spineczka83
22.01.08, 10:08
Cześć,
jakiś czas temu dość pilnie udzielałam sie na forum ortodontycznym!
Dziś powracam by pochwalić się tym co wydarzyło się u mnie od kiedy
założyłam aparat ;)
Miałam dość poważną wadę: przodozgryz - tzw. III klasę (proszę
zauwazyć, że użyłam czasu przeszłego ;)
Żuchwa była większa od górnej szczęki, albo jak kto woli - górna
szczęka była zbyt mała w stosunku do żuchwy. W efekcie przednie
dolne ząbki wystawały przed przednimi górnymi - nie wyglądało to
zbyt interesująco, co więcej w górnej szczęce miałam: zgryz
krzyzowy, cofniętą dwójkę (bardzo mocno, wydawało sie, że w ogole
nie miałam dwójki) no i tzw. wampirzy ząbek - trójka wyrastała z
podniebienia.
Dolne zęby były w zasadzie bez zarzutu - lekko słoczone 1 i 2.
Ponieważ była ona zbyt duża, zmuszona byłam usunąć dwie dolne 4.
W grudniu minęły dwa lata odkąd mam aparat. 14 lutego 2008 ściagam
górny łuk! Po przodozgryzie śladu nie widać. :) Dolny aparat zdejmę
w późniejszym czasie (kwestia 4-5 miesięcy).
Powiem tylko tyle... aparat to była najlepsza decyzja w moim życiu ;)
Postaram się później wkleić fotki przed i po ;)
Pozdrawiam wszystkich zadrutowanych, a niezdecydowanym mówie: nie ma
się nad czym zastanawiać :)
spineczka z bydgoszczy