brycezion
29.11.10, 01:05
Po I turze wydawało się, że jest w sytuacji beznadziejnej : 42 : 58. Znalazł się na krawędzi przepaści.
Wystarczyło przygotować dobrze odpowiedzi na 3 pytania i zadać 1 mądre pytanie podczas debaty.
Tymczasem sztab KW TŁ wymyślił jakąś idiotyczną strategię "eleganckiego zachowania", nie kopania leżącego, nie zadawania trudnych pytań.
Wynik wiadomy. KW PO nie omieszka nagłośnić i skomentować debatę.
Pszczółkowski może podziękować za swoją II kadencję nie swoim zwolennikom, lecz "sztabowi" Dąbrowskiego.
Gdyby się jednak zdarzył cud i wygrał Dąbrowski, to obawiam się bardzo mocno skutków wpływu Jego "otoczenia". Obawiam się przeświadczenia uzasadnionego zwycięstwem, że PR jest ważniejszy niż fakty.