Zycie z aparatem

08.12.07, 19:18
    • mj_83 Re: Zycie z aparatem 08.12.07, 19:30
      Czesc od 30 listopada mam zalozony aparat.Juz zdazylam sie przyzwyczajic ale
      poczatki nie byly za ciekawe.Najpier rtg potem wizyta konsultacyjna,wyrwanie
      dwoch czworek u gory,umowienie sie na wyciski-nieprzyjemne przynajmniej dla
      mnie.Zalozenie separatorow na kilka dni-przyznam szcerze ze mnie bolalo nie
      moglam jesc ani zacisnac do konca szceki.No i wkoncu ten wyczekiwany dzien
      zalozenie aparatu.Trwalo to godzinke jedyna nieprzyjemnosc to wcisniecie
      pierscieni i luku,ale przezylam:)
      No ale pierwsze dni nie byly takie radone optarta i pohaczona buzia nie moglam
      jesc nic twardego nawet mielic buzia bo czulam bol i todenerwujace
      swedzenie.Poogl gryzeczek dla dzieci schlodzony w zamrazalniku przynosi ulge i
      szybko przyzywczaja zeby do "obcego ciala".Wosk stomatologiczny ktory ortodonta
      daje pacjentowi naprawde pomaga i pozwala zabezpieczyc i wyleczyc podraznione
      miejsca.A i jesli zaleci wam kupno Solcoselyr-dental to kupcie masc do
      najtanszych nie nalezy ale pomaga skutecznie.
      Aparat mam od tygodnia a juz po tzrech dniach zauwazylam jego dzialanie mam
      wystajace gorne dwojki i nachodzace na siebie jedynki dwojki opadly w dol i
      szeroko sie rozsunely a miedzy jedynkami jest taka szpara ze kartke papieru
      wcisne bez problemu.
      Niedlugo dolacze fotki i bede je wklejac na kazdym etapie leczenia zeby inni
      mieli wzor jak i jakie wady mozna leczyc.
      Wy tez sie dolaczcie
      pozdrawiam
      • evvka1 Re: Zycie z aparatem 11.12.07, 07:53
        Bardzo szybko następują u Ciebie zmiany. Mam aparacik od prawie 3ch
        miesięcy i nie widzę u siebie dużych zmian. Cierpliwie czekam;)
Pełna wersja