Historia sięga tam - gdzie "wzrok nie sięga"

06.12.09, 11:36
Rodzajowy, codzienny obrazek wg. omniankowskiego autochtona (czyli mnie - jojcorza).

Zwyczajny przechodzień z ulicy Warszawskiej, potrafiący czytać i kojarzący fakty, rzuca okiem na klepsydrę nalepioną przy łomiankowskim kościele.

Tam napisano czarno na białym tle, "śp. xxx Mamaj, żył lat 75 zmarł dn. 1.12.2009 o czym zawiadamiają ....etc, etc".

No i co z tego, zapyta sceptyk?

A no to że:

- tegoż przechodnia (a i setki innych jak domniemam) obsłużył niejaki pan Mamaj z Burakowa, wwiercając się w Matkę Ziemię i dostarczając Im H2O - płyn niekoniecznie na co dzień doceniany, ale jak na ironię stanowiący wielkość jak poniżej:

płyny ciała stanowią 60% ogólnej masy ciała kobiety i 70% ogólnej masy ciała mężczyzny.
www.we-dwoje.pl/ile;wody;potrzebuje;czlowiek,artykul,7848.html

A jak myślicie, o płyny o jakim podłożu chodzi?

- Mamaj (być może nasz śp. Mamaj będącym potomkiem niejakiego MAMAJA, co nie jest takim "księżycowym" założeniem) dokonał żywota Swego na Mazowszu pracując dla naszej szczęśliwości:

Sprawdź tutaj, czy to historycznie uwarunkowany w Łomiankach śp. Jegomość?:
pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_na_Kulikowym_Polu

- a może Mamaj to taki "Kowalski z milionów" nie warty uwagi Szanownych Blogowiczów?
    • miu4 Re: Historia sięga tam - gdzie "wzrok nie sięga" 08.12.09, 14:21
      Pan Mamaj "od studni" to chyba rochę młodszy? Tak mnie się jakoś zdawało.
      Ps. Mamajów w Łomiankach chyba sporo mieszka.
      • lomek2 Re: Historia sięga tam - gdzie "wzrok nie sięga" 08.12.09, 14:46
        W swoim czasie, kiedy nazywano chłopów pańszczyźnianych, którzy wcześniej
        nazwisk nie mieli, często nadawano im nazwisko pana do którego wcześniej
        należeli. No i narobiło się różnych -ckich i -skich, których potomkowie dzisiaj
        w niezrozumiałym celu i z niezrozumiałym zapałem usiłują udowodnić nieistniejące
        szlacheckie lub magnackie pochodzenie. Chyba aby sobie i otoczeniu coś udowodnić
        przy braku innych namacalnych zasług oraz cech osobistych.

        Jest też bardzo mało prawdopodobne, aby ten i tamten Mamaj byli połączeni
        jakąkolwiek korelacją DNA :) Prawie na pewno tamten Mamaj nie nazywał się
        zresztą wcale "Mamaj", a jest to tylko współczesne spolszczenie.
        Już prędzej jesteśmy potomkami Tuchaj-Beja, który słynął z tego że nie
        przepuścił żadnej samicy która mu się nawinęła i, jak twierdzą naukowcy, jego
        geny są obecne u bardzo poważnej części obecnych mieszkańców bliskiego wschodu.
        A że Tuchaj-Bej wczasował również w Rzeczypospolitej i niejedną laszkę
        przeleciał, wiec pewnie i niejeden ze współczesnych Polaków mógłby powiedzieć
        "jam jest....". Mimo braku ryb siną barwa wykłutych.
        :)
        Ale nie wszystkie rysy mongoloidalne wśród Polaków muszą być śladami genów
        wielkiego wojownika. Prędzej jest to spuścizna po jednym i drugim przemarszu
        Armii Czerwonej, która po zjedzeniu wszystkich owiec i kóz na swojej drodze
        zaspokajała się również z kobietami, którym się nie udało ukryć na czas.
        • esscort Re: Historia sięga tam - gdzie "wzrok nie sięga" 08.12.09, 15:09
          Tuchaj Bej na pewno nie przepuszczał, ale najwybitniejszym "ojcem"
          Europy i Azji był Czyngis Han, którego geny mają dzisiątki milionów
          ludzi, a szacuje się, że potomkow w lini prostej ma ok. 18 milionów (z
          tego ok. połowa zyje w Europie).
          To zresztą widać :))
          • pwz90 Re: Historia sięga tam - gdzie "wzrok nie sięga" 08.12.09, 15:14
            Jedni pochodzą od dzingishana inni tuchajbeja a nasz Prezydent od
            Króla Polski...
            www.tvn24.pl/-1,1632468,0,1,kaczynski-pochodzi-od-krzywoustego--a-ty,wiadomosc.html
            • lomek2 Re: Historia sięga tam - gdzie "wzrok nie sięga" 08.12.09, 15:32
              Napisałbym na ten temat swoje zdanie, ale nie chciałbym być ścigany z urzędu za
              obrazę majestatu, co z pewnością miałoby miejsce, biorąc pod uwagę to, co
              miałbym napisać.
              :)

              Escort, masz rację, pokiełbasiło mi się z Dżyngis Chanem. Ech, ten Sienkiewicz -
              ściemniacz ;)
              • kaczusio Re: Historia sięga tam - gdzie "wzrok nie sięga" 08.12.09, 16:19
                Niektóre uczone w piśmie piszą, iż po kądzieli to matka ewa żyła jakieś 200 000
                lat temu. /np w/g zespołu z Berkley z 1991 r badanie DNA mitochondrialnego 142
                000-285 000 lat/.Tak, że nie trzeba sięgać zbyt daleko by znaleźć wspólnego
                przodka. A jak ktoś chce może to być mamaj, który oddzielił się od afrykańskiej
                gałęzi ok 100 000 lat temu, gdy europejczycy wydzielili się około 40 000 lat
                temu. No i cale lata, wieki,tysiąclecia walk, wędrówek ludów i co kto woli. A w
                dodatku podobno gwałcone kobiety szybciej zachodzą w ciąże, cóż matka natura dba
                o właściwy dobór puli genów.
                • miu4 Re: Historia sięga tam - gdzie "wzrok nie sięga" 09.12.09, 15:11
                  kaczusio napisał:

                  > ... A w
                  > dodatku podobno gwałcone kobiety szybciej zachodzą w ciąże, cóż matka natura db
                  > a
                  > o właściwy dobór puli genów.

                  O, a ja słyszałam, że nie, bo organizm "się broni", tworzy się jakaś "psychiczna blokada".
Pełna wersja