iceladybug1987
09.07.08, 22:56
przejrzałam z grubsza całe forum i nie rzucił mi się w oczy taki wątek ;)
jutro o 13:45 :P czeka mnie założenie aparaciku - tytanowego, bez gumek .
czasem wydaje mi się, że moje zęby to najgorsze zęby na świecie, ale
oczywiście tak nie jest, dlatego zastanawiam się, czy ktoś z Was ma
doświadczenia z wyciąganiem zęba z kości za pomocą aparatu stałego...? ja mam
zatrzymanego kła - nie wyrósł mi niestety w dzieciństwie... przez to mam
oczywiście niemałą przerwę (co ciekawe między jedynką a dwójką), więc czeka
mnie całkiem dużo przesuwania... i 'ciężkie leczenie', jak to powiedziała
dzisiaj moja ortodontka... ale wierzę w nią, siebie i moje zęby ;) chirurg
odsłonił mi ząbka i przykleił do niego zamki, jutro będzie podpięty do
aparatu. od razu mówię (jeśli kogoś też to czeka) jedyne, co boli, to
zastrzyki - ja dostałam pięć (przy okazji wyrywano mi mojego sztucznego zęba,
ale to osobna długa historia), trzy w podniebienie twarde i one bardzo bolały
:/ ale po zabiegu bardzo szybko doszłam do siebie, praktycznie po godzinie.
ściąganie szwów też nie bolało :) przepraszam, że się tak rozgadałam :P
zapraszam do podzielenia się doświadczeniami z zatrzymanymi ząbkami ;)
pozdrawiam !!!
Karolina - od jutra Aparatka ;)