kolendra-7 13.09.07, 10:14 we wtorek ortodontka zakłada mi aparat stały.Uprzedziła,że będzie to trwać około półtorej godziny.Zdziwiłam się,czemu to tak długo schodzi.Mozecie mi napisać,w jaki sposób ona zakłada aparat? I czy to boli? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
gocha1112 Re: Zakładanie aparatu 13.09.07, 10:40 hej! szczerze mówiąc to ja bym mogła siedzieć na fotelu i pół dnia;) u mnie to trwało około 45min z jednym łukiem. przed założeniem orto czyści zęby po czym zakłada pierścienie zazwyczaj na 6. tu trzeba orto trochę pomóc bo każe Ci przygryzać co chwile aby te pierścienie dobrze weszły na ząbka;) jak dopasuje wielkością to nakłada klej i osadza je na stałe. później już tylko lepiej układasz sie wygodnie na fotelu daje Ci ślinotok(nie wiem czy sie to tak nazywa ale to urządzenie ma zbierać ślinę z ust) zakłada takie rozszerzacze byś nie musiała trzymać ust otwartych i sobie klei klei i klei zamki;) między czasie utwardza je światłem na końcu zakłada drut i po sprawie;) a na końcu dostałam wyprawkę tzn szczoteczkę pastę kilka ulotek i jeszcze szczoteczkę turystyczna taką co można ładnie złożyć i do torebki wrzucić ;) i u mnie to tak wyglądało jeszcze do tego wszystkiego muzyczka leciała no super;) a boleć zaczęło dopiero po powrocie do domu....czyli za jakąś godzinę i bolało przez tydzień;( ale dało sie wytrzymać;) a jak poszperasz w archiwum to na pewno znajdziesz jak to wyglądało u innych.. Odpowiedz Link
sympatycznaaparatka Re: Zakładanie aparatu 13.09.07, 15:26 Ja mam aparat ok 2 tygodni. Ortodontka zakładała mi mniej więcej godz. Wcale mi się nie dłużyło bo całą akcję oglądałam w odbiciu na oknie ;). Tak jak koleżanka powiedziała, wyczyściła mi zęby i po kolei zakładała cały aparat. W domu bałam się że mnie to będzie bardzo boleć, ale okazało się,że nic mnie nie bolało. Lecz drugi dzień nic nie mogłam ugryźść, ale w następny dzień było już ok. Za to miałam inny problem. Strasznie bolał mnie język w tych miejscach gdzie spotykał się z pierścieniami. Podrażnione miałam też policzki, co uniemożliwiało mi to normalne spanie, lecz znalazłam sposób i tak przez cały tydzień spałam z otwartymi ustami ;). Wszkole mi nikt nie dokucza co mnie zdziwiła, a także panie szybko zapamiętuję moje imię przez to cudo c mam na ząbkach. Aha i zakładanie aparatu wcale nie boli ;-) Odpowiedz Link
sysia_6 Re: Zakładanie aparatu 13.09.07, 16:25 jak dla mnie zakladanie jest jedna z najgorszych rzeczy szczegolnie dolnego aparatu,bolalo mnie jak wciskala na sile separatory i nie przyjemne jest jak mas pelno jakis wacikow w buzi blee fuj i na wymioty ciagnie.. no a po zalozeniu pierwsze godziny nie czujesz bolu tylko czujesz jakbys miala pelno w buzi.. a bol pojawia sie po paru dniach i trwa okolo tydzien,1 dwa dni sa koszmarne pozniej idzie sie przyzwyczaic;) ja juz swoj nosze 8 miesiecy;) Odpowiedz Link
sympatycznaaparatka Re: Zakładanie aparatu 16.09.07, 11:11 Mówisz, że zakładanie dolnego aparatu boli. ięc ciesze się że nie musze mieć jego zakładanego. Wszyscy piszą o tych sepatorach. Ja jedna tylko niewiem co to jest. Wiem tylko że nie miałam tego zakładanego. Pliska odpowiedźcie. Pełno wacików mi nie przeszkadzało, a ból miałam przez 2 dni(nie był straszny) później już prawie zapominałam o aparacie. A co do 8 miesięcy to ci zazdroszcze. ja nosze tylko 2 tygodnie. Odpowiedz Link
megastrong Re: Zakładanie aparatu 16.09.07, 17:14 Ja tez noszę go nieco ponad 2 tygodnie.. Miałam zakładany na raz górę i dół i w sumie trwało to niecałą godzinkę. Moja ortodontka jest super szybka ;) Nie bolało - ani góra ani dół. Jak zeszłam z fotela, to czułam, że mam twarz jak szympans - wydawało mi się, ze strasznie mi usta odstają. Po powrocie do domu było ok. Koszmar zaczął się w nocy. Nie mogłam spać z bólu. Najgorsze były 4-5 dni, potem powoli przechodziło. Teraz już czasem zapominam, że mam aparat. Odpowiedz Link
hanwar Re: Zakładanie aparatu 16.09.07, 21:19 u mnie też nie trwało to długo, ale w odróżnieniu od Was za bardzo nic nie odczuwam.pierwszego dnia ciężko było ze świeżo osadzonymi pierścieniami, a potem to tak jakbym aparatu nie miała. Odpowiedz Link
daisy90 Re: Zakładanie aparatu 01.10.07, 19:47 Boze, czytam i w ogole nie rozumiem Waszego bolu;p Ja mam damona3 i zakladanie polegalo (oprocz czyszczenia itd) po prostu na przyklejeniu zamkow, nie mam zadnych pierscieni, gumek, tylko drucik i zamki. Kompletnie nie wiem, jak wygladaja normalne aparaty, ale mysle, ze sa bardziej skomplikowane. Nosze juz swoj 11 miesiecy. Prawie rok;d Podobno niedlugo maja mi go sciagnac! Nie moge sie doczekac! ;*** Odpowiedz Link
driadea Re: Zakładanie aparatu 01.10.07, 20:11 Ja też nie mam żadnych pierścieni, separatorów, tylko zameczki i drucik. Ale nie wiem, jaka metodą mnie leczą (jutro minie tydzień odkąd mam aparat, na pierwszej wizycie się wypytam). Odpowiedz Link
daisy90 Re: Zakładanie aparatu 04.10.07, 19:28 No to raczej masz damona, masz polprzezroczysty aparat? Odpowiedz Link
driadea Re: Zakładanie aparatu 05.10.07, 18:53 Mam górę kosmetyczną, dół metalowy. Nie sądzę, aby to był Damon, kosztował 2000+1450pln, a na wizyty mam chodzić co 4 tygodnie- Damon zdaje się ma dłuższe przerwy..? Odpowiedz Link