brycezion
10.05.12, 11:42
W wątku "Kto wsadza kij w mrowisko" 6/5 14.55 pisałem: "...jak coś obecna władza "zawali" - zaraz będę o tym pisał...".
Uważałem bowiem, że jak do tej pory nie można mówić o jakiś jej poważnych błędach uzasadniających konieczność referendum. Kłótnie na sesjach, zwolnienia niektórych pracowników, pretensje o jakieś zachowania - to wszystko mieściło się w granicach normy nie powodując skutków dalekosiężnych.
Niestety tak uważałem do czasu wczorajszej narady w ICDS. Historia się powtarza.
1. Okazuje się, że wstrzymano jedynie budownictwo wielorodzinne, a procedury wydania WZ na część usługowo-handlową biegną. Zamiast stanąć po stronie mieszkańców i wstrzymać WZ na całość, próbuje się zasłaniać prywatną własnością terenów. To, że Gemalco ma jedynie umowę przedwstępną na kupno terenów ZD, to jest jego ryzyko, a inwestor nie może dyktować gminie, jak ma wyglądać zabudowa centrum miasta.
Takie zachowanie doprowadzić musiało do wczorajszej awantury. Nie wiem, czy to opłaca się "władzy" w świetle zbliżającego się referendum.
2. Gemalco przypomina do złudzenia historię z Mitexem. Czy doświadczenie z ICDS niczego ludzi nie nauczyło ? Że nie można brać pierwszy lepszy projekt, bez zastanowienia się nad skutkami i realizować go ?