Pętelki na łuku.Czy ktoś z Was to miał???

04.03.08, 20:07
Witam. Podczas ostatniej wizyty u moja bardzo miła Pani Ortodontka
założyła mi łuk z pętelkami, które mają wysunąć moje górne 1 i 2 do
przodu(moja wada to tyłozgryz),a ja się dzisiaj rano budze i
pomyędzy jedynkami mam dziure przez którą mógłby swobodnie
przepłynąć Titanic. Cóż, nie zachwyca mnie to...ale jeżeli tak ma
być to trudno. Moje pytanie brzmi, czy któś z Was też tak miał???
Czy tak ma być...a może powinnam się zgłosić do mojej Orto? Sama nie
wiem... Nie chce wyjść na histeryczke, ani niepotrzebnie przedłużać
leczenia. Co sądzicie???
    • tosienka99 Re: Pętelki na łuku.Czy ktoś z Was to miał??? 05.03.08, 07:13
      ja osobiści tak nie miałam, ale z tego co piszesz że ci się robi przerwa to nic strasznego po prostu musisz to przeczekać. Ja np. mam odstęp między jedynkami tak mniej więcej 1,5-2 mm i tak od początku leczenia a na razie nie widzę żeby chciało jej się schodzić. Pewnie później będziesz miała łańcuszek czy jakieś coś co pozwoli im się zjeść

      Pozdrawiam
    • figa33 Re: Pętelki na łuku.Czy ktoś z Was to miał??? 05.03.08, 09:29
      Czegoś tu nie rozumiem. Jesli masz tyłozgryz, to wątpię aby orto
      ciągnęła górne jedynki jeszcze bardziej do przodu, wręcz przeciwnie,
      aparat musi działać tak, aby góra się cofała a dół szedł do przodu.
      Ja również mam tyłozgryz. I podobny problem ale z dolnymi jedynkami,
      które dotychczas były idealne, zero szpar, wszystko równiusieńkie.
      Odkąd mam aparat na dole, czyli jakieś 1,5 miesiąca, między tymi
      jedynkami powstała szparka, na razie niewielka ale mam świadomosć że
      może się powiększyć. Jednak to nie jest powód do paniki, bo
      całkowicie normalnym skutkiem przesuwania się zębów są różne zmiany
      w postaci np szpar. Jedne szpary się zamykają (ja miałam 2 mm szparę
      między górnymi jedynkami, aktualnie po 4 miesiącach ZERO !) a inne
      chwilowo otwierają, aby w końcowym efekcie wsztstko mogło się
      wyrównać.
      Także chwilowo na Twoim miejscu bym nie panikowała tylko cieszyła
      się że "coś się dzieje" :)
Pełna wersja