Dodaj do ulubionych

Zakładanie używanych łuków-czy możliwe???

05.10.08, 13:55
Mam wrazenie że moja ortodontka zakłada używane łuki.
Dlaczego:
1. Jak ściąga łuk nigdy nie wyrzuca go tylko odkłada na tackę.
2. Nowy łuk zawsze przynosi pomoc z zaplecza- nigdy nie widziałam
aby rozpakowywała go przy mnie
3. Ostatnio łuk mnie uwierał wiec pani powiedziała- ok- założymy
taki zupełnie nowy po czym wyciągnęła faktycznie nowy z opakowania
4. Ostatnio na stoliku obok fotela stal koszyczek z jakimiś
karteczkami- chyba danymi pacjentów - karteczki były w woreczkach a
razem z nimi rózne łuki.
NIe wiem - może mam jakieś zwidy. Gabinet jest bardzo prestiżowy i
jakos mi sie to nie mieści w głowie żeby używali wielorazowych
łuków.. napiszcie co o tym sadzicie.
Obserwuj wątek
    • ferg_666 Re: Zakładanie używanych łuków-czy możliwe??? 08.10.08, 19:34
      szok normalnie gdyby to byla prawda, ja kiedys wzielam drut zdjety z moich zebow
      do domu, bo chcialam go sobie na spokojnie "powyginac", orto dziwila sie i
      troche smiala z tego, ale dala bez zadnego sprzeciwu.
      u mnie zawsze otwiera szuflade a tam mnostwo opakowan z drutami, zawsze rozrywa
      nowe.
      z drugiej strony jak babka tak robi, to powinna po odkazeniu do torebek je
      chowac, zeby zachowac pozory "nowosci", jezeli naprawde uzywa uzywane i tak nie
      robi to jest głupia.
      • dolores12 Re: Zakładanie używanych łuków-czy możliwe??? 09.10.08, 11:24
        Ja już od paru lat nie noszę aparatu, ale jakiś czas temu czytałam
        na jakichś zagranicznych forach w internecie, że nawet w bogatych
        krajach na Zachodzie Europy i w USA 'recycling' ortodontyczny jest
        na porządku dziennym.POwtórnie uzywane są nie tylko łuki, ale i
        zamki.Jeśli to prawda, to w Polsce na bank tak jest.
    • pinup Re: Zakładanie używanych łuków-czy możliwe??? 09.10.08, 13:52
      brrr koszmar jakis! ja nosze aparat kosmetyczny z bialymi lukami,
      ktore 'scieraja sie' czasie noszenia. nie ma szans zeby zalozyli mi
      ponownie ten sam, albo uzywany luk po kims innym. mimo naprawde
      trudno mi wierzyc w taki recykling. przeciez wszyscy placimy za to
      grube pieniadze.
    • jobi Re: Zakładanie używanych łuków-czy możliwe??? 12.10.08, 20:07
      Może i zboczę troszkę z tematu, ale odnoszę wrażenie, ze boicie się swoich
      ortodontów, że boicie się z nimi rozmawiać. Może i nie powinna się jeszcze
      odzywać, bo jeszcze nie mam założonego aparatu, ale już niedługo więc dość
      często tu zaglądam, żeby się troszkę doszkolić.
      Sama do niedawna byłam 100% dentofobem, który nawet na fotelu bał się
      powiedzieć, że mnie ząb boli, co obecnie źle się dla mnie w przypadku paru zębów
      skończyło. Jednak od jakiegoś czasu dobrze czuję się na fotelu i nie boję się
      rozmawiać z dentystą i ortodontką o moich wątpliwościach. Uwierzcie mi, to jest
      naprawdę proste i robi się milsza atmosfera w gabinecie. Porozmawiajcie o
      waszych wątpliwościach. W końcu leczenie ortodontyczne kosztuje koszmarną kasę.
      Ja ostatnio zaskoczyłam moją ortodontkę pytaniem, jakie uczelnie, kursy i
      specjalizacje skończyła, że mówi o sobie "ortodonta". Była zaskoczona, bo nikt
      jej wcześniej z pacjentów o to nie pytał, ale wszystko ze szczegółami mi
      opowiedziała,a tydzień później zadzwoniła do mnie, żeby mi życzyć powodzenia
      przed wyrwaniem ósemki.
      Tutaj tylko sami zaczynacie się podkręcać, a myślę, że nie warto. Proponuję
      naprawdę szczerą rozmowę w gabinecie i nie ważne jak prestiżowy gabinet i jaka
      szycha w nim siedzi. Wy jej za to płacicie.
      • ooo7 Re: Zakładanie używanych łuków-czy możliwe??? 13.10.08, 08:42
        Wiesz jakoś sobie tego nie wyobrażam:
        -Pani doktor, podejrzewam, ze zakłada pani używane łuki.
        -Dlaczego tak pani myśli?
        -Bo nie widzę żeby były wyciągane z woreczka a ostatnio mój łuk pani
        obskrobała paznokciem
        -...eeee....
        -Poza tym taka dyskusja była na forum i kilka osób też ma takie
        podejrzenie
        -....dyskusja o mnie była??
        -nie konkretnie o pani ale o zakładaniu uzywanych łuków
        -....eeee....

        Wiesz jakoś nie widzę dalszego ciągu..


      • figa33 Re: Zakładanie używanych łuków-czy możliwe??? 13.10.08, 10:22
        Niestety mam podobne wrażenie, jak jobi - duża grupa posiadaczy
        aparatów sieje na forum niezły zament, ale nikt nie jest na tyle
        poważny, żeby porozmawiać z własnym ortodontą. Nie macie do nich
        zaufania ? Nie chcecie wiedzieć, co się dzieje z Waszym zgryzem ? Ja
        przy każdej wizycie jestem "upierdliwa" do granic możliwości, jeśli
        mam najmniejszą wątpliwość, lub chcę zwyczajnie zaspokoić swoją
        ciekawość, przy każdym spotkaniu z ortodontką zasypuję ją
        dziesiątkami pytań. Na szczęście jest cierpliwa i zawsze odpowiada ;)

        Zapytałam również o te łuki, przyznaję że nie dla własnej wiedzy,
        ponieważ wiem, że ja zawsze dostaję nowe. Mam łuki powlekane białym
        teflonem i zawsze na bank dostaję nowe.
        Zastanówcie się proszę, jaki sens miałaby każda wizyta, gdyby nie
        wymieniano łuków na nowe ? Równie dobrze mógłby w aparacie siedzieć
        jeden drut przez pół roku. Druty pomiędzy wizytami "pracują" -
        rozciągają się, eksploatują. Konieczność wymiany na nowy drut wynika
        z tego, że taki zużyty drut nie ma już swoich właściwości i nie
        działa tak, jak powinien. Każdy rodzaj (grubość) drutu działa z inną
        siłą, zaczyna się od drutów cieńszych (ja o ile mnie pamieć nie
        myli, zaczynałam chyba od 8, a po roku doszłam już do 16).
        Tak więc fundowanie komuś używanego (czytaj: zużytego i nie
        działającego poprawnie) drutu nie ma najmniejszego sensu.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka