Poszukuję mobilnej opiekunki dorywczo

04.09.10, 14:47
Witam, poszukuję mobilenej opiekunki do moich dzieci - tylko dorywczo - czasami odbiór ze szkoły
w Łomiankach, czy żłobka w Warszawie (niedaleko ul. Marymonckiej), czasami do zostania z nimi,
gdy ja wychodzę, lub , gdy zachorują (odpukać :-)). Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś chętny i
miły :-).
    • lomek2 Re: Poszukuję mobilnej opiekunki dorywczo 05.09.10, 01:23
      Pewnie, jeśli za pozostały czas tez zapłacisz, to się znajdzie :)
      • mity06 Re: Poszukuję mobilnej opiekunki dorywczo 05.09.10, 20:00
        Nie szkoda Ci czasu na pisanie niepoważnych komentarzy? Przeciez sam/sama wiesz, że jest bez
        sensu i nic nie wnosi. Jest tyle ciekawych rzeczy do napisania, przeczytania :-). Mi osobiście szkoda
        czasu na odpisywanie na tego typu wiadomości, ale z "głupotą czasami warto powalczyć". Może
        coś zrozumiesz, czego Ci z serdecznie życzę :-)
    • wymarzoneurodziny Re: Poszukuję mobilnej opiekunki dorywczo 05.09.10, 11:50
      Spróbuj na portalu niania.pl. Tam jest sporo ogłoszeń. Ze swojej strony mogę
      zapytać się koleżanki, która szuka dorywczej pracy ( sama jest matką 1,5
      rocznego chłopca) czy była by zainteresowana.
    • necessity Re: Poszukuję mobilnej opiekunki dorywczo 07.09.10, 14:35
      Muszę Cię zmartwić, bo przerabiałam to kiedyś. Bardzo trudno jest znaleźć kogoś kto dorywczo się zajmie dzieckiem. Taki luksus to tylko może Ci zagwaratnować babcia lub ktoś inny z rodziny. Wszyscy szukają czegoś na cały etat, na stałe. Mnie się nigdy nie udało kogoś takiego znaleźć. Moze Tobie się uda. Życzę powodzenia.
      • i_bella Re: Poszukuję mobilnej opiekunki dorywczo 07.09.10, 16:10
        ja znalazłam, ale płacę jak za etat. Nie liczę godzin jej pracy bo płacę za tzw. gotowość: dzieciaki chorują, ja choruję, mam zapewnioną opiekę w czasie wakacji,wyjazdu służbowego itd. Znalazłam na portalu wspominanym wyżej.
        • lomek2 Re: Poszukuję mobilnej opiekunki dorywczo 07.09.10, 21:20
          No właśnie o tym pisałem.
          Każdy by chciał zapłacić stawkę godzinową przy pracy akordowej, ale znaleźć kogoś kto się na to zgodzi?
          Podjęcie się takiego obowiązku to zamknięcie sobie możliwości pracy "pełnoetatowej" przy jednocześnie groszowych dochodach.
          czyli trzeba znaleźć kogoś, kto żyje dobrze z państwowego garnuszka a jednocześnie marzy o tym, żeby raz dziennie niezależnie od pogody i własnych spraw przeprowadzić cudze dziecko przez jezdnię :)))) I kto tu jest zabawny?
          • i_bella Re: Poszukuję mobilnej opiekunki dorywczo 07.09.10, 21:54
            wiem, ze o tym pisales. Nie oznacza to jednak ze przy odrobinie szczescia nie znajdzie sie jakas studentka albo Pania na wczesniejszej emeryturze, ktora nie jest zainteresowana praca na caly etat. Ja mam inna potrzebe, potrzebuje gotowosci - choc nie zawsze, czasem nawet nieczesto z niej korzystam.
            • toyara Re: Poszukuję mobilnej opiekunki dorywczo 08.09.10, 08:56
              Tu też o pewnej gotowości mówimy:

              Witam, poszukuję mobilenej opiekunki do moich dzieci - tylko dorywczo - czasami odbiór ze szkoły
              w Łomiankach, czy żłobka w Warszawie (niedaleko ul. Marymonckiej), czasami do zostania z nimi,
              gdy ja wychodzę, lub , gdy zachorują

              Nigdy nie wiadomo, kiedy dana osoba będzie potrzebna, na jak długo. To jest gotowość:)
              Pewnie, że ktoś taki się znajdzie.

              Ja swego czasu miałam niezły problem. Byłam zagipsowana w domu. Jedno z dzieci trzeba było przywozić ze szkoły. Sporadycznie robił to brat, to znów pani. Godziny różne. Znalazłam panią, po miesiącu zrezygnowała. Nie opłacało jej się.
              • i_bella Re: Poszukuję mobilnej opiekunki dorywczo 08.09.10, 09:15
                dla mnie to brzmialo jak niekoniecznie taka sama "gotowosc" jakiej ja wymagam, odnioslam wrazenie, ze moze inny rodzaj pracy, albo ze jest ktos jeszcze gotowy odebrac czy tez zostac z dziecmi - co oznacza, ze co do tej gotowosci mozna sie dogadac. U mnie czasem ta gotowosc to efekt naglej decyzji szefa ze musze gdzies jechac, i wtedy owa gotowosc bardzo jest mi potrzebna, bo najczesciej NIKIM nie jestem w stanie sie wyreczyc. Moze dlatego odebralam to inaczej.
                • toyara Re: Poszukuję mobilnej opiekunki dorywczo 08.09.10, 09:35
                  Wyjście wieczorne z reguły planujesz wcześniej. Tego rodzaju opieka faktycznie jest swego rodzaju wyjątkiem. Niania może mieć wolny wieczór, może nie mieć, kwestia dogadania. O opiece może dowiedzieć się tydzień wcześniej. W tym przypadku gotowość nie jest potrzebna.

                  Ale już delegacja stoi u mnie na tym samym poziomie co choroba dziecka. Delegacji nie unikniesz i nie przesuniesz. Choroby dziecka, w tym przypadku mamy dwójkę dzieci, też nie przewidzisz. Raczej wątpię, by mama brałam pod uwagę odmowę czy negocjowanie sposobu opieki w sytuacji, gdy dziecię rozchorowało się późnym wieczorem. Podejrzewam, ze zakłada, iż w razie każdej choroby dziecka niania bez problemu zostanie z dzieckiem. I to jest dla mnie owa gotowość.
                  Co nie znaczy, że takiej osoby nie znajdzie:)



                  • i_bella Re: Poszukuję mobilnej opiekunki dorywczo 08.09.10, 10:06
                    no tak, tylko chyba matka nie zostawi dziecka, ktore nagle zachorowalo? zostawi wtedy, gdy goraczka juz spada a dziecie w domu zostac jeszcze musi bo niewyleczone do konca. Ja tak mam. Dlatego nie porownuje naglego wyjazdu sluzbowego do choroby. Odmowa wyjazdu to pokazanie mojego braku gotowosci, za ktory tez mi placa. Choroba jest "wybaczalna' ;) dlatego moim zdaniem opieka jest latwiejsza do zorganizowania.
                    Moge uznac, ze u mnie potrzebne jest pelne oddanie (odplatnie) a nie gotowosc ;)

                    wracajac do tematu poszukiwania dorywczej opiekunki - zapytam dzis moja oddana opiekunke, zdaje sie, ze jej dobra znajoma szuka pracy. Dam znac.
                    • toyara Re: Poszukuję mobilnej opiekunki dorywczo 08.09.10, 10:53
                      Nie wszędzie choroba dziecka jest "wybaczalna", niestety. Pewnie, że można tupnąć nogą i rzucić na blat zwolnienie. Wszystko zależy od naszej pozycji w firmie i sytuacji.

                      Takie czasem jest życie. Dlatego szuka się opiekunki, która sama nie zachoruje i w razie czego po prostu zostanie z dzieckiem. Nianie moich dzieci zostawały z nimi w zdrowiu i chorobie. Na szczęście poza przeziębieniami większych przypadłości nie miały.

                      Co miała autorka wątku na myśli pisząc "czasem opieka", nie wiemy:) Być czasami będzie mogła wziąć zwolnienie a czasami nie, wtedy będzie starała się posiłkować nianią:)

          • mity06 Re: Poszukuję mobilnej opiekunki dorywczo 08.09.10, 20:51
            Ty chyba nie masz ani dzieci ani doświadczenia. Obecnie mieszkam jeszcze w W-wie i mam przesympatyczną nianię - Panią na emeryturze, która od czasu do czasu za godzinową stawkę zajmuje się moimi dziećmi i w życiu nie nazwałaby je "cudzymi, które trzeba przeprowadzić przez ulicę". Pozdrawiam i zyczę więcej uśmiechu i życzliwości :-)
            • mity06 Re: Poszukuję mobilnej opiekunki dorywczo 08.09.10, 20:56
              Ta wypowiedź była odpowiedzią na małą życzliwość autora - lomek2 :-)
Pełna wersja