refor
10.05.12, 15:44
Wlasnie przeczytalem na łomianki.info o kojejnym skandalu pt Kim jest zastępca komendanta? :
Przewodniczący Rady Miejskiej Jan Grądzki podczas ostatniej sesji - 26 kwietnia 2012 roku - poruszył dość niewygodny dla władzy temat. Okazuje się, że Łomianki mają zastępcę komendanta Straży Miejskiej, którego - jak stwierdzono - nikt nigdy nie widział, a który pensję bierze. Kto pełni funkcję zastępcy komendanta Straży Miejskie? – dopytywał przewodniczący.
Niestety żadna konkretna odpowiedź na to pytanie nie padła, zarówno ze strony władz, jak i ze strony sekretarz gminy Beaty Duch-Kosiorek. Obecni na obradach dowiedzieli się tylko, że faktycznie taka osoba objęła stanowisko w grudniu 2011 roku, ale obecnie przebywa na zwolnieniu lekarskim. Kim jednak jest, to wielka tajemnica.
- Przepisy nie pozwalają nam na ujawnianie takich danych. Sprawy pracownicze nie są sprawami publicznymi. Zastępca przebywa na zwolnieniu lekarskim – potwierdziła sekretarz, wywołana do odpowiedzi przez burmistrza Tomasza Dąbrowskiego.
Na pytanie jakiej wysokości wynagrodzenie pobiera zastępca "widmo" również przewodniczący nie uzyskał odpowiedzi. Sekretarz odpowiedziała lakonicznie, że każdy pracownik pobiera wynagrodzenie.
Jedyne co udało się wyciągnąć na światło dzienne, to fakt, że osoba pełniąca funkcję zastępcy komendanta wcześniej w takich służbach nie pracowała. Nie zdążyła nawet przejść niezbędnych szkoleń, bo... przed szkoleniem praktycznym zaczęła chorować.
Komendant Straży Miejskiej Jacek Piłkowski potwierdził, że jego zastępca przebywa od połowy marca na zwolnieniu lekarskim.
To mi śmierdzi. Pani Duch nie zna podstawowych przepisów. Ustawa o dostepie do informacji publicznej nakazuje udostepnić informacje o osobach sprawująchch funkcje w insttytyckach publicznych albo w jednostkach podległych. Sprawa kwalifikuje się natychmiast do kolegium odwołwczego, dostaną nakaz to powiedzą mieszkańcom co to za znakomity ekspert, dla ktorego wolą sie podkładać żeby tylko się nie wydało.