Cmentarz Ewangelicki na Dąbrowie

05.02.04, 09:53
Mało kto wie, że na ostatnim przystanku linii 701, tuz za betonowym płotem na
rogu Szpitalnej i Zachodniej, znajduje sie cmentarz ewangelicki. I w
przeciwienstwie do tego w Dziekanowie on nadal tam jest.
Artykul o tym mozna znalezc w ostatnim numerze "Naszych Lomianek".
    • sloggi Re: Cmentarz Ewangelicki na Dąbrowie 05.02.04, 11:05
      Czy "Nasze Łomianki" mają swoją stronę w necie?
      • hiuppo Re: Cmentarz Ewangelicki na Dąbrowie 05.02.04, 13:18
        Maja, tylko nic tam nie robia.
        Rozczarowalem sie nia i pozostaje tylko wersja papierowa :(
        • sloggi Re: Cmentarz Ewangelicki na Dąbrowie 05.02.04, 13:46
          Zatem prosba, jeśli jesteś w posiadaniu wersji paierowej, czy mógłbyś tu na
          forum wpisać kilka ciekawostek dotyczących tego cmentarza? (czyli trochę
          spopularyzować to miejsce).
          • hiuppo Re: Cmentarz Ewangelicki na Dąbrowie 07.02.04, 18:23
            Ok, postaram sie ten tekst tu wrzucic w tygodniu, zwlaszcza ze jest to czesc
            artykulu o innowiercach w Lomiankach wogole...
    • hiuppo Synagoga i kaplica ewangelicka (pełen tekst) 09.02.04, 08:26
      autor: Ewa Pustoła-Kozłowska

      "Synagoga i kaplica ewangelicka"

      Warto przypomnieć, że do wybuchu II wojny światowej w centrum Łomianek wznosiły
      się
      obiekty kultu trzech wyznań - kościół katolicki, kaplica ewangelicka oraz
      żydowska bóżnica.
      Społeczność Łomianek, podobnie jak w większości miejscowości dawnego zaboru
      rosyjskiego,
      była wielonarodowa. Jeden z przedwojennych mieszkańców ocenia, że proporcja
      kształtowała
      się następująco: 50% stanowiła ludność polska, 30% - niemiecka i 20% - żydowska.
      Obok Polaków mieszkało tu i pracowało wiele rodzin wyznania ewangelickiego, m.
      in.
      potomków sprowadzonych tu przed ponad stu laty kolonistów, oraz ludność
      żydowska
      przeważnie trudniąca się handlem. Największy zakład przemysłowy - garbarnia
      prowadzony
      był przez rodzinę Raabe.

      Ludność żydowska zaczęta napływać do Łomianek w pocz. XX w. i zamieszkała w
      centrum przy
      dzisiejszej ul. Warszawskiej w niedalekim sąsiedztwie garbarni, która działała
      na
      terenie dawnego folwarku dworskiego między ul. Wiślaną i Fabryczną. Najstarszą
      karczmę
      (przy rogu ul. Wiślanej i Warszawskiej) prowadził Lewin. Duże posesje w centrum
      miał
      też Szyja Justman. Tu byta piekarnia Janklewicza opisywana we wspomnieniach
      Poli Urbaniak.
      Prawdopodobnie najbogatsza byta rodzina Rechtmanów, właścicieli kilku dziatek i
      składu
      drewna zlokalizowanego w miejscu, gdzie stoi dziś budynek UMiG oraz ośrodek
      zdrowia.

      To Rechtmanowie ufundowali okazałą, murowaną bóżnicę, prawdopodobnie na własnym
      placu
      w pobliżu ul. Racławickiej, na tyłach młyna należącego do Blocha. Jedyne
      informacje na
      temat tej budowli pochodzą z listu (udostępnionego mi przez Żydowski Instytut
      Historyczny) przedwojennego mieszkańca Łomianek, pana Stefana Konopki. Był on
      zięciem
      Stanisława Gutowskiego, przedsiębiorcy budowlanego, który wraz z synem
      Sylwestrem
      wznosił budynek tomiankowskiej synagogi. Była ona zaprojektowana przez
      inż. arch. Stanisława Haberlinga, a budowa trwała od roku 1929 do 1934. Przed
      wybudowaniem
      świątyni społeczność żydowska, którą Stefan Konopka ocenia na 70 rodzin,
      odprawiała modły
      w domu rabina. Kilka stów opisu synagogi daje pojęcie o jej rozmiarach i bryle.
      Był to
      budynek bryłą zbliżony do sześcianu (ok. 12 m szeroki, 14 m długi i 14 m wysoki
      do dachu)
      z dachem przykrytym kopułą z blachy ocynkowanej. Forma kopuły przypominała
      kształtem
      kopułę na synagodze w Warszawie. Bóżnica posiadała oczywiście wydzieloną część
      dla kobiet,
      tzw. babiniec. Miał on formę balkonu, na który wiodły schody na zewnątrz
      budynku od
      strony zachodniej. Jak na skalę zabudowy Łomianek byt to budynek okazały,
      stanowiący
      dominantę w krajobrazie centrum miejscowości. Niestety nie udato mi się
      odnaleźć żadnej
      fotografii pokazującej bliżej bryłę bóżnicy. Być może przyczyną ufundowania
      synagogi
      przez Rechtmana byt fakt, że zięciem jego byt kantor, czyli śpiewak prowadzący
      śpiew
      modlitw w żydowskiej świątyni.

      Dla pierwszych mieszkańców wyznania ewangelickiego osiedlonych głównie na Kępie
      Kiełpińskiej
      do ok. 1850 r. katolicki kościół w Kiełpinie prowadził jednocześnie czynności
      urzędu
      stanu cywilnego, czyli udzielał ślubów, chrztów. Od 1820 r. pochówki też
      odbywały się
      na wspólnym cmentarzu. Przyczyną takiego stanu rzeczy byta stabo rozwinięta na
      początku
      XIX w. sieć parafii ewangelickich. Ostatecznie ewangelicy z terenów Dziekanowa,
      Kiełpina
      i Łomianek zostali przyporządkowani parafii w Nowym Dworze. Od początku XX w.,
      kiedy to
      następowało parcelowanie dóbr łomiankowskich, bardzo zwiększyła się liczba
      osiadłych
      tu rodzin ewangelickich. Na obszernych posesjach w tzw. Łomiankach Górnych w
      spisach
      właścicieli z lat 1923 i 1934 spotykamy wiele nazwisk o niemieckim brzmieniu:
      Graff, Beker, Kryger, Englert, Wejmert, Petz, Jobs itd. Gospodarstwa ich
      zlokalizowane były
      wśród pól na naturalnym wzniesieniu w odległości ok. 200 m na zachód od ul.
      Warszawskiej.
      Pozostałością takiego gospodarstwa są budynki przy ul. Kasztanowej użytkowane
      obecnie przez
      tzw. GS, a należące pierwotnie do jednego z najbogatszych gospodarzy Edgara
      Bischoffa.

      O małej świątyni ewangelickiej w Łomiankach, jak dotąd, nie udało mi się
      znaleźć żadnych
      materiałów, zarówno opisowych, jak i ikonograficznych, czyli fotografii lub
      rysunków.
      Wiem tylko, że drewniana kaplica zapewne o bardzo skromnej bryle, bo takie są
      protestanckie
      kościoły, wznosiła się przy ul. Szpitalnej, na placu gdzie dziś jest parking i
      barak
      należące do UMiG. Zachował się natomiast budynek plebanii, w którym po wojnie
      zamieszkał
      dyrektor łomiankowskiej szkoły Teofil Jezierski, i nadal mieszkają jego
      potomkowie.
      Mam nadzieję, że dalsze poszukiwania pozwolą na ustalenie, kiedy i w jakich
      okolicznościach
      zbudowano tę kaplicę. Warto dodać, że działka należąca zapewne do parafii
      ewangelickiej
      ciągnęła się od ul Warszawskiej do ul. Zachodniej położonej obecnie w Dąbrowie.
      Na tym
      krańcu dziatki wydzielony zostat cmentarz ewangelicki, którego szczątki
      zachowały się
      do dziś.

      "Nasze Łomianki"
      luty 2004
    • sloggi Re: Cmentarz Ewangelicki na Dąbrowie 06.12.05, 01:10
      up
      (żeby nie poszło do archiwum)
    • papirus22 Re: Cmentarz Ewangelicki na Dąbrowie 06.12.05, 08:18
      ja wiem, nawet tam byłem kiedyś, w Łomiankach, sa trzy takie cmentarze o ile
      sobie przypominam.
Pełna wersja