flap1
25.05.10, 00:14
Na forum przedstawiamy się nickami. Znaczy mamy być anonimowi z założenia.
Niektórzy się ujawniają. Na dwa sposoby: nick=nazwisko, nick-pseudo=>
większość ma wiedzieć, kto zacz ale w razie czego? "nie ja"
Moj problem polega na tym: Czy uczestnik forum może rozszyfrowawszy nick osoby
publicznej, zwracać sie do niej( o niej) po nazwisku?
Zauważyłem że nick "papirus" nie krył swojej tożsamości w postach. Został
wybrany, zbierał gratulacje. Nie pamietam nazwiska, sorki, ale czy mógłbym się
wobec tego zwracać po nazwisku?
Inny nick. Wymownie "pwz". Z wypowiedzi wygląda, że to radny w powiecie. A
mamy tam jednego. Czy wobec tego gdy na forum wypowiada sie jak ostatnia
świnia mogę, jako nick, napisać- panie G. jesteś Pan bezczelny, a wystawić
mu rachunek w dyskusjach w kampanii jako wyborca?
Bardzo oburza mnie taka postawa osoby publicznej. Kryjąc się za rzekomą
anonimowością pozwala sobie na haniebne i niegodne wypowiedzi.
Czy na prawdę sam, będąc (jasne że też teoretycznie) anonimowy, mogę napisać
G. to podlec a zwolennicy akceptujący to są tacy sami?
Dziś w komunikacie burmistrza dostrzegłem, że wie co sie dzieje na forum.
Apeluje by nie słuchać. Czy na prawde nie mamy na tyle wolności by powiedzieć:
G na forum się zeszmacił? Nie pzw nie pwz tylko on sam G?
Czy nie możemy reagować po prostu: G! Nie chrzań, wiemy, że to ty!
Czego się boimy?