jojcorz
17.08.10, 09:31
A któż tak krytycznie potraktował polską SCENĘ ...
Nie ma bogów w aktorstwie.
Skąd! Prawie że nie ma aktorów, bo nie są nikomu potrzebni. Nikt nie oczekuje poważnych, aktorskich dokonań. Nikt nie potrzebuje Zapasiewicza, Treli.
Kto się zna na tym, co oni grają?
Włączyłem kiedyś telewizor, gdzie leciały akurat „Narty Ojca Świętego”.
Pomyślałem sobie, że to, co Janusz Gajos zagrał w ciągu minuty, niejeden człowiek, który uprawia aktorstwo, a w zasadzie roloróbstwo,[przykład pięknego słowotwórstwa] nie zagra przez całe życie.
Piłkarze powinni się uczyć od Messiego, a młodzi aktorzy od Gajosa.
Ale nikt się nie uczy, bo to nikomu nie potrzebne.
... i co z tej wypowiedzi wynika dla Was - Łmniankowicze?
Wkurzyłem Was?