowa 248 km :D (przy okazji
          znalazłam fajna strone do wyznaczania odleglosci
          www.odleglosci.pl/odleglosci.php) Byłabym gotowa tam jechac bo to jest
          polowe taniej niz mnie...
          Bede nadal szukac, jesli znajde cos godnego uwagi to dam znac, Ty tez jakbys
          cos znalazla to napisz :)
          ps. Kiedy bedziesz miała robione te implanty?
          • ashkoo Re: Implanty Olsztyn - gdzie? Pomocy :). 27.06.07, 12:28
            Jak zbiorę kasę :D Mam nadzieję, że do końca wakacji mi się uda, wtedy do wiosny
            miałabym ząbkiiiiiii. I też tam pojadę. Już się umówiłam z tym lekarzem. Wyobraź
            sobie, napisałam wczoraj maila - dziś dostałam odpowiedź od lekarza, wszytko
            wyjaśnione i w ogóle. Superr. Polecam.
            • marysia844 Re: Implanty Olsztyn - gdzie? Pomocy :). 27.06.07, 19:53
              Genialnie!!!!! :) Szkoda ze sie nie spotkamy :P Bo ja tam pojade ale dopiero za
              2 lata :PPPP
              To mozesz napisac jakies szczegoly? Najbardziej mnie interesuje ile łącznie
              wyjdzie za 1 implanta, ile razy tam bedziesz musiała jechac i które bedziesz
              miec - czy jedno czy dwufazowe.
              Ale Ci zazdroszcze... :)
              Ja dopiero wczoraj załozyłam aparat na gorne zeby (bo od marca mialam haasa) i
              obecnie moja szczeka wyglada gorezj niz wygladala. Miedzy kazdym zebem jest po
              srednio milimetr odstepu. Miedzy jedynkami a trojkami mam takie sprezynki - tez
              je mialas? One maja za zadanie oddalac trojki. Przede mna daleka droga ale
              ciesze sie ze cos sie dzieje z tymi zebami, bo przez kilkanascie lat tylko o
              tym myslalam i nic nie robilam a teraz przynajmniej cos sie dzieje :)

              Aha jeszcze pytanie dot. implantow. Jak Ci wkreca implanty to bedziesz miec
              koronki tymczasowe? Bo nie fajnie bylo by straszyc ludzi wystajacymi metalowymi
              bolcami :P
              • ashkoo Re: Implanty Olsztyn - gdzie? Pomocy :). 28.06.07, 09:24
                Za 1 wyjdzie łacznie 2400 zł <jupi>, najpierw pojade ze zdjeciem rtg i jak
                dobrze pojdzie, to bedzie od razu zabieg - i bede musiala zaplacic 3600 zl. Po
                4-ch m-cach wkreca mi koronki, za co zaplce 1200 zl. Implanty oczywiscie
                dwufazowe. jak dobrze pojdzie, skonczy sie na 2-3 wizytach :):):).

                Nie martw sie, moze bedzie szybciej, ja aparat mam 8 m-cy i juz jestem gotowa do
                implantowania. A co do kilkunastu lat... Ja mam 24 i dopiero to robie, a
                wczesniej sie meczylam cala podstawowke, ogolniak i studia...

                PS. Tak, mialam sprezynki :D.
                • marysia844 Re: Implanty Olsztyn - gdzie? Pomocy :). 28.06.07, 13:17
                  Fajnie ze znalazlas ten gabinet!!! :) A jesli chodzi o lata to ja mam 23...wiec
                  prawie tyle samo co Ty!! ;)

                  Jak to masz aparat dopiero 8 miesiac?? Myslalam ze juz ze 2 lata nosisz :D
                  Tak szybko poszlo? Wow!! Uskrzydliła mnie ta wiadomosc!! :) :)
                  Ale jak to bedzie - bedziesz miec implanty robione, ale nadal aparat bedziesz
                  miec tak?
                  • ashkoo Re: Implanty Olsztyn - gdzie? Pomocy :). 02.07.07, 11:43
                    Tak, wyobraz sobie 8 miesiecy :)!!! Tez myslalam, ze to bedzie ze dwa lata.

                    Implanty beda mi wkrecacv, jak jeszcze bede miala aparat, bo potem i tak trzeba
                    czekac 4-5 m-cy, zeby sie zagoilo ladnie, wiec lepiej, zeby aparat byl i trzymal
                    zabki na swoim miejscu :). Potem, jak zaloza mi koronki, juz nie bedzie aparatu
                    stalego, ale retencyjny na noc jeszcze gdzies przez rok...

                    Ale nic to :)...
              • ashkoo Re: Implanty Olsztyn - gdzie? Pomocy :). 28.06.07, 09:25
                Co do tymczasowych koronek - tak, podobno beda :)
    • marysia844 Re: Implanty Olsztyn - gdzie? Pomocy :). 29.08.07, 10:46
      Co u Ciebie Ashkoo? :) Ruszyło cos apropo implantów? Masz juz moze
      jakas date ustalona? :)
      Ja obecnie jestem na etapie wielkiej dziury ;) Po jednej stronie mam
      4,5 mm szpare na przyszla wymarzona dwojeczke. (po drugiej stronie
      tylko 2 mm) Doskonale wiesz jak to wyglada ;) Czyje sie troche
      fatalnie z tym, ale dam rade, juz nie tyle przezylam ;) Co Cie nie
      zabije to Cie wzmocni :D
      • ashkoo Re: Implanty Olsztyn - gdzie? Pomocy :). 06.09.07, 18:33
        Hej, Marsyiu :) Nic nie mów na temat szpar... Też świecę dziurami :). I też po jednej stronie mam trochę mniej miejsca, dlatego chyba troszkę trzeba mi będzie podpiłować trójkę. Zbieram się jakoś na początek października z tymi implantami, kasę mam już właściwie zebraną, czekam tylko na opinię lekarza, któemu wysłałam zdjęcie RTG. Jak dobrze pójdzie, to na Wielkanoc będę już miała wszystko skończone :). Zdecydowałąm się na tego lekarza w Ostrowie Wielkopolskim - za oba implanty z koronami zapłacę 4800,00 - nigdzie nie znalazłam taniej... Trzymaj się, druciaku, już niedługo :).
        • marysia844 Re: Implanty Olsztyn - gdzie? Pomocy :). 06.09.07, 19:00
          Super :) Ciesze sie z Toba :)
          U mnie chyba troche dluzej zejdzie bo jeszcze mnie czeka cofanie
          zebow do tylu. Powiem Ci ze nawet nie mysle o tym, ze kiedys zdejme
          ten aparat. Poki co czekam na....zaslepki :)
          • tutiki Re: Implanty Olsztyn - gdzie? Pomocy :). 07.09.07, 10:03
            dzięki Marysiu za tego linka.

            dziewczynki, mam rozumieć że orto od aparatu nie zajmuje się waszymi implantami??
            a kiedy iść do implantologa? ja teraz mam aparat jakoś piąty miesiąc i mam już
            szparę około 4,5 mm na jedną dwójkę (potrzeba mi jednej) ale teraz wyjeżdzam na
            parę miesięcy.
            kurde nie wiem co robić, bo moj orto ma jakis tam swój plan leczenia i nie wiem
            czy iść do implantologa w takim razie czy ten orto ma mi kończyć cały proces
            łącznie z implantami...
            • tutiki Re: Implanty Olsztyn - gdzie? Pomocy :). 07.09.07, 10:05
              w ogóle to nie wiem jak mam powiedziec orto ze chcę iśc do implantologa bo mi
              się wydaje ze on chyba mysli ze ja u niego będę te zęby wstawiac.
              • ashkoo Re: Implanty Olsztyn - gdzie? Pomocy :). 07.09.07, 21:54
                Tutiki - idz teraz, niech implantolog Cie obejrzy przed wyjazdem. I nie miej skrupolow - to twoje samopoczucie i ladne zabki maja byc najwazniejsze, a nie to, co mysli orto ;).
                • tutiki Re: Implanty Olsztyn - gdzie? Pomocy :). 08.09.07, 08:59
                  nie da rady - po południu wyjeżdżam...
                  coś czuję, że przez ten wyjazd trochę przesunie mi się czas leczenia :/
          • ashkoo Re: Implanty Olsztyn - gdzie? Pomocy :). 07.09.07, 21:55
            Ja teraz nosze takie smieszne gumki - zaczepione na gornych trojkach i dolnych piatkach, po to, zeby mi sie kielki ladnie dopasowaly do czworek :). Fajnie, ze bedziesz miala zaslepki :). Ja dostane, jak juz wkreca mi sruby w zeby. Brrr.
            • marysia844 Re: Implanty Olsztyn - gdzie? Pomocy :). 11.09.07, 22:48
              Napisz cos jak juz tam pojedziesz :) Strasznie jestem ciekawa co i
              jak, jacy sa Ci lekarze tam.
              Poki co ja tez nie znalazlam nic tanszego i tez nastawiam sie ze tam
              pojade. Dlatego jeszcze raz dziekuje za namiary :)
              • ewunia19-89 Re: Implanty Olsztyn - gdzie? Pomocy :). 12.09.07, 17:26
                A ja jak czytam o tym wszystkim to dołuję się jeszcze bardziej ,nie
                wiem jak to będzie z wstawianiem dwójek i wogóle z wyglądem
                ogólnym ,bo mój ortodonta wymyślił ,że nie zakładamy na dół :/
                • ashkoo Re: Implanty Olsztyn - gdzie? Pomocy :). 13.09.07, 21:06
                  Ewuniu, może nie trzeba dołu? Jeśli masz ładne ząbki, to po prostu górę Ci
                  dopasuje, żeby było symetrycznie :). I nie martw się, jest naprawdę całe mnóstwo
                  specjalistów, którzy czynią cuda :).
              • ashkoo Re: Implanty Olsztyn - gdzie? Pomocy :). 13.09.07, 21:05
                Marysiu, wizytę mam ustaloną na 28.09. Powoli zaczynam się denerwować... Wiesz,
                co lekarz kazał mi wziąć ze sobą??? Pusty termos! A na co? Na opatrunki z lodem,
                które będę sobie zmieniać co godzinę, żeby opuchlizna nie była aż tak bardzo
                widoczna... masakra... na co mi to było :D??? dam znać, jak już będę miała śruby
                w kościach... brrr...
                • marysia844 Re: Implanty Olsztyn - gdzie? Pomocy :). 13.09.07, 21:23
                  O jej... :D Dasz rade, bede myslec o Tobie w tym dniu, moze to jakos
                  pomoze. A bylo Ci to po to, zeby juz nigdy w zyciu nie ukrywac zebow
                  a usmiechac sie od ucha do ucha :)

                  Mi tez sie znajomi pytaja na co mi to bylo jak musze latac ze
                  szczoteczka, nie moge jesc orzechow, odkrajam skorki od chleba,
                  narzekam ze mam wielkie dziury i wstydze sie usmiechac. Ale ja wiem
                  doskonale na co mi to bylo i nie zaluje decyzji. Ty tez to doskonale
                  wiesz, takze trzymam kciuki i zycze powodzenia :)
                  • tutiki Re: Implanty Olsztyn - gdzie? Pomocy :). 17.09.07, 01:30
                    hej dziewczynki!
                    ashkoo trzymam kciuki!
                    ja tu na razie w Anglii baluje. Dzis np mielismy wycieczke i wiadomo- kazdy
                    robil zdjecia. i co? ogladam teraz fotki i prawie wszedzie prawie wszyscy
                    szczerza zabki do obiektywu tylko nie ja! Mam tego dosc!!!
                    Podoba mi sie tu i nie chce wracac, ale z drugiej strony chce dokonczyc sprawy
                    zwiazane z zebami, wiec wrocic musze.
                    Ale boje sie tego. Dodatkowo orto mowil ze moja druga dwojka, ktora mam, jest
                    mala i trzeba bedzie ja jakos powiekszyc. Co on kombinuje?
                    Udam sie do kogos od implantow na wizyte jak wroce. Musze poszukac w necie, moze
                    cos znajde. Ale boje sie podwojnie-raz ze mi spieprza cos, a dwa ze mnie nie
                    bedzie stac na implanta. Matko, jakbym chciala zeby juz bylo po.
                    Pozdrowienia drodzy bezdwojkowcy
                    • tutiki Re: Implanty Olsztyn - gdzie? Pomocy :). 17.09.07, 01:33
                      zapomnialam dodac, ze z tych nerwów juz nawet sni mi się to moje feralne
                      uzębienie. wczoraj mialam sen, ze cos nie wypalilo w leczeniu i mialam
                      wstawionego jednego zęba a dwa usuneite na przedzie i nik nie chcial ich
                      wstawic, a koles od implantow okazal sie byc oszustem!

                      paranoja!!

                      to przeciez TYLKO zeby! i niestety AZ zeby...
                      • tutiki Ashkoo masz juz wkrety????? 28.09.07, 19:29
                        bolało? jak sie czujesz? jestes opuchnieta?
                        pisz prosze~!
                • marysia844 Re: Implanty Olsztyn - gdzie? Pomocy :). 02.10.07, 16:24
                  I jak wrazenia? jak sie czujesz? bolalo Cie? A jak Ci lekarze tam?
                  Mnoswtwo pytan :) Mam nadzieje ze wszystko w porzadku, ja teraz
                  niestety rzadziej tu zagladam, bo jestem na wymianie i jeszcze nie
                  mam neta. Kiedy kolejna wizyte masz? :) pozdrowienia
                  • zuzik2 Re: Implanty Olsztyn - gdzie? Pomocy :). 13.10.07, 16:35
                    Jezuniu! czytam tu waszego topika i ciarki mnie przechodzą! ja
                    dopiero jestem na początku tej drogi. Czyli zakladanie aparatu i tak
                    dalej. Ale widze ze naprawde trzeba przejśc swoje! Ja sie
                    zdecydowalam mam kase a od wszystkich szlysze po co ci to i na co!
                    (dodam ze mam 27lat). Ale od tak dawna mam na tym tle kompleksy sami
                    rozumiecie :)i chce w to wejsc mimo wszystko!
                    Czytam wasze rozwazania i rowniez kibicuje. Mam cichą nadzieje,na
                    pomoc z waszej strony bo chce pojsc za waszym przykladem!pozdro
                • marysia844 Re: Implanty Olsztyn - gdzie? Pomocy :). 24.10.07, 14:15
                  Ashkoo...odezwij sie!! :)
                  Jak sie czujesz? Jak bylo? Napisz cos :)
                  • ashkoo Po stu latach Ashkoo :) 08.11.07, 22:52
                    Witam, Marysiu, Tutiki i inni moi kochani Rozmówcy. I przepraszam, że tak długo
                    nie dawałam znać - miałam sporo na głowie, również związanego z moimi
                    nieszczęsnymi zębami.

                    Okazało się, że nie kwalifikuję się do implantacji!!! Miałam już, jak wiecie,
                    nawet ustaloną wizytę implantacji (w Ostrowiu, pisałam o tym), ale na dosłownie
                    kilka dni przed zabiegiem spanikowałam i poszłam na konsultacje do innego
                    lekarza - okazało się, że po prawej stronie mam za mało miejsca na implant i
                    trzeba będzie mi spiłować nieco trójkę. Ok, to mnie jeszcze nie przestraszyło.
                    Ale poszłam do kolejnego implantologa, który stwierdził, że bez przeszczepu
                    kości z brody (!!!) nawet nie ma co zabierać się do wkręcania implantów, bo mam
                    za cienką kość w miejscu dwójek (kość zanikła, ponieważ nie rósł w niej ząb). I
                    zaśpiewał mi za to 14 000!!! ale jeszcze nawet to mnie nie odwiodło od pomysłu
                    wkrętów i przeszłam się do jeszcze jednego specjalisty, który przyznał rację
                    swoim przedmówcom - za mało miejsca, za cienka kość i w ogóle, że implanty z
                    przodu to ryzykowny kosmetycznie zabieg...

                    Wtedy zadzwoniłam do lekarza z Ostrowia, który miał robić mi zabieg,
                    powiedziałam mu o tym wszystkim, czego nasłuchałam się od innych, a on mi na to,
                    UWAGA!, : "No tak, rzeczywiście, dwójki są przecież na przedzie i implant może
                    trochę prześwitywać przez cienką kość, ale to najwyżej nie będzie się pani
                    szeroko uśmiechać" !!!!!!!!!!!!!!!!!

                    Odpadłam :D.

                    Ale znalazłam doskonałe rozwiązanie zastępcze (polecił mi je dentysta, do
                    którego chodzę od dziecka :D) - mosty motylkowe (adhezyjne, maryland), które są
                    najmniej inwazyjne, bo nie spiłowuje się do nich zębów, tylko mocuje do zębów
                    sąsiadujących takie właśnie"motylki" które przytrzymują sztuczny ząb.

                    I w ten oto sposób, kochane druciaki, po 12 m-cach noszenia aparatu, wydaniu
                    (razem z aparatem i wszytskimi wizytami) 6000 zł mam śliczne, wybielone nawet,
                    ząbki :)!!!

                    Napiszcie, jak umieścić zdjęcie, to Wam pokażę.

                    i pamiętajcie - trafić na kiepskiego orto to pół biedy, trafić na kiepskiego
                    implantologa - to szarpanie się do końca życia i strata naprawdę ogromnych
                    pieniędzy...

                    cCzekam na wieści, co u Was. Marysiu, jak tam???
                    • zuzik2 Re: Po stu latach Ashkoo :) 09.11.07, 12:19
                      Ashkoo! Zmroziła mnie twoja historia, jestem na etapie nalozenia
                      aparatu. Nie mam jednej dwójki, po prawej stronie.Orto stwierdzila
                      ze robimy miejsce na dwójke pod implant.Ale nie powiedziala mi ze
                      musze miec jakies przeszczepy kosci.Jestem załamana! Nie stac mnie
                      na zaden przeszczep! Myslalam o tylko o implancie!!I tak miesiac
                      trwalo zanim zdecydowalam sie na aparat! Dodam ze zeby mam scisniete
                      i nie widac tak szpary ale usmiech mam okropny przez ten brak
                      dwojki, ktora mi nie wyrosła!Prosze podaj wiecej szczegolow
                      dotyczacego tego mostku? i wklej swoj usmiech, z gory dziekuje!!
                      • zuzik2 Re: Po stu latach Ashkoo :) 09.11.07, 12:35
                        a jeszcze jedno, nie mam pojecia jak wkleic zdjecie! Wyslij mi na
                        maila monikaaa23@wp.pl. Dziekuje
                    • marysia844 Re: Po stu latach Ashkoo :) 10.11.07, 13:31
                      Jejku...ale sie porobilo!! Ciesze sie jednak ze wyszlas z tego
                      wszystkiego zadowolona...
                      Przypuszczam ze w moim przypadku bedzie podobnie, bo tez pewnie
                      zanikla mi kosc, skoro przez przeszlo 20 lat nie rosl w niej zab :(
                      U mnie poki co sytuacja jak dawniej - duze dziury na przodzie i
                      tyle. Wstydze sie usmiechac. Oprocz tego leczenie stoi w miejscu bo
                      wyjechalam na wymiane i wracam dopiero na swieta, kolejnym razem w
                      styczniu juz na stale.

                      Mam kilka pytaj zwiazanych z tymi mostkami:
                      1) czy sa one trwale? czy np. mozna ugryzc jablko? skorke chleba?
                      2) jak one sa dokladnie przymocowane do zebow? czy widac te
                      mocowania?
                      3) czy mozesz sie szeroko usmiechac? :)
                      4) ile to kosztuje?

                      Rozumiem ze nie masz juz aparatu, skoro wybielilas sobie zabki...?:)
                      Ciesze sie ze jestes zadowolona!

                      aha no i mam jeszcze prosbe - niestety nie wiem jak sie tu umieszcza
                      fotki wiec mogla bys mi wyslac zdjecie na maila gazetowego? :)

                      Pozdrawiam bardzo cieplo





                      • tutiki Re: Po stu latach Ashkoo :) 12.11.07, 14:48
                        no to wychodzi na to ze bezdwojkowcy nie moga miec implantow!!! ale sie porobilo!

                        ashkoo, dolaczam sie do postu marysi i tez prosze o zdjecie, i odpowiedzi na
                        zadane przez nia pytania, i jesce na jedno dodatkowe:
                        czy latwo znalezc kogos kto zaklada te mostki, i w jakim miescie ty je zakladalas?

                        moje leczenie tez sie nieco wydluzy przez wymiane, na ktorej bede do poczatku
                        stycznia. ale lece teraz do polski na 2 dni to wpadne na wizyte do orto.
                        • marysia844 Re: Po stu latach Ashkoo :) 13.11.07, 11:28
                          Jestes w takiej samej sytuacji jak ja Tutiti, z ta wymiana, tylko ze
                          ja wracam dopiero na swieta i w sumie zaczynam sie troche martwic
                          czy to nie zaszkodzi moim zebom. Tez jestem do stycznia, chetnie by
                          przedluzyla, ale m.in ze wzgledu na aparat wracam...
                          • tutiki Re: Po stu latach Ashkoo :) 13.11.07, 20:49
                            ja tez bym baaardzo chetnie przedluzyla, ale ze wzgledu na licencjat i aparat
                            wracam. (choc uniwerki w UK nie sa chetne do przedluzania pobytu studentom z PL,
                            wiec w sumie przedluzenie nie byloby takie pewne, ale mniejsza z tym).
                            jak teraz polece do orto, to on mi za duzo nie zdziala. pewnie drut wymieni.
                            wiec sie nie stresuj marysia, duzo ci sie nie przeciagnie leczenie.
                            • ashkoo Re: Po stu latach Ashkoo :) 13.11.07, 23:29
                              cześć, laseczki :)

                              odpowiadając na Wasze pytania:
                              niestety, mostki nie są aż tak trwałe jak implanty, trzeba się liczyć z tym, że
                              po paru latach mogą "puścić" (ja liczę na to, że medycyna pójdzie do przodu albo
                              ceny w dół i wtedy coś podziałam);
                              są bardzo fajnie zamocowane na takie "motylki" do jedynek i trójek od tyłu - nie
                              widać ich w żaden sposób, ponieważ są wewnątrz, przyklejone czy jakoś zaczepione
                              do zębów (bez spiłowywania ich, jak przy normalnych mostach). Ja wszystko gryzę,
                              ale staram się uważać (ale z aparatem też na początku uważałam, a potem się
                              przyzwyczaiłam).
                              To zrobi tak naprawdę każdy protetyk - cena waha się 500-1500 zł w zależności od
                              materiału.
                              Zdjęcia na razie nie wyślę, bo aparat mi padł :D.

                              Pytajcie, będę pisała, co wiem :).
                              • ashkoo Re: Po stu latach Ashkoo :) 13.11.07, 23:33
                                PS. Nie mam już aparatu, bo te "motylki" działają dokładnie tak samo, jak
                                retencyjny (ruchomy, zakładany, żeby utrzymać efekt). Jeszcze dołu nie
                                ściągnęłam, ale to tylko dlatego, że muszę usunąć ósemki (brr), bo się pchają na
                                świat, a nie mają miejsca :).
                                Masakra z tymi zębami!!! ALE WARTO - wszystkie obcinanie skórek od chleba,
                                dziury w uśmiechu przez rok czy dwa, boląca szczęka i poranione policzki... No i
                                jakieś 8 tyś złotych w plecy. Nic nie zastąpi pozbycia się kompleksu :)!!!
                                <usmiecha_sie_pelna_geba_i_ma_wszystkie_zeby> :D
                                • zuzik2 Re: Po stu latach Ashkoo :) 15.11.07, 10:12
                                  hej Ashoko! Super,ze jestes zadowolona. Mi osobiscie dalas nadzieje
                                  z tymi koronkami. A niesamowicie by bylo jakby sie aparat zdjeło po
                                  roku noszenia , tak jak w twoim przypadku! Moze sie uda :)hihi
                                • tutiki Re: Po stu latach Ashkoo :) 15.11.07, 12:23
                                  ashkoo, latwo znalezc kogos kto zaklada te mostki?

                                  w jakim miescie ty je zakladalas i ile wizyt musialas odbyc zanim ci je
                                  przymocowali??
                                  • tutiki Re: Po stu latach Ashkoo :) 15.11.07, 12:25
                                    a sory, na jedno pyt juz odpowiedzials piszac ze mosty zrobi prawie kazdy protetyk.
                                    • ashkoo Mostki 16.11.07, 15:52
                                      Tutiki - najpierw poszłam, żeby mnie obejrzał tak ogólnie (1. wizyta), potem
                                      kazał ściągnąć aparat i przyjść na wycisk. No to przyszłam. Zrobił dwa wyciski -
                                      jeden na prawdziwą koronkę, drugi na zaślepki (2. wizyta). Na drugi dzień
                                      przyszłam na założenie zaślepek (3. wizyta). Po tygodniu na założenie mostków
                                      (4. wizyta). :))) I to wszystkooooooo.
                                      • tutiki Re: Mostki 18.11.07, 12:45
                                        dzieki za odp.

                                        a mozesz powiedziec ile dokladnie zaplacilas za swoje mosty?

                                        i jak sie w ogole z nimi czujesz? masz wrazenie ze sa trwale, odporne na
                                        naciski, gryziesz nimi wszystko ?
                                        • tutiki Re: Mostki 18.11.07, 12:46
                                          jak mozesz przeslij prosze zdjecie swojego usmiechu :)
                                      • zuzik2 Re: Mostki 19.11.07, 13:12
                                        Ashokoo, mam takie pytanko? Z twoich wczesniejszych wypowiedzi
                                        zrozumialam ,ze ty nosilas aparat tylko 12miesiecy? Pytam sie,
                                        poniewaz ja po prostu go nienawidze :) I sie uczepilam tej
                                        informacji :) Co do zdjecia to ja rowniez ładnie prosze, prosze,
                                        prosze :)Wyslij mi swoj usmiech! :)
                                        • ashkoo Same kłopoty 04.12.07, 11:42
                                          O rany, dziewczyny, same kłopoty z tymi zębami... Motylki sie u mnie
                                          nie trzymają... Okazuje się, że te płytki metalowe od motylków,
                                          które opierają się o jedynki i trójki, nie chcą przylegać do moich
                                          zębów. Miałam fuksa, bo denstysta jest moim znajomym i... oddał mi
                                          ta kasę, kótra na nie wydałam i w zamian zrobił mi koronki na
                                          włóknach szklanych (1500 zł za obie, więc połowę taniej). Wygląda
                                          ładnie, ale muszę uważać na to, co jem - mogę zapomnieć o sucharach
                                          i twardych jabłkach... pewnie nawet o marchewce... Odpowiadając na
                                          inne pytanie - tak, aparat nosiłam 12 miesięcy - teraz włoknaszklane
                                          utrzymaja mi efekt tak, jak aparat retencyjny (ruchomy, który
                                          jeszcze przez pół roku po zdjęciu stałego trzeba nosić). Dół też
                                          ściągnłęam po 12 miesiącach, ale mam retencyjny na noc, kóry trzeba
                                          własnie 6 miesięcy jeszcze nosić.

                                          Wracając do mostów na włóknach szklanych - pomysł o tyle dobry, że
                                          tani i nie narusza zębów, o tyle zły, że nie wiadomo, ile wytrzyma.

                                          No nic, zobaczymy. Zdjęcie wyślę w wolnej chwili, obiecuję. Jestem
                                          śliczna ;)!!!
                                          • tutiki Re: Same kłopoty 04.12.07, 16:31
                                            oja, faktycznie same klopoty...
                                            a ile ci te motylki wytrzymaly?
                                            troche lipa ze niby masz dwojeczki ale nie mozesz nic twardszego gryzc :///
                                            kurcze, twoje wiesci o co rusz to nowych problemach z tymi naszymi dwojkami nie
                                            nastrajaja optymistycznie...
                                            trzymaj sie dzielnie i czekamy na foto!!!
                                            • ashkoo Re: Same kłopoty 05.12.07, 16:57
                                              Właściwie w ogóle nie wytrzymały... Od razu miałam kłopot, ale myśleliśmy z
                                              dentystą, że może się jakoś "dopasują" - niestety... Ale jestem śliczna :D
                                              zapominam o kłopotach :D.
                                              • zuzik2 Re: Same kłopoty 08.12.07, 20:28
                                                Ashoko, mam nadzieje, ze to rozwiazanie okarze sie lepsze.Mowa o
                                                tych koronkach.:)
                                                Ja cały czas wertuje internet w poszukiwaniu jakies rozwiazan. Nadal
                                                mysle o implanciku.Nie wiem, moze da sie jednak cos zrobic. Czytalam
                                                ze da sie odbudowac tą kosc. Fakt, na pewno bedzie to kosztowac
                                                jednak sadze ze jest to na dłuzsza mete najlepsze rozwiazanie.Mam
                                                jeszcze duzo czasu (pewnie z minimum rok). Dziekuje Ci Ashoko, ze
                                                zagladasz na te forum. Ogromnie nam tym pomagasz :)
                                                • ashkoo Trzymam kciuki 10.12.07, 00:06
                                                  Zuzik2, pewnie, że warto zainwestować w odbudowę kości. Ja po prostu nie mam już
                                                  czasu - ślub zbliża się wielkimi krokami, nie mogę zaryzykować przekładania
                                                  terminu, na który czekamy oboje 20 miesięcy :). Poza tym, mam też ważniejsze
                                                  wydatki niż uroda (kolacja dla 100 osób, hehehe). No i te koronki wyglądają
                                                  naprawdę ładnie, więc chwilowo (mam nadzieję, że jak najdłużej), jestem
                                                  baaaardzo zadowolona :0.
                                                  Trzymam kciuki, a na forum będę zaglądać, bo mnie strasznie ciekawi, jakie będą
                                                  efekty waszego leczenia. Buziaki.
                                                  • zuzik2 Re: Trzymam kciuki 10.12.07, 15:37
                                                    Ashoko, doskonale Cie rozumiem :) Zrobilabym dokladnie to samo :)
                                                    Niestety na moim slubie nie usmiechalam sie cała buzką tak jak
                                                    pragnełam :( No i wydatki, pamietam ze były ogromne, wiec to
                                                    rozumiem. Poza tym wcale nie mowie, ze nie zrobie sobie mostka hehe
                                                    To wszystko naprawde duzo kosztuje i nam bezdwojkowcom jest duzo
                                                    trudniej w zdobyciu pieknego usmiechu, takiego jak juz ty masz. A
                                                    wlasnie gdzie ta fotka, ktrora nam obiecalas :))))Pozdrawiam goraco
                                                  • ashkoo Re: Trzymam kciuki 11.12.07, 17:11
                                                    Heh, gdybym wiedziała, jak się tu umieszcza foty... Podajcie jeszcze raz maila -
                                                    wyśle :).
                                                  • tutiki Re: Trzymam kciuki 11.12.07, 18:40
                                                    moj mail to tutiki@gazeta.pl
                                                    czekam z niecierpliwoscia :)
                                                  • zuzik2 Re: Trzymam kciuki 12.12.07, 09:23
                                                    Moj maile: monikaaa23@wp.pl :)))
                                                  • marysia844 Re: Trzymam kciuki 13.12.07, 10:54
                                                    Ja tez sie dołaczam do prośby: ashkoo jak bys mogla wyslac na mojego
                                                    gazetowego maila...:)
                                                  • wiedzma30 Re: Trzymam kciuki 29.01.08, 19:26
                                                    Czy rowniez moge prosic o zdjatka?
                                                    Na maila gazetowego.

                                                    Z gory dziekuje!
                                                  • marysia844 Mam zaślepki!! 04.01.08, 21:23
                                                    Jejku dziewczyny!! Mam w koncu moje zaslepki i jestem zachwycona!!
                                                    Nie moge sie oderwac od lusterka. Wyobrazacie sobie, po tylu latach
                                                    w koncu z przyjemnoscia patrzec na swoj umiech... Askhoo cos juz o
                                                    tym wie :)
                                                    A to sa tylko zaslepki, nie sa idealne, ale i tak bardzo sliczne.
                                                    Jestem bardzo bardzo zadowolona!!!
                                                    ps. zainteresowanym moge wyslac fotke na maila :)
                                                  • zuzik2 Re: Mam zaślepki!! 11.01.08, 10:58
                                                    Hejka! To ty juz przyjechałas do Polski? Myslalam ze 30 stycznia
                                                    bedziesz :) Fajnie ze juz masz" kompletny usmiech: :))) Pewnie , ze
                                                    wysylaj fotke, czekam :))
                                                  • marysia844 Re: Mam zaślepki!! 23.01.08, 20:26
                                                    Bylam na swieta i taki prezent dostalam :)
                                                    Moze to nieprawda, ale wydaje mi sie ze od czasu tych zaslepek mam
                                                    lepszy kontakt z obcymi ludzmi (czyzby chodzilo o usmiech?)
                                                  • zuzik2 Re: Mam zaślepki!! 28.01.08, 13:38
                                                    Wydaje mi sie, ze czesciej sie usmiechasz , usmiech powoduje lepsze
                                                    samopoczucie a ludzi taka osoba przyciaga!!!! :)))))
    • wiedzma30 Kilka pytan 28.01.08, 18:52
      Witam!
      Dzis Was znalazlam :) Rozumiem, ze w tym watku pisza osoby, ktorym nie wyrosly
      gorne dwojki - przyjmiecie mnie do klubu? ;))) Ja nie dosc, ze nie mam tych
      dwojek, to jeszcze mam rozstrzelone zeby - duze zeby... Jedna dentystka - byla
      ;) - gdy otworzylam buzie powiedziala o! ale masz wielkie zeby jak chlop... tiaaa...
      W sumie, jak ktos nie wie ze ich nie mam - to sie nie domysli, bo wyglada jakbym
      miala tylko szeroko rozstawione zebiska. Zazwyczaj znajomi zauwazaja dopiero jak
      im mowie o co chodzi ;)))
      Za kazdym razem na kontroli, moja dentystka przebakuje mi o mozliwosci zalozenia
      aparatu, rozsuniecia - jeszcze bardziej - jedynek i klow i wstawienie implantow.
      Wlasie bylam kilka dni temu i teraz czytam kolejny raz o implantach itd.
      Ogolnie zeby mam ladne, zadbane, biale. Moze kiedys jak bede miala duzo kasy
      ;))) to pomysle powaznie o implantach. Na razie na pewno mnie na nie nie stac...

      Pozdrawiam!
      • zuzik2 Re: Kilka pytan 29.01.08, 13:00
        Hejka! Koszt jest spory, wiadomo. Ale co sie nie robi dla urody i
        dobrego samopoczucia :))) Mam tylko nadzieje ze cena bedzie
        stopniowo spadac, i zdołam odłozyc co nie co kaski :)))
        Dodam jeszcze, ze jesli teraz nie poprawie usmiechu , to pewnie
        juz nigdy sie na to nie zdobede.
        Ps. witaj w naszym klubie :))))pozdrowionka
      • marysia844 Re: Kilka pytan 01.02.08, 10:27
        To prawda,ze to wszystko kosztuje fortune, ale naprawde sie oplaca.
        Ja jeszcze nosze aparat i mam tylko wstawione zaslepki, ale
        niesamowicie wplynelo to na moje zycie! Usmiecham sie gdy tylko mam
        okazje, niczego juz sie nie wstydze, czuje niesamowity konfort, mam
        lepszy kontakt z ludzmi i na pewno sprawiam wrazenie weselszej
        osoby, bo jak sie ktos usmiecha to automatycznie wydaje sie
        radosniejszy. Wreszcie lubie patrzec na swoje zdjecia, bo wczesniej
        z drzeniem serca patrzylam jedynie czy przypadkiem nie pokazalam
        zebow. I na kazdym zdjeciu bylo tak, ze wszyscy sie pieknie
        usmiechali z zebami a tylko ja nie.
        Wiem, ze jak sie nie ma pieniedzy to sie nie ma, ale zawsze mozna
        cos zrobic: nie jechac 2 lata na wakacje, wziasc kredyt, zamienic
        samochod na komunikacje miejska itd. Poza tym implanty nie sa tu
        jedynym rozwiazaniem, sa tez jakies mosty nie niszczace sasiednich
        zebow, o ktorych pisala askoo, sama sie nad nimi zastanowie.

        Wiem, ze zainwestowanie w usmiech na pewno sie oplaca!! Zycze
        powodzenia
        • wiedzma30 Re: Kilka pytan 01.02.08, 18:12
          Dzieki!
          Wiem, ze to duzo pieniedzy i troche czasu. Mam nadzieje, ze za jakis czas -
          kilka lat? - uda mi sie cos z tymi zebiskami zrobic. Nie mieszkam w Polsce i
          ceny takich uslug, sa tutaj dosc wysokie. Jak patrze na ceny w Polsce, to
          moglabym juz dzis zakladac aparat. ;)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja