easy_come
13.03.09, 13:06
Bardzo was prosze o info, bo wydaje mi się , że ktoś mnie robi w jajo! Poszłam
do dentystki wybielić zęby, wstawić brakujące np implanty. Uwaga - wizyta była
w listopadzie 2008 roku czyli nie tak dawno - mam ślub w czerwcu 2009 więc
chciałam ładnie wyglądać - dentyska powiedziała mi, że trzeba jeszcze założyć
aparat ortodontyczny i że ona zdąży. Aparat miał wyrównać (w pionie) dolne
zęby i górne zbliżyć do siebie, zeszlifowano mi jedynki i założono na drut
gumkę. Założenie aparatu odbyło się 6 grudnia, ponieważ ta pani bardzo mi się
nie podobała, zmieniłam dentystę, natomiast ta druga teraz już mi chce
ściągnąć aparat, ale ja przeczytałam że to jest za szybko, że w ogóle do
czerwca to za krótko! Obawiam sie, że zostałam przez tę pierwszą dentystkę
zwyczajnie naciągnięta na 8500zl za damona3. Wiem że zakłada się te aparaty
czy szyny retencyjne żeby się zęby nie przesuwały ale i tak mam mętlik w
głowie! Od grudnia do dziś tylko 3 miesiące! Obawiam się najgorszego!