32 lata i tylko rok w aparacie!

16.03.08, 10:30
Chciałam napisać do "wiekowych" którzy wahają sie przed założeniem
aparatu. Mimo iż leczenie u takich jest z zalożenia trudniejsze i
dłuższe to wcale tak nie musi być. Z założenia bo mnie też moja orto
powiedziała żebym nastawiła sie na minimum dwa lata leczenia,bo
wiadomo kościec u osób dorosłych nie jest taki jak u młodziutkich
osób czy dzieci. Ale teraz po pół roku sama jest zdziwiona jak zabki
szybko mi się przesuwają i to wcale nie przy użyciu mocnej siły bo z
wyjątkiem momentów po zmianie drutów wogóle nie czuję siły działania
aparatu. Po ostatniej wizycie stwierdziała że zdejmujemy za pól
roku, czyli dokładnie w rok od założenia aparatu. A może to zasługa
aparatu (samoligaturujący się)i dobrej ortodontki? W kazdym bądz
razie jestem przeszczęsliwa!
Podr. dla wszystkich "dojrzałych" aparatowiczów
    • ferg_666 Re: 32 lata i tylko rok w aparacie! 16.03.08, 23:09
      to bardzo dziwne, bo ciagle slyszy sie cos innego, raz ze wolniej,
      raz ze trzeba dluzej zeby potem zeby nie wracały do stanu sprzed.
      tyle tego sie nasluchalam ze chyba po prostu balabym sie sciagnac po
      1 roku.
      • mitsuko76 Re: 32 lata i tylko rok w aparacie! 17.03.08, 21:03
        Ja też się dziwię, bo zakładalam że będzie cięzko ale po pól roku
        mam już wszystko na swoim miejscu, jedynie milimetrowe dopasowania
        ząbków mi zostały. Ufam że orto wie co robi, wygląda na kobitę z
        duża wiedzą, do początku miała konkretny plan leczenia, każdy etap
        planowany. Rozumiem że nie wszystko da sie w ortodoncji przewidzieć
        ale widzę jak niektórzy ekperymentują róznymi działaniami na zębach,
        jak np, mój znajomy,mial mieć delikatna korektę a teraz wyszły z
        tego wielkie przesunięcia zębów..ale to tylko takie moje
        spostrzeżenia laika :)
    • pinup Re: 32 lata i tylko rok w aparacie! 18.03.08, 11:47
      gratulacje szczesciaro! szczerze mowiac tez licze na taki cud!
      dla mnie taki czas noszenia aparatu jest calkiem logiczny. byc moze
      zeby u doroslych przesuwaja sie wolniej, ale przeciez to oznacza tez
      mniejsze prawdopodobienstwo nawrotu wady. w naszych szczekach juz
      nic sie nie zmienia, nie rosnie i samo z siebie nie przesuwa. ja
      mialam usuniete 3 osemki wiec bezposrednia przyczyna stloczenia
      zebow zostala wyeliminowana. nie widze powodu, dla ktorego mialyby
      wrocic na swoje dawne miejsce przy noszeniu retainera. dokladnie tak
      jak ty nie czuje wcale dzialania aparatu i naprawde mam nadzieje, ze
      jednak 2 lata nie beda konieczne!
      • agapulka18 Re: 32 lata i tylko rok w aparacie! 20.03.08, 11:39
        wszystko jest ok, tylko powiedz mi czy ty robiłaś już nowe zdjęcie rtg? przed
        decyzja o zdjeciu aparatu powinno się zrobić je i zobaczyc czy korzenie również
        się przesunęły, bo ząbki to mały pikuś-szybko się prostują, ciężej idzie to
        korzeniom. jeśli tylko zęby ustawiły się prawidłowo to i tak pod wpływem
        korzenia przesuną się w swoje stare miejsce. Tak mi się przynajmniej
        wydaje:):):) Ja mam 21 lat i orto na ostatniej wizycie (Ponieważ noszę aparat 4
        miesiące i jeśli chodzi o ustawienie się zębów to od około miesiąca jest
        idealne!) ale orto mówi że to i tak za krótko aby utrzymać efekty, dlatego po
        roku zaproponowała iż na trzy może cztery tygodnie (oczywiście po zrobieniu rtg)
        ściągnie mi ligaturki i łuk zostawi same zameczki (głupio to będzie pewnie
        wyglądać:P) i jeśli nic się nie przesunie ani o milimetr to zakładamy retainer.
        Myśle ze to świetny pomysł, bo szkoda byłoby stracić osiągnięty efekt tylko
        przez zbyt szybką decyzję o zdjęciu aparatu.
        Pozdrawiam!
        • mitsuko76 Re: 32 lata i tylko rok w aparacie! 22.03.08, 12:54
          No chyba nie bardzo rozumiem, jak zęby mogą się przesunąć a korzenie
          pozostać na miejscu? Przecież korzenie stanowią integralną cześć
          zęba. Mówimy oczywiście o przesunięciu w poziomie, czyli w kości
          szczęki, a nie o jakiś nachyleniach zęba do przodu czy do tyłu.
          Chyba chodzi raczej o sprawdzenie czy w miejscu był dawniej korzeń
          odbudowała się kość. Bo korzenie przesuwając się z jednej strony
          robią jakby nowy "dół" w kości a w miejsce starego powinna nastąpić
          odbudowa, aby korzenie nie wracały w stare miesjce.
          Co do zdjęcia rtg to pewnie dobry pomysł, jak będzie bliżej terminu
          zdjęcia aparatu to zapytam o to moją orto.

          Pozdr.
          • edytka_1984 Re: 32 lata i tylko rok w aparacie! 25.03.08, 23:33
            czesc
            mam takie pytanie do mitsuko76:
            czy moglabys opisac jaka miałaś wadę?
            czy może jakis zgryz otwarty lub cos takiego?
            czy może chodziło tylko o zamkniecie szpar międzyzębami?
            będe Ci wdzieczna za odpowiedz,
            pozdrawiam
            • mitsuko76 Re: 32 lata i tylko rok w aparacie! 26.03.08, 10:27
              jasne że mogę, żadna tajemnica:)
              Miałam tzw.wampirze zęby - trójki wysunięte, jedną dwójkę cofniętą.
              W wyniku leczenia ortodontycznego (spiepsz...ego) jako dziecko
              mialam usuiętą jedną czwórkę, przez co środek zębów mam przesunięty
              o jakieś 2-3 mm. To tyle. Leczenie mam bezekstrakcyjne, zastosowana
              mi stripping, środek przesuwamy wyciągami. Środek nie będzie on
              jednak idealnie na swoim miejscu ponieważ wybrałam opcję bez
              usuwania, mialam wybór albo usuięcie zęba po przeciwnej stronie i
              ustawinienie środka idealnie albo stripping i bliskie środka
              przesunięcie zębów. Ponieważ to przesuniecie mi nie przeszkadzało(
              prawdę mówiąć to przez 30 lat żyłam w nieświadomości że coś takiego
              mam dopiero orto mnie uświadomiła:))wybrałam wersje drugą. Dla mnie
              najważniejsze były kły i cofnięta dwójka.
              • edytka_1984 Re: 32 lata i tylko rok w aparacie! 26.03.08, 23:38
                czesc mitsuko76,
                dziękuje za odpowiedz;
                pytalam bo zastanawiam się nad założeniem aparatu i nad tym jak długo będe musiała go nosic; wiem, że podręcznikowy przykład to 2 lata ale każda osoba jest indywidualna i może to przebiegać dłużej lub krócej.
                • mitsuko76 Re: 32 lata i tylko rok w aparacie! 27.03.08, 19:16
                  Dokładnie- róznie to może u róznych osób wyglądać, na czas leczenia
                  wpływa na pewno rodzaj wady, szybkość przesuwania się zębów no i
                  wiedza ortodonty. Trzeba założyć wersję pesymistyczną bo lepiej się
                  pozytywnie "rozczarować" niż oczekiwać błyskawicznego wyleczenia
                  • joanna221 Re: 32 lata i tylko rok w aparacie! 28.03.08, 08:12
                    A mogłabys podać namiary na Twojego ortodontę? Bo ja szaukam kogoś
                    godnego polecenia.Byłabym wdzieczna :)
                    • mitsuko76 Re: 32 lata i tylko rok w aparacie! 28.03.08, 10:08
                      A skad jesteś? Bo chyba najlepiej znaleźć ortodontę w swojej okolicy
                      • joanna221 Re: 32 lata i tylko rok w aparacie! 28.03.08, 10:54
                        Jestem z Warszawy
                        • mitsuko76 Re: 32 lata i tylko rok w aparacie! 28.03.08, 13:03
                          No to chyba nie musisz sie niepokoić o dobregę specjalistę
                          mieszkając w W-wie,musisz popytać znajomych i pobuszować na forum.
                          Ja jestem z Kielc i bez sensu byłoby chyba dojeżdzać tutaj na
                          leczenie.
    • kocica27 Re: 32 lata i tylko rok w aparacie! 01.04.08, 00:28
      Ja mam 31 lat i noszę aparat prawie 7 miesięcy. Po miesiącu dół był już prawie
      prosty, po 4 miesiącach orto stwierdziła, że dół już jest idealny i nic więcej
      tu nie robimy. Góra, która miała mniejszą wadę jest za to gorsza niż była -
      porobiły się szpary i nie wiem, co teraz będzie. Gdy mówię itd. widoczne są u
      mnie tylko dolne zęby, na górnych mi mniej zależy, ale skoro już się poddałam
      leczeniu, to chciałabym, by i góra jakoś przyzwoicie wyglądała. Na początku
      powiedziano mi, że moje leczenie z uwagi na drobne wady będzie trwało rok do
      półtora. A teraz boję się, że przez tą górę to i 2 lata nie starczy :-((((((((((((
      • mitsuko76 Re: 32 lata i tylko rok w aparacie! 02.04.08, 12:29
        hmmm.a ufasz swojej orto i wierzysz że dobrze Cię leczy? a jak
        tłumaczy wydłużenie czasu leczenia? Wszystko zależy jak bardzo
        idealnie chcesz mieć ustatawione ząbki, u mnie odpuścilismy sobie
        idealny środek, teraz ważne jest już tylko ustawienie poprawnie
        zgryzu. Moja otro wie czego ja oczekuje, ona z kolei wie co jest
        potrzebne i na tej podstawie działa.
    • kocica27 Re: 32 lata i tylko rok w aparacie! 04.04.08, 16:41
      Dzisiaj byłam u orto i powiedziała, że dół zdejmujemy w wakacje - w zasadzie
      można by wcześniej, ale chce poczekać do porodu (obecnie jestem w 7 m-cu ciąży i
      mam termin na 15.06) żeby poprawił mi się stan dziąseł. Góra - zmieniła mi tym
      razem drut na grubszy - zobaczymy, co z tego wyniknie. Być może ta szpara się
      zamknie.... W każdym razie teraz będziemy robić tylko i wyłącznie górę i może w
      końcu coś ruszy.
      Nie wiem, czy pytanie o wydłużenie czasu leczenia było do mnie - ale jeśli tak
      to odpowiem, że się trochę zagalopowałam. To nie tak, że miałam początkowo nosić
      rok, a teraz wyszło, że 2 lata, tylko ja tak sama z siebie się boję, że może się
      wydłużyć. Orto uważa, że wszystko idzie dobrze i zęby mi się b. szybko
      przesuwają. Na razie mam aparat niepełne 7 miesięcy, dół będzie zdjęty przed
      upływem 12 miesięcy, co z górą - to dokładnie nie wiadomo, ale może wyjdzie 1,5
      roku, co wcale nie będzie źle.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja