sloneczko_najjasniejsze
20.06.07, 23:21
załozyłam aparat dokładnie 2 tygodnie temu. Pierwsze dni - teksańska masakra piłą mechaniczną- bolało niesamowicie, dodatkowo raniło tu i tam, ale w końcu się z tym uporałam...Doszedł jednak poważniejszy problem. No i mam stresa, bo zamek delikatnie sie obniżył z jedynki (albo cały ząb). Pomyślałam: odkleił się, ale jest tak silnie przymocowany do zęba, że juz sama nie wiem, o co chodzi. Jakieś czary go obnizyły, czy co? Ale to i tak pikuś, bo oto druga jedynka szaleje- ogólnie nie boli, tylko "tli", jedynie jak ja dotknę albo myję zęby. Podniosła się do góry, podczas gdy pozostałe zęby jak stały, tak stoją. Uzyskałam taki efekt pianina, gdzie jeden klawisz jest naciskany, a drugi nie. No, moze przesadzam, ale dosyć się podniosła ta jedynka. I nie wiem, czy to ma tak być, czy właśnie rujnuję sobie proste zęby górnej szczęki (aparat nosze ze względu na krzywy dół). Następna wizyta dopiero za 3 tygodnie, a do tego czasu chyba zwariuję. Jak myślicie, czy ja jestem przewrażliwiona, czy faktycznie coś jest nie tak?