lomek2
14.01.12, 18:44
Kieruję do osób, które mają coś do powiedzenia, poza "wydaje mi się", albo
"uważam, że".
Kwestia dotyczy ważności starych blankietów biletów po podwyżce.
Wyobraźmy sobie taka oto sytuację. Raz na jakiś czas, kupujemy trochę biletów i dajemy dziecku żeby miało na potrzeby przemieszczenia się wzdłuż Osady. Nadchodzi podwyżka, i niewykorzystane bilety stają się zbędne, ponieważ mają niższy nominał niż sprzedawane w danej chwili w punktach dystrybucji. Czy aby jest to zgodne z prawem?
Moje rozumowanie jest następujące.
Wchodząc do środka transportu i kasując blankiet biletu, potwierdzamy zawarcie między nami a przewoźnikiem umowy o przejazd - zgadza się. Jednak PRAWO DO PRZEJAZDU opłacamy nie w momencie skasowania biletu, lecz w momencie faktycznej zapłaty za bilet.
O ile bilet nie jest terminowy, czyli np ważny w dniu zakupu lub jakiś czas od dnia zakupu, albo w wyznaczonym okresie czasu (bilety miesięczne), to znaczy że jest BEZTERMINOWY. A jeśli tak, to mamy prawo do jego "skonsumowania" w dowolnym wybranym przez nas momencie. Jeśli więc zakupiliśmy DZIŚ bilet ulgowy na KMŁ w granicach gminy, i z jakichkolwiek powodów wykorzystamy go za 2 miesiące w tym samym zakresie, to mamy do tego prawo, nawet jeśli w międzyczasie cena za przejazd wzrosła.
Jeśli istnieje zapis, że w momencie wprowadzenia nowej stawki za bilety, stare bilety tracą ważność jako pełnowartościowe, to emitent biletów, np KMŁ, powinien zapewnić możliwość albo odsprzedania biletów które unieważnił, albo wymiany na nowe za dopłatą, albo powinien wydrukować bilety uzupełniające kwotę, co oczywiście jest najgorszym możliwym rozwiązaniem. Jeśli tego nie zrobi, to można to podciągnąć pod WYŁUDZENIE: zapłaciliśmy za usługę i nie pozwolono nam z niej skorzystać.
Druga rzecz, trochę z innej beczki - po co sprawdzać legitymacje szkolną u dzieci ponad wszelka wątpliwość będących w wieku szkolnym, skoro wszystkie takie dzieci BEZ WYJĄTKU, nawet nauczane w domu, mają prawo do biletów ulgowych?
Trzecia sprawa, taka co już ma brodę. Kiedyś Radny/Sołtys Etienne obiecywał "załatwić", że w ramach zmniejszenia zagrożenia na drodze (przejście przez S7 jest zawsze niebezpieczne a poza tym zdarza się ze światła nie działają), żeby dzieci (nasze dzieci - obywateli płacących na dofinansowanie KMŁ) miały prawo bezpłatnego przejazdu na odcinku JEDNEGO przystanku, konkretnie miedzy Graniczką i Zespołem Szkół w DL.
Czy to działa, czy nie działa i jeśli nie działa to dlaczego, skoro to żaden dodatkowy koszt i problem dla Gminy a nawet KMŁ?