sloneczko_najjasniejsze
10.05.09, 22:32
Mój problem polega na tym, że mam jedną jedynkę większą od drugiej, co okazało się po 2 latach noszenia aparatu:/ Moja orto wyraziła złotą myśl, że jak się ma zęby krzywe, to nie widać, że sa krzywe, a jak są proste, to widać, że są krzywe. Myslałam , że skonam:( Problem polega na tym, że wysyła mnie do dentysty ażebym to sobie naprawiła. Może się mylę, ale prostowanie zębów nie jest czasami w jej gestii? Szlifowanie, koronka, czy licówka to dla zębów obciążenie, dla mnie niewygoda i kolejne wydawane pieniądze, co przy założeniu, że na nich nie śpię, szczególnie mnie nie cieszy. Miał ktoś podobną sytuację? Przeprszam, że może powtarzam wątek, ale wyszukiwarka nie działa.