ryka9
29.10.07, 12:22
Nosze aparat od 2 lat. Moja orto chce mi już ściągać, ale ja nie chce!
oczywiście są efekty, ale nie takie jakich sie spodziewałam.. założyłam aparat
dopiero w wieku 17 lat, nie była to jakaś wielka wada, ale była przyczyną
kompleksów.. miałam nadzieję, ze po tym czasie będę mogla sie uśmiechać do
woli, ale mam przesunięta górna os ( tak to sie nazywa? ) w prawo, a dolną w
lewo, dwójki trochę z tyłu, mały odstęp miedzy jedynkami.. nie jest to uśmiech
moich marzeń.. wizyty w drugim roku leczenia były co 2, 3 miesiące, zamki na
jedynkach są ewidentnie krzywo naklejone, 3 miesiące temu odpadły mi 4 zamki w
dolnym luku i orto uznała, ze można jej już ściągnąć! czuje sie zawiedziona..
do tego dochodzi kwestia finansowa.. moi rodzice chcieliby zeby leczenie jak
najszybciej sie skończyło i zmiana ortodonty nie bardzo im sie usmiecha..
wspomnę jeszcze, ze chodzę do najdroższej orto w okolicy, mówiła, ze nie ma
przypadków żeby sie cofnęła komuś wada i zawsze konczy leczenie do 2, 5 roku,
to myślałam, ze dobrze trafilam.. miał ktoś z Was podobną sytuację? czy po
skończeniu leczenia był ktoś niezadowolony?