Już widać objawy amoku.

07.06.12, 14:19
Jutro, (8.06) to już tylko piana na ustach, poczynając od debili z banderami na 4-kółkach (tzw rżnięcie Ustawy Zasadniczej - zasadniczo bez mydła) do ostatniego zachrypniętego i zalanego w trupa, jednoartykułowca dźwieku w sile 128 decydebili "POLSKA GOOOOOOOLA".

A o czym ja?
No, nie ponarzekacie już sobie tutaj w dotychczasowym stylu.

KrólAMI ogłupiaczy (medya) przez z górą kilka weeaków to Lewandowski, Piszczek, 1/16 yntelygenta - Tomaszewski i wszelkiej maści i narodowości inne skórokopy - jak by pan Piecyk zapodał wg. Stefana Wiecheckiego (wiech).

Miłych wrażeń Rodacy, zakochani w puszkach aluminiowych i bardzo higienicznym trybie życia.

Te moje trochę gorzkie reminiscencje, wynikły z faktu że mimo iż zdrowie mi dopisuje, musiałem od 5 rano kiblować przed 21-wieczną a futurystyczną w kształcie (sic!) łomiankowską przychodnią zdrowia, aby w dobie wzbudzającego zachwyt w Europie, polskiego dobrobytu, zapewnić wizytę konowała dla członka rodziny (98 lat), który starcze problemy po przeżyciu Lenina, Stalina, Piłsudskiego, Bieruta, Jaruzela i pomniejszych późniejszych kacyków, łamanie w kolanie zgłasza. ;)

No i co ja słyszę w tejże kolejce (a krótka ci ona nie była)? Oj nie?
Nikt nie jest chory!
NIKT NIE JEST CHORY!!!

Wszędzie panele dyskusyjne o złodziejach lub piłkarskich szansach!

TUSKU (decydent o Łełuro), Szewińsko (za sierotkę robiła) z PRON-u i Janie Anglię zatrzymujący z PRON-u także a jakże.
Cudów dokonaliście.

A może to tandem Tomasz-Piotr tak nas uzdrowił?
Ciekawe, jak sytuacja ma się w innych miejscach, pociętego autostradami kraju?
    • anna.lomianki Re: Już widać objawy amoku. 07.06.12, 18:03
      Czy coś brałeś?
      A może naprawdę masz napierniczone pod kopułą?
      • jojcorz Re: Już widać objawy amoku. 07.06.12, 18:09
        Tak, piję wodę łomiankowską od lat. Tobie też to grozi. ;)
    • lomek2 Re: Już widać objawy amoku. 07.06.12, 18:42
      Nie wiem który z poruszonych tematów zajmuje Cię bardziej. Ale jeśli chodzi o stan/skuteczność/działanie tzw publicznej służby zdrowia, to jako osoba w starszym wieku i bywała w świecie powinieneś wiedzieć, że z jej pomocą można jedynie skuteczniej umrzeć. Jeśli chcesz wyższej kultury obsługi członka swojej rodziny, i być może trafniejszej diagnozy skutkującej lepszą pomocą, powinieneś zawezwać płatną wizytę prywatną (~100zł) zamiast stać kilka godzin w kolejce po lekarza, który ma Cię i Twoje problemy tam gdzie Pan może majstra w dupę pocałować.
      Tak, tak! Ja rozumiem, że ubezpieczenie, emerytura, człowiek zapracował, godność pacjenta i obywatela. Ale kogo to obchodzi? Pacjent, który jest w stanie dać się zeszmacić i przyjąć receptę (zwykle na antybiotyk) wypisywaną już kiedy stanął na progu gabinetu, ma w ogóle jakąś godność? Gdyby dbał o swoje zdrowie, to by go nie pogarszał siedząc w kupie kaszlących i prychających, łapiąc wszystkie mikroby na błony śluzowe nosa.
      Podsumowując - masz niemożliwe do zrealizowania oczekiwania w kraju, gdzie pieniądze na ochronę zdrowia są marnotrawione przez rozdrobnienie, w kraju lekomanów, w którym w każdej osadzie z 3 ulicami jest co najmniej 2 apteki.
      Człowiek w Polsce ma do wyboru 2 podstawowe drogi: albo przyjąć do wiadomości, że jak na całym świecie ze zdrowymi gospodarkami, nic nie jest za darmo, albo żywic się postperlowską ułudą, że "się należy", bo w jakiejś tam ustawie jest napisane. Ja w każdym razie nie zamierzam cierpieć usiłując udowodnić prawdziwość szczytnej lecz utopijnej idei o cywilizowanej publicznej służbie zdrowia.
      • jojcorz Re: Już widać objawy amoku. 08.06.12, 08:22
        lomek2 napisał:

        > Nie wiem który z poruszonych tematów zajmuje Cię bardziej...

        To nie ma znaczenia Szanowny lomku. Zgadzam się, stąd ironia.
        Proza życia akurat mi te 100 (ostatnich) złoty skonsumowała i zmuszony byłem "za czym kolejka ta stoi"?
        Prywatne konowały? Oni na krechę nie funkcjonują.

        > Tak, tak! Ja rozumiem, że ubezpieczenie, emerytura, człowiek zapracował, godnoś
        > ć pacjenta i obywatela...

        Już od dawna (1945) byłem społecznym eksperymentem leczony na dolegliwość o niewymawialnym w oryginale na Zachodzie terminie GODNOŚĆ.
        Zadziałał naturalnie nam przynależny system odpornościowy (trzeba było tylko uruchamiać procesy myślowe) więc uodporniłem się, bo do dzisiaj nie pozwalam sobie na zeszmacenie się, chociaż bogactwa to nie przynosi.

        > Podsumowując - masz niemożliwe do zrealizowania oczekiwania w kraju...

        W innych okolicznościach, byłbym niemożebnie rozsierdzony po tym imputowanym mi stwierdzeniu.
        Zobaczę czy zadziała automat pisząc jakim naprawdę bym był: wkó...ony!!! Zadziałał. ;)

        > Człowiek w Polsce ma do wyboru 2 podstawowe drogi...

        A tutaj mylisz się Szanowny lomku. Istnieje jeszcze trzecia droga i ona jest najlepsza. Niestety, nie pozwalając sobie na zeszmacenie, mam niewielkie szanse na sukces w doczesnym życiu.
        Moje dzieci - być może mają szansę. Obserwuję ich zabiegi z zapartym tchem.

        O czym mówię?
        O pójściu śladem Czarneckiego - Leszka a nie Ryszarda-przechrzty politycznego, Kulczyka i jemu podobnych.

        Ferdek wspominał coś o kasiorze i jej trzepaniu i nie było to wcale takie głupie chociaż wyszło z pod pióra (o zgrozo) - niepolaka ;).
        pl.wikipedia.org/wiki/Oki%C5%82_Khamidow
        Jak myślisz?
        Czy Rodacy wiedzieli by z kogo śmieją się, odpowiadając na gogolowskie pytanie po tym serialu?
        Moim skromnym zdaniem - wiedzieliby tylko wówczas, gdyby to Obama zadał im to OBRAŻAJĄCE ICH GODNOŚĆ pytanie. :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja