vloweer
11.11.07, 00:16
Od 3 lat noszę aparat. Problem był TYLKO taki, że kilka lat zanim
nałożyli mi aparat inna głupia ortodontka wymyśliła, że dobrze
będzie wyrwać prawą czwórkę. Przez to zrobiła mi się dziura i
somistnie przesunęła się oś. Po założeniu aparatu, choć mówiłam, że
chodzi o wyrównanie osi, moja ortodontka przez 2 lata zaklejała mi
uwczesną dziurę. Gdy ta już zniknęła usłyszałam "Możemy ściągać", a
oś miałam przesuniętą o CAŁEGO zęba w prawo! Teraz zrobiła mi nową
dziurę obok dwójek i od 5 m-cy ciągle przesuwa mi oś, przy okazji
piołując zęby wciąż. Jest już w pożątku, a dziura ciągle i ciągle
jest! Założyła mi jakiś drut, który ma niby ciągnąć zęby i szparę
zamykać, ale ile to już trwa!!! Na dodatek, nie wiadomo skąd, mam
przesuniętą oś na dole. I, żeby ją zamknąć, trzeba robić to samo, co
na górze, czyli następny rok. Czy ta ortodontka w ogóle wie co robi?
Czy wy też macie takie problemy? :(( Ja już nie mam siły do tego
aparatu