julia_mama_oli
23.06.07, 21:18
a prawie już kończę leczenie. szkoda. Ale za to mogę się z wami podzielić moimi doświadczeniami. Miałam krzywe jedynki i dwójki dolne - nachodziy na sibie z braku miejsca a na górze brak dwójek (taki defekt natura mi sprawiła) i kieł rosnący w poprzek od prawej jedynki na górze. Koszmar po prostu. Aparat zalożyłam w 2003 r. w październiku dwie ekstracje miałam żeby zrobić miejsce dla rozsuwających się zębów. co miesiąc wizyta. pod koniec 2005 r. było już prawie ok. został tylko ten kieł do wyprostowania i zrobienie miejsca na implant za dwójkę. No i okazalo się że jestem w ciąży - przerwa w leczeniu. podjęłam znów w listpadzie 2006. po ośmiu miesiącach w lipcu idę już na implant. Jak coś chcecie wiedzieć to pytajcie. Plus leczenia jest taki że w aparacie nauczyłam się porządnie czyścić zęby.