orchidea69
30.11.07, 22:22
Witam,
W listopadzie miją 3 lata odkąd mam aparat na zęby (2 łuki). Nie mam niestety
czym zrobić zdjęcia, ale jedynki były ustawione jakby "w dzióbek" i przez to
miałam wykrzywione też dwójki i jedną trójkę, czyli jakby za mało było
miejsca, moje zęby są dosyć duże. Ortodontka często zmieniała mi grubość
drutu, chodziło o "chowanie zębów w dziąsła" (nie wiem jak to się fachowo
nazywa). I rzeczywiście, zaczęły się równo ustawiać, jednak jedynki jeszcze
nie są w równiej linii. Na ostatniej wizycie moja lekarka oświadczyła mi,że za
miesiąc chce mi zdjąć aparat, na co ja odpowiedziałam, że jeszcze nie jestem
zadwolona z efektu. I mam teraz bardzo gruby drut z prostopadłymi drucikami na
wysokości trójek, żeby zęby jeszcze "cofnąć".
Ufff nie wiem czy ktoś zrozumiała co mam na myśli.
Lekarka powiedziała mi również, że można było na początku dokonać ektrakcji
zębów, ale wtedy nie miałabym juz takiego ładnego uśmiechu.(?)
I zgłupiałam, zastanawiam się czy może isć na konsultację do innego ortodonty.
Ale co w takiej sytuacji? Przeciez aparat powinno się zdejmować dopiero po
uzyskaniu idealnego zgryzu.