cnz66
26.03.11, 07:33
"Na gminę trzeba patrzeć jak na przedsiębiorstwo, które musi finansować swoją działalność. Gmina nie dostaje pieniędzy na zawołanie, które znajdują się w jakiejś cudownej kasie."
– Co było najważniejsze w czasie pierwszych stu dni?
– Kilka zasadniczych spraw, pierwsza z nich– to dobór współpracowników. Gdy przymierzałem
się do decyzji kadrowych, przypomniała mi się postać Konrada Adenauera.
Otóż, gdy obejmował on stanowisko kanclerza, postawił kandydatom na rządowe stanowiska
podstawowy warunek: doświadczenie samorządowe. Dopiero na drugim planie
były tytuły profesorskie, inżynierskie…
– Odwołanie do Adenauera może być ryzykowne.
– Dlaczego?
– Chociażby posądzenie o megalomanię.
– Cóż, zbieranie różnych opinii jest niejako wpisane w pełnienie funkcji burmistrza.
Mam jednak mnóstwo o wiele ważniejszych spraw na głowie i na nich się koncentruję.
– Wróćmy więc do Adenauera.
– Ja moim najbliższym współpracownikom postawiłem podstawowy wymóg – doświadczenie w przedsiębiorczości. Uważam, że na stanowiska samorządowe powinny trafiać osoby umiejące pracować z ludźmi, wyznaczać cele oraz metody ich osiągania. Prosty przykład: jeżeli ktoś prowadzi firmę, chociażby sklepik z jabłkami, i wychodzi na zero – to on już coś potrafi.
więcej tutaj str. 6-7:
www.twojelomianki.pl/images/PDF/TL%2006%20net.pdf