Burmistrz Pszczółkowski...

27.06.12, 17:11
Burmistrzem zmarnowanych szans. Gdy tak się przyjrzę warunkom i otoczeniu w jakim obecny Burmistrz sprawuje władzę, uważam że;
To p.Pszczółkowski zmarnował kadencję. Przebimbał cały ten czas prawie bez efektów.
Miał za sobą wszystko:
-większość w Radzie
-urzędników na każde zawołanie
-wzrost gospodarczy, budowy co za tym idzie duże wpływy do budżetu. Czy złożył choć wniosek na kanalizację?
czy poprawił jakość dróg? czy zbudował szkołę?
Nie poprostu roztrwonił kapitał zaufania,kapitał którym obdarzyło go wielu,międzyinnymi ja. Dlatego tak mnie wkurza ten moralizatorski ton jego wypowiedzi.
Powinien się zatrzasnąc z Jolą i siedzieć cihutko . Ma cały czas grzeszne myśli i ciągle ma nadzieję na powrót. Dwa razy, ,,ziom,, nie wchodzi się do tej samej rzeki , naucz się tego raz na zawsze.
    • szczupak9 Re: Burmistrz Pszczółkowski... 04.07.12, 14:31
      Ja uważam, że burmistrz Pszczółkowski był dobrym burmistrzem. Nie rozumiem dlaczego doszło do zmiany. Teraz mamy jak mamy. W każdym razie każdy z całej siły ciągnie pierzynę w swoją stronę. Czasami się zastanawiam, czy urodził się już taki burmistrz, który będzie właściwy dla Łomianek. Moim zdaniem za dużo jest grup ludzi ubiegających się o profity i to jest powodem całego zamieszania.
      "Oj zleciało się narodu czy dla wszystkich starczy miodu?"
    • esscort Re: Burmistrz Pszczółkowski... 04.07.12, 15:08
      Pszczółkowskiego nie da się ocenić jednoznacznie źle lub jednoznacznie dobrze. Miał swoje osiągnięcia i swoje wpadki (główną był brak zdecydowania w kwestii określenia, czym jest aglomeracja i złożenia wniosku o środki unijne na wod.-kan.). Na pewno wiele rzeczy mógł zrobić lepiej, ale też nie mówmy, że nie zrobił nic. No i chociaż z pewnością nie był burmistrzem wymarzonym, to na pewno był lepszy niż poprzednik, który kompletnie swój czas (najlepszej koniunktury) zmarnował - nie tylko w kwestiach np. środków unijnych czy w ogóle tego, co ogólnie można nazwać "gospodarowaniem", ale też (i to sie teraz czkawką odbija) tworzenia samorządności, nowoczesnego zarządzania, integracji mieszkańców, wypracowania jakiejś koncepcji rozwoju łomianek. To tamte czasy były czasami żniw dla innych samorządów i kształtowania lokalnych "elit", planowania rozwoju. Nasz burmistrz tymczasem skupił się skłóceniu mieszkańców w sprawie trasy S7, nie potrafił kompletnie wprowadzić wyższych standardów, zbudować fachowego aparatu urzędników itp.. We współczesnym świecie dwie kadencje stagnacji trudno odrobić.
      A to że Pszczółkowski miał większość w Radzie? No to co przeszkadzało Dąbrowskiemu taką większość zbudować? Po tym się poznaje dobrego lidera, że potrafi przekonywać do swoich projektów, pozyskiwać sojuszników, czasem pewnie iść na kompromisy, ale dążyć do celu. Tymczasem za Dąbrowskiego antagonizowanie mieszkańców osiągnęło szczyt (a może raczej dno). I w tym sensie ten człowiek okazał się na swoim stanowisku niewypałem, a skutki tej wojny będą się ciągnęły długo. Ja nie twierdzę, że trzeba potępiać wszystko, co obecna ekipa robi, ale nie ulega wątpliwości, że w powyższych kwestiach jest beznadzieja, bo zabrnęliśmy w ślepa uliczkę. Nawet w ostrym sporze są pewne granice, których nie powinno się przekraczać, można się spierać, ale z szacunkiem do oponenta. Polityka to sztuka kompromisu a nie pójścia w zaparte, okopania się w jakimś dole i tylko wyrzucania na zewnątrz granaty i jakieś kubły pomyj (które przecież oblewają także rzucających). Powinny być jednak wartości nadrzędne. Zwłaszcza jeśli się szło do wyborów z hasłami oddania łomianek mieszkańcom, rozwoju samorządności itp. No ale ekipę Dąbrowskiego oceniać będziemy po kadencji.
      PS. Co to znaczy, że Pszczółkowski miał urzędników na każde zawołanie? Jeśli Dąbrowski nie ma, to znaczy, że nie umie zarządzać podwładnymi
      • esscort Re: Burmistrz Pszczółkowski... 04.07.12, 15:33
        I żeby nie było jakichś niedomówień - burmistrza Dąbrowskiego ktoś przekonał do startowania, wypromował (nie przebierając w środkach) jako niemal księcia-zbawce na białym koniu, wiedząc o licznych i widocznych gołym okiem zastrzeżeniach oraz wątpliwosciach, rozpoczynając tę obecną awanturę. Dlatego nie można mieć tylko pretensji do Dąbrowskiego, że spróbował wziąć na barki plecak, którego zdecydowanie nie umie podnieść (nie mówiąc o chodzeniu z nim). Każdy może się przeliczyć co do swoich sił. Ja mam pretensje do tych, którzy bez chwili zastanowienia się postanowili oddać łomianki komuś niesprawdzonemu, tylko po to, że mieli jakieś uwagi (często natury osobistej) do Pszczółkowskiego. Trudno w takiej sytuacji nie mieć wątpliwości co do bezinteresowności tego zaangażowania w promowanie osoby, której dorobek był, jaki był. Jeśli się swoim autorytetem np. wieloletniego radnego powiatowego, czy tzw. działacza powiedzmy w radzie osiedla kogoś w taki sposób promuje, jeśli się ten autorytet stawia w całości na szali, to nie można się dziwić, że ten autorytet może się nieco zdewaluować. Bo nie wystarczy teraz powiedzieć: "sorry, pomyliłem się" albo: "uległem złudzeniu", czy: "myślałem, że będzie dobrze". Trzeba brać współodpowiedzialność. Dobry polityk to nie taki, który "chce dobrze", bo prawie każdy chce dobrze. Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane.
        • j.urek Re: Burmistrz Pszczółkowski... 04.07.12, 15:46
          esscort napisał: Ja mam pretensje do tych, którzy bez chwili zastanowienia się postanowili oddać łomianki komuś niesprawdzonemu, tylko po to, że mieli jakieś uwagi (często natury osobistej) do Pszczółkowskiego.

          A esscort jak zwykle naiwny do bólu :-)
          Oni nie mieli uwag natury osobistej. oni po prostu nie mieli takich wpływów, jakie by chcieli mieć. Pszczólkowski nie dał się uwiązać na krótkiej smyczy, więc postanowili go zastąpić kimś, kto wydawał się na tyle słaby, że będzie grzecznie chodził przy nodze. Przecież ktoś (czy nie radny Wołyski?) nawet napisał w gazecie, ze dziwi się, że Dąbrowski nie zatrudnił syna p. Ceryngera jako doradcy, skoro ojciec tak mu pomógł w wyborach, a w dodatku młody Cerynger ma kwalifikacje bo zna język obcy i był czy miał być na jakiejś placówce zagranicznej, więc na pewno by się nadał.
          Z tego widać, że tu wcale nie chodziło o dobro Łomianek tylko o odsunięcie niezbyt sterowalnego Pszczółkowskiego i zastąpienie go kimś, kto będzie się bardziej słuchał
      • 90procent Re: Burmistrz Pszczółkowski... 04.07.12, 15:50
        Zgoda co do jednego. Dąbrowski powinien mieć plan oraz swoich urzędników. Być może przeważyło u niego dobre serce i litość / chodzi o zmiany w UM/
        No ale gdy się ma ,, miętkie ,, serce trzeba mieć twardy tyłek.

        Niestety Pszczoła rozłożył cały urząd nie korzystając z lat prosperity.
        PS
        dopiero się escorcie rozkręca, teraz po referendum zacznie skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim/urzędnikami/

        Czuję że jednak miękniesz w kolanach na dźwięk ,,bzykania,,
        • esscort Re: Burmistrz Pszczółkowski... 04.07.12, 15:59
          90procent napisał(a): > dopiero się escorcie rozkręca,
          Życzę mu, by się rozkręcił dla dobra Łomianek

          > Czuję że jednak miękniesz w kolanach na dźwięk ,,bzykania,,

          Jasne, że mięknę (z zastrzeżeniem, że w kolanach;) , nie wiem tylko, czy o takim samy bzykaniu myślimy :))))
          • kasia.buczkie Re: Burmistrz Pszczółkowski... 04.07.12, 16:14
            Błędem Pszczólkowskiego było, że pozwolił w kampanii wyborczej na kłamstwa i pomówienia przeciwników, że nie podjął zdecydowanych działań, włacznie z procesami sądowymi. Być może uwierzył, ze dobry bilans kadencji wystarczy do wygrania wyborów. Jego osiągnięcia rozpłyneły się jednak w morzu bzdur opowadanych na jego temat. Ile zrobił widać wyraźnie z agitki TD - bo większość z zamieszczonych tam osiągnięć wywodzi sie z kadencji Pszczoły. Spora częśc mieszkanców uwierzyła w nachalną propagandę i wybrała TD człowieka bez doświadczenia i bez umiejętności zarządzania gminą. Drugie nieszczęscie obecnej kadencji wynika z tego , że wobec braku kompetencji TD ster spraw gminy zaczęły wyrywać sobie różne grupy interesu. Jeżeli jakaś niezależna gazeta pokusi się o zestawienie dokonań Pszczoły i TD, to dopierom okaże siż , że obecny król jest nagi. Mieszkańcy zamiast wybrać stabilny (być może i powolny) rozwój, wybrali eksperyment...
        • drabbu Re: Burmistrz Pszczółkowski... 04.07.12, 16:15
          Że też wasza "obrona" burmistrza koncentruje się bez przerwy wokół tylnych części ciała i czynności fizjologicznych. Nie rozumiem tych analnych porównań. Co prawda, wybitnie podnosicie poziom polemiki, bo wczoraj było o dupie, a dziś tylko o tyłku i bzykaniu. Miejmy tylko nadzieję, że burmistrz będzie inaczej podnosił poziom urzędu.
          • drabbu Re: Burmistrz Pszczółkowski... 04.07.12, 16:24
            Kasiu, wszystkie te rzeczy, które teraz Esscort zgrabnie podsumowuje w swoich postach, były wielokrotnie podnoszone na forum. To, że nic a nic nie przeszkadzało burmistrzowi w utrzymaniu skromnego, ale jednak poparcia z początku kadencji, nic a nic nie przeszkadzało mu w modyfikowaniu budżetu, w doborze współpracowników, to wszystko tu było, łącznie z płomiennymi apelami o lepszą współpracę z radą i również Esscort o nich pisał. Nikt z urzędu nie wyciągnął z tego żadnych wniosków, tu się cały czas idzie w zaparte. A wiem, że forum jest uważnie obserwowane w urzędzie.
          • 90procent Re: Burmistrz Pszczółkowski... 04.07.12, 16:33
            drabbu napisał:

            > Że też wasza "obrona" burmistrza koncentruje się bez przerwy wokół tylnych częś
            > ci ciała i czynności fizjologicznych. Nie rozumiem tych analnych porównań. Co p
            > rawda, wybitnie podnosicie poziom polemiki, bo wczoraj było o dupie, a dziś tyl
            > ko o tyłku i bzykaniu. Miejmy tylko nadzieję, że burmistrz będzie inaczej podno
            > sił poziom urzędu.

            drabbu jak ktoś chce coś zobaczyć to zobaczy. Szkoda tylko że masz chłopie posuchę i wszystko ci się kojarzy z jednym.
            Wracając do meritum.
            Jesteś inteligentnym człowiekiem , skoro mamy rozmawiać spokojnie/mam taką nadzieję/, odpisz mi/abstrachując od socjitechniki kasi.b/.
            Jak można porównywać pełną kadencję Wieśka/48/ do 19 miesięcy rządów Tomasza?
            Odpowiedz mi uczciwie, bez tej całej ściemy?

            Ten jęk zawodu emzety i kasi.b świadczy o czym?
            o właściwym pojmowaniu i ocenie problemu ,czy zupełnie o czymś innym?
            • drabbu Re: Burmistrz Pszczółkowski... 04.07.12, 16:39
              Nie o mnie się martw, ani o Kasię B. A najpierw postaraj się zrozumieć, co naprawdę porównujemy, o czym mówimy, wtedy pogadamy.
            • kasia.buczkie Re: Burmistrz Pszczółkowski... 04.07.12, 16:48
              Czego dokonał twój ulubieniec samodzielnie przez prawie pól kadencji ? Samodzielnie, to znaczy bez korzystania z dorobku poprzednika ? jak sobie i nam na to odpowiesz, to uznam, ze nie stosujesz socjhotechniki, bo na razie to są tylko slowa, słowa , słowa
              Socjotechnikę zastosowaliście w swojej agitce i w tym zakresie macie faktycznie spore osiągnięcia.
              • 90procent Re: Burmistrz Pszczółkowski... 04.07.12, 17:03
                W agitacji nikt nie przebije Was, jak zauważyłem macie właściwe kwalifikacje i kwalifikujących z odpowiednim przeszkoleniem jeszcze z czasów ,,szkół polityczno partyjnych,, .
                Byście wygrali w cuglach gdybyście nie stosowali ,właśnie chamstwa i natarczywości w przedstawianiu swych idei.
                Jak myślisz czy ktoś po rozmowie z p.Pszczółkowską poszedłby na referendum?
                ja myślę że takich strzałów w kolkano mieliście sporo, stąd przegrana.
                Jeżeli się w coś gra trzeba być przekonanym o swej racji do szpiku kości. Wtedy jest szansa. Jeżeli jest to fałszywa gra o stołki każdy to widzi i neguje.

                Zupełnie jak z fałszowaniem w orkiestrze. Normalny słuchacz na kilometr wyczuje fałsz.
                Jeszcze mamy dwa lata, za dwa lata ja bynajmniej będę wyciągał wnioski. A ty w danym momencie możesz pójść ,, na spacer,,.
                • kasia.buczkie Re: Burmistrz Pszczółkowski... 04.07.12, 18:26
                  Wodę lejesz żadnych konkretów. Nie ma się czym pochwalić ? I nie pisz do mnie "Was", bo jestem w jednej osobie i zapewne w przeciwieństwie do ciebie pisze pod jednym nikiem. Każdy kto jeszcze ma cierpliwość czytać to forum widzi że nie masz niczego do powiedzenia, poza ogólnikami i insynuacjami.
                  • 90procent Re: Burmistrz Pszczółkowski... 04.07.12, 19:29
                    kasia.buczkie napisała:

                    > Wodę lejesz żadnych konkretów. Nie ma się czym pochwalić ? I nie pisz do mnie "
                    > Was", bo jestem w jednej osobie i zapewne w przeciwieństwie do ciebie pisze pod
                    > jednym nikiem. Każdy kto jeszcze ma cierpliwość czytać to forum widzi że nie m
                    > asz niczego do powiedzenia, poza ogólnikami i insynuacjami.

                    Ty za to posługujesz się prawdą i konkretami. Jaką prawdą?, jakimi konkretami?
                    Wygodnymi tylko dla przeprowadzenia twojej tezy. Teza brzmi, w twych ustach jak twierdzenie: prawda jest moja i jest mojsza od twojszej. Burmistrz to nie jest Burmistrz, mojszy nie jest mojszym wszystkich.
                    Nie mam pewności pod iloma nickami piszesz do mnie? ,szczerze wcale mnie to nie obchodzi
                    Pisząc ,,was,, uważałem że sprawię ci przyjemność/taki powrót do twej przeszłości gdy byłaś piękna i młoda/
                    Wcale nie piszę by udowadniać , gdyż prawem każdego jest mylić się.
                    Prawem każdego w demokracji jest też spokojna wymiana myśli i dyskusja. Której przed referendum osobiście nie dawałaś szansy.
                    Po co klepiesz w tą klawiaturę droga kasiu skoro brakuje ci argumentów.
                    Masz dwa pewniki
                    - burmistrz co by nie zrobił, jest zły
                    -mam/kasia.b/ jako kasia jedyną słuszną i mojszą rację. NIe znoszę innego zdania i dyskusji patrz punk2.
                    • 2hestia Re: Burmistrz Pszczółkowski... 04.07.12, 20:36
                      Dlaczego ty 90procent ciągle o tym Pszczółkowskim? Masz kompleksy, zagraża ci on? Boisz się jego. Boisz się, że wróci. Pszczółkowskiego nie ma już 2 lata. Daj spokój facetowi.
                    • drabbu Re: Burmistrz Pszczółkowski... 04.07.12, 20:45
                      90procent napisał(a): > Jak można porównywać pełną kadencję Wieśka/48/ do 19 miesięcy rządów > Tomasza?

                      My nie porównujemy osiągnięć "materialnych" bo w tej sferze jak na razie, nie bardzo jest co porównywać. Osiągnięcia wodociągowe nie przekroczyły osiągnięć Pszczółkowskiego z I roku kadencji, a szkoła na Dąbrowie jest kosztownym majakiem. Plus nowy "Orlik", który powstał dzięki komunalizacji terenu w kadencji W.P.

                      Mówimy cały czas o czymś innym, chociaż wciąż tym samym. Przede wszystkim, o fatalnej jakości i fatalnym stylu zarządzania. O tym, że pan burmistrz stracił poparcie nawet własnego komitetu wyborczego - nie wnikam dlaczego, bo to jego kłopot, z którym sobie nie poradził. Mówimy o tym, że przy obecnych, od dawna i wciąż pogarszających się stosunkach burmistrza z Radą, bardzo trudno osiągnąć postępowe efekty i perspektywiczne plany, które przekonywałyby do pozostania w miejscowości. Mówimy też o tym, że te kwestie nie raz były dobitnie formułowane na forum i poza forum. Mówili o tym i sami radni. Przecież nie każdy mówił wrogo. Przecież to wszystko było to poruszane. Czy to aż tak trudno przyjąć, że wcale nie każda krytyka ma celu zrobić burmistrzowi wbrew, ale że przedstawia po prostu zaniepokojenie biegiem spraw? Pan burmistrz i jego otoczenie nie potrafią sobie tego wyobrazić. I nie pisz, Procent, o naszych strzałach w kolano, bo pan burmistrz sam do siebie oddał ich znacznie więcej i nie umie wyciągnąć żadnej nauczki z własnych porażek. I nie pisz sloganów, sloganów mamy dość w Gazłomie.

                      Burmistrz jest silny nie tylko przez liczbę głosów mieszkańców oddaną w wyborach. Jest silny przede wszystkim przez to, co potem sam ma mieszkańcom do zaproponowania. Co ostatnio miał mieszkańcom do zaproponowania pan burmistrz Dąbrowski? Nie pójść na referendum.
                      • 90procent Re: Burmistrz Pszczółkowski... 04.07.12, 21:36
                        Pszczoła po strzale referenalnym nie jest już zagrożeniem, nawet sam dla siebie. Piszę o WP , gdyż wiele ników na forum porównuje trafniej bądż nie, styl rządów WP do obecnego. Zawsze jakoś tak że wychodzi z tego imprezka w pluciu na odległość w TD
                        Czy widzieliście drodzy państwo pełną kultury postawę Radnych po referendum. Myślano że będzie to samospełniająca się prognoza. Niestety zabrakło tu jednej składowej, mianowicie czynnika ludzkiego. Czynnik ten miał już z wami do czynienia i nie chce powrotu.
                        Nie zauważyliście też że nagle ujawniły się dążenia do secesji. Wszystko to jest efektem ciągłych spięć i awantur, robienia sobie jak w przedszkolu , na złość.
                        Ja na razie byłbym za referendum w sprawie odwołania awanturników z Rady.
                        Gdyby to nastąpiło byłaby szansa na przywrócenie normalności, odłożenia ambicyjek politycznych na bok.
                        Jeżeli nie, będzie sytuacja podobna jak w 19 wieku, anarchia doprowadziła w sposób pośredni do rozbiorów. Wspieranych przez wielkie rody. Które zajmowały się właśnie jątrzeniem i kłutniami.
                        No ale nawet historycy w radzie nie uczą się na historii, mając nadzieję że jakoś to będzie.
                        Będzie , będzie, z chęcią oddamy się pod zarzad HGW. Wtedy potąpią jak pies ogrodnika -sam nie zje drugiemu nie da.
                        I dobrze przynajmniej będą stacje rowerowe podciągnięte z Bemowa do Dąbrowy,
                        Alleluja i do p[rzodu.
                        • drabbu Re: Burmistrz Pszczółkowski... 04.07.12, 22:02
                          90procent napisał(a): >Wszy
                          > stko to jest efektem ciągłych spięć i awantur, robienia sobie jak w
                          > przedszkolu , na złość.

                          No właśnie. A ile razy prosiliśmy i supliki zanosiliśmy, żeby przestać robić sobie na złość?
                          Dążenia do secesji wcale nie ujawniły się nagle, ujawniały się i przedtem. Zawsze były efektem kryzysu i poczucia "bezwyjściowości" sytuacji. Nie ma szans na odwołanie poszczególnych "awanturników" z całej Rady, odwoływać trzeba by całą Radę w komplecie. Tak czy owak, żadnych spraw to nie popchnie, a wiele jeszcze bardziej przyhamuje. Nawet nowej ulicy nie można nazwać bez udziału Rady. Jak by nie patrzeć, mamy kompletny pat samorządowy. Więc nie ma się co dziwić, że ludzie mówią o takim rozwiązaniu, które jeszcze wydaje im się najbardziej realne.
                        • dr_sztrosmajer1 Re: Burmistrz Pszczółkowski... 08.07.12, 00:30
                          90procent napisał(a):


                          > Które zajmowały się właśnie jątrzeniem i kłutniami
                          Aco to są klutnie?
      • krzysiom1 Re: Burmistrz Pszczółkowski... 04.07.12, 21:25
        Najczęściej się z Tobą esscorcie zgadam. jednak w tym poście trochę popłynąłeś.
        Jesteś za bardzo delikatny w ocenie fatalnych rządów Pszczólkowskiego.
        Ocena rządów Sokołowskiego jest jednoznacznie zła i tu masz w 100% rację. Jednak śmiem twierdzić, że to właśnie Pszczólkowski zmarnował kadencję. Miał najwięcej kasy, poparcie w radzie i bardzo niewiele zrobił.
        Pamiętaj, że został burmistrzem obiecując zmiany w urzędzie, plany zagospodarowania i "zielone Łomianki". Tymczasem z programu wyborczego PZ nie zrealizował ani jednego punktu a miał w ręku wszystkie atuty.
        To właśnie tego burmistrz przerosło stanowisko i dopiero scedowanie rządów na "szwagierkę" spowodawało jakikolwiek ruch w urzędzie i zaczęto podejmować jakiekowiek decyzje. Jedną z nich była np: nagonka na Dorotę Gadomską która była niewygodna bo chciała realizować program wyborczy PZ w temacie planów zagospodarowania.
        Mógłbym jeszcze tak długo ale po co? Fakty potwierdzają złą ocenę rządów Pszczólkowskieg. Wyborów nie wygrał Dąbrowski tylko je przegrał Pszczółkowski i to na własne życzenie, mieszkańcy fatalnie go odbierali i źle ocaniali (całkiem słusznie) pielęgnowanie stagnacji i kolesiostwa w mieście.
        Popieram za to Dąbrowskiego za bezkompromisowość, mógł "w cuglach" mieć przewagę w RM dopuszczając do rządów Grądzkiego ale tego nie zrobił.
        Cześć mu i chwała za to!!!
        W jednym poście krytykujesz gminne układy i kunktatorswo a w kolejnym krytykujesz brak dogadywania się "za wszelką cenę"?
        Powinieneś się na coś zdecydować!
        • tuzimka Re: Burmistrz Pszczółkowski... 04.07.12, 22:55
          krzysiom1 napisał:>Jednak śmiem twierdzić, że to właśnie Pszczólkowski zmarnował kadencję.

          Ja śmiem twierdzić przeciwnie, no ale dobra, niech Ci będzie. Mimo to, nie wiem, jak i dlaczego niedociągnięcia Pszczółkowskiego mają zniwelować krytykę wobec Dąbrowskiego. Esscort napisał, że na swej ulicy nie ma i nie będzie miał nawierzchni i oświetlenia - Ty mu odpowiadasz, że Pszczółkowski tępił panią Gadomską. Napisał, że nie widzi szans na wodociąg - Ty mu odpowiadasz, że Pszczółkowski obiecywał zielone Łomianki. Pewnie, że mógłbyś tak jeszcze długo, ale co to ma wspólnego jedno z drugim? Każdy popełnia swoje, na swój rachunek. Dąbrowski nie dopuścił do rządów Grądzkiego, jako rzekomego gwaranta większości - a czy zrobił on cokolwiek, żeby mieć poparcie w inny sposób?
          • 90procent Re: Burmistrz Pszczółkowski... 05.07.12, 20:42
            tuzimka napisała:

            > krzysiom1 napisał:>Jednak śmiem twierdzić, że to właśnie Pszczólkowski zmar
            > nował kadencję.
            >
            > Ja śmiem twierdzić przeciwnie, no ale dobra, niech Ci będzie. Mimo to, nie wiem
            > , jak i dlaczego niedociągnięcia Pszczółkowskiego mają zniwelować krytykę wobe
            > c Dąbrowskiego. Esscort napisał, że na swej ulicy nie ma i nie będzie miał naw
            > ierzchni i oświetlenia - Ty mu odpowiadasz, że Pszczółkowski tępił panią Gadoms
            > ką. Napisał, że nie widzi szans na wodociąg - Ty mu odpowiadasz, że Pszczółkow
            > ski obiecywał zielone Łomianki. Pewnie, że mógłbyś tak jeszcze długo, ale co to
            > ma wspólnego jedno z drugim? Każdy popełnia swoje, na swój rachunek. Dąbrowski
            > nie dopuścił do rządów Grądzkiego, jako rzekomego gwaranta większości - a czy
            > zrobił on cokolwiek, żeby mieć poparcie w inny sposób?

            Tuzimko, śmiem twierdzić że do władzy po udanym referendum paliło się dwóch ,,ukrytych,, liderów.
            Byli nimi Wiesław Pszczółkowski oraz Jan Grądzki. Stąd bardzo zasadne jest wywoływanie tych nazwisk do << tablicy>>
            Jeden i drugi tuż przed 24.06 tak się nakręcili że wyrażnie wskazali pokazali że to Oni chcą być na czubku piramidy władzy..
            Jeden , zdaje się na sali sądowej w sposób pośredni potwierdził że jest osobą publiczną i zamierza ubiegać się o reelekcję. Drugi Jan Grądzki również okazywał to w sposób transparentny. Obaj tak nakręcili się tym naszym światem wirtualnym iż myśleli że ma on w 100% przełożenie na real. A tu? niespodzianka.
        • esscort Re: Burmistrz Pszczółkowski... 04.07.12, 23:00
          Ale ja przecież wcale nie wychwalam Pszczólkowskiego i nigdzie nigdy nie napisałem, że jego kadencja była pasmem sukcesów. Przecież w trakcie kadencji też wielokrotnie go krytykowałem. Z Dorota Gadomską masz rację. Dla mnie ona była czymś w rodzaju gwaranta, że w całym obszarze związanym z geodezją, zagospodarowaniem przestrzennym itp. będzie panowała transparentność. Jej odejście było dla mnie początkiem zdystansowania się od tamtej ekipy, której na początku byłem dużym entuzjastą.
          Ale uważam, że - jak napisałem wyżej - polityka jest sztuka kompromisów a nie okopywania się w twierdzy. Nie wiem, czy Dąbrowski musiał dopuszczać do rządów Grądzkiego, może miał inne wyjścia, nie wiem, jakie, bo obserwuję to tylko z zewnątrz. Zawsze sa jakieś wyjścia. Ale dla mnie nie ulega wątpliwości, że przebieg kampanii wyborczej i późniejsza postawa doprowadziły do kompletnego pata, z którego obecnie trudno znaleźć jakieś rozsądne wyjście i wszystko wskazuje na to, że do końca kadnecji będziemy świadkami takich żenujących sytuacji jak obecnie.
          Ale generalnie nie chodziło mi o ocenę Dąbrowskiego, bo uważam, że burmistrza należy oceniać pod koniec kadencji. Chyba, że złapałoby się go na jakimś ewidentnym przekręcie. Nie byłem od początku i nie jestem jego zwolennikiem. Uważam, że wystawienie jego kandydatury było błędem jego "zaplecza", bo z góry nie dawało szans na jakieś odbicie i właśnie poprawienie tego, co w stylu sprawowania władzy przez Pszczółkowskiego było złe. To było widać od początku. Ale od momentu, gdy wygrał wybory, uznałem go za swojego burmistrza (nawet miałem tu z kimś polemikę na ten temat) i nigdy nie twierdziłem, że wszystko, co robi, robi źle. Natomiast po burmistrzu spodziewałbym się czegoś więcej, innej klasy, innych umiejętności. I pisząc te gorzkie posty mam w głowie brak perspektyw dla łomianek ze względu na poziom naszej lokalnej "klasy politycznej", brak widocznej siły, która mogłaby mieć znaczący wpływ i w miarę możliwości w bliskiej perspektywie dać szansę na wyjście z bagna, w którym toniemy.
          • tuzimka Re: Burmistrz Pszczółkowski... 05.07.12, 00:33
            esscort napisał: > Ale generalnie nie chodziło mi o ocenę Dąbrowskiego, bo uważam, że burmistrza należy oceniać pod koniec kadencji. Nie byłem od początku i nie jestem jego zwolennikiem.

            Zatem już go w jakiś sposób negatywny oceniłeś przed kadencją. Przecież bardzo trudno uniknąć oceny tak ważnej osobistości jak burmistrz w toku kadencji. Każdego z włodarzy na każdym szczeblu tak się ocenia. Tak był oceniany Sokołowski, tak był Pszczółkowski i tak jest Dąbrowski. Normalne. Ale odpowiedzi na swoje pytanie nie dostałam. Odnośnie pani Gadomskiej miałabym ochotę przewrotnie zapytać, czy polityka personalna burmistrza T.D.
            była lepsza? Niewątpliwym faktem jest, że grzęźniemy.
            • 123455a Re: Burmistrz Pszczółkowski... 05.07.12, 08:15
              zanim nie odejdą z rady ludzie Pszczółkowskiego (PO) TO BĘDZIE TAKI BAŁAGAN W łOMIANKACH
              • ziomalreaktywacja Re: Burmistrz Pszczółkowski... 05.07.12, 09:19
                esscort
                >Pszczółkowskiego nie da się ocenić jednoznacznie źle lub jednoznacznie dobrze. Miał swoje > osiągnięcia i swoje wpadki (główną był brak zdecydowania w kwestii określenia, czym jest > aglomeracja i złożenia wniosku o środki unijne na wod.-kan.).

                Mam podobne odczucia. Z jednej pociągnął inwestycje i wyprowadził gminę z zadłużenia, a z drugiej nie złożył wniosku o środki na wod-kan.

                Nie można jednak deprecjonować działań związanych z unią wyłącznie w kontekście złożył/nie złożył bez zastanowienia się co miał złożyć. Wszyscy pamiętamy ( no może po za p.Rusieckim) że p.Sokołowski nie przygotował projektów na budowe wod-kan. Pamiętamy jak zastępca od rozwoju zlecał różne niepotrzebne opracowania i dopiero na końcu pojawiła się problem zwiększenia aglomeracji.

                Ale okazuje się że i Pan Dabrowski ma problem i nie uzyskał wszystkich pozwoleń na budowę sieci mimo iż dostał od Pszczólkowskiego dokumentację. Może się okazać że wniosek przepadnie bo nieudolny burmistrz nie radzi sobie z porozumieniem z mieszkańcami w tej sprawie, dlatego poczekamy - zobaczymy na ile będzie to czynnik ważący na jakości przygotowania gminy.

                Temat Pani Doroty ma dwa dna - jedno to p.Krystecki swoim jątrzeniem doprowadził do konfliktu pomiędzy p.Pszczólkowskim a p. Dorotą . A drugie to konsekwencja pierwszego czyli relacje pracownik pracodawca. I dla mnie p.Doroty była gwarantem jakości projektu, jednak nie jego ilości.

                I nawiązując jeszcze do miasta ogrodu, mamy teraz przykład działań Pan Dabrowskiego w tej materii , gdzie pomiędzy domkami jest próba wciśnięcia centrum handlowego.

                Moje konkluzja do tematu - obu Panom dziękujemy.
              • behemot.1 Re: Burmistrz Pszczółkowski... 05.07.12, 09:52
                Zagalopowujesz się. W Radzie Pszczółkowski ma tylko kilka osób, tak na marginesie.

                Jakkolwiek by nie rozważać, zgadzam się z Ess - mamy pat i z niego nie wyjdziemy. Radni reprezentują bardzo różne opcje światopoglądowe i nie są zgodni w najważniejszych sprawach.A wzajemne sojusze nie wyjdą im na dobre w kontekście kolejnych wyborów, o czym Rusiecki wie doskonale, wpychając PO w ramiona Grądzkiego. Z kolei burmistrz zraził do siebie radnych, że nawet, gdyby miał wreszcie jakiś dobry pomysł, to i tak ich nie przekona. To jest sytuacja bez wyjścia, którą zmienić mogą tylko kolejne wybory, o ile skład rady nie będzie tak rozdrobniony, a burmistrz będzie bardziej konsyliacyjny, wkładając swoje prywatne poglądy religijne do kieszeni. Kluczem do sprawnego rządzenia są, jak pisałam, wspólne priorytety i sprawni urzędnicy - niezależnie od koneksji rodzinnych - którzy są otwarci na nowe rozwiązania i chcą się uczyć.
                • 90procent Re: Burmistrz Pszczółkowski... 05.07.12, 20:48
                  behemot.1 napisała:

                  > Zagalopowujesz się. W Radzie Pszczółkowski ma tylko kilka osób, tak na margines
                  > ie.
                  >
                  > Jakkolwiek by nie rozważać, zgadzam się z Ess - mamy pat i z niego nie wyjdziem
                  > y. Radni reprezentują bardzo różne opcje światopoglądowe i nie są zgodni w najw
                  > ażniejszych sprawach.A wzajemne sojusze nie wyjdą im na dobre w kontekście kole
                  > jnych wyborów, o czym Rusiecki wie doskonale, wpychając PO w ramiona Grądzkiego
                  > . Z kolei burmistrz zraził do siebie radnych, że nawet, gdyby miał wreszcie jak
                  > iś dobry pomysł, to i tak ich nie przekona. To jest sytuacja bez wyjścia, którą
                  > zmienić mogą tylko kolejne wybory, o ile skład rady nie będzie tak rozdrobnion
                  > y, a burmistrz będzie bardziej konsyliacyjny, wkładając swoje prywatne poglądy
                  > religijne do kieszeni. Kluczem do sprawnego rządzenia są, jak pisałam, wspólne
                  > priorytety i sprawni urzędnicy - niezależnie od koneksji rodzinnych - którzy są
                  > otwarci na nowe rozwiązania i chcą się uczyć.

                  Tu muszę się behemot-owa z tobą zgodzić.
                  Wszyscy urzędnicy powinni dostać na początku kadencji wymówienia , następnie po analizie kompetencji powinni zostać przyjęci na nowo o ile są fachowcami.
            • esscort Re: Burmistrz Pszczółkowski... 05.07.12, 10:30
              tuzimka napisała:

              > Zatem już go w jakiś sposób negatywny oceniłeś przed kadencją. Przecież bardzo
              > trudno uniknąć oceny tak ważnej osobistości jak burmistrz w toku kadencji.

              Przed kadencją oceniłem go jako kandydata, a pod koniec kadencji ocenię jako burmistrza. Jasne, że w trakcie kadencji się tez ocenia poszczególne działania, ale na ocenę tzw. całokształtu przyjdzie czas za jakiś czas. Na razie burmistrz dokańcza wiele spraw zainicjowanych przez poprzednika co jest normalne (szkoda, że przy okazji pokazuje brak klasy przypisując sobie wszystkie zasługi, no ale o braku klasy wiele napisano, więc dajmy już spokój)

              > Odnośnie pani Gadomskiej miałabym ochotę przewrotnie zapytać, czy polityka personalna burmistrza T.D. była lepsza?

              O Boże, przecież mówiliśmy o Pszczółkowskim. Gdy odchodziła Dorota Gadmoska to nawet biskupowi nie śniło się, że TD będzie burmistrzem


              • kasia.buczkie Re: Burmistrz Pszczółkowski... 05.07.12, 11:03
                Zarzucanie Pszczółkowskiemu że nie zdobył 57 mln zł jest chwytem demagogicznym. Z wielu poprzednich wypowiedzi na forum wynikało, że warunkiem zlożenia projektu było uporządkowanie sprawy dróg. działania w tym kierunku zostały podjęte, bo sama podpisywałam jakieś zgody, ale wiem że na tej ulicy nie udało sie zebrac kompletu zezwoleń włascicieli. W centrum Łomianek jest wiele dzialek należących do n/n. TD dwa lata później coś tam złożyl, ale czy w ciągu tych 2 dodatkowych lat zdołał uzupełnić przygotowaną za czasów Pszczoły dokumentację ? Czas pokaże, zobaczymy.
                • j.urek Re: Burmistrz Pszczółkowski... 05.07.12, 11:25
                  Nie wiem, jak inni, ale ja nigdy nie pisałem, że mam pretensję o to, że nie zdobył 57 mln, lecz że nie złożył wniosku, czyli nie dał sobie (i nam) szans. Nie znam się na takich wnioskach, ale na pewno sa jakieś możliwości wybrnięcia z takiej sytuacji, gdy stan prawny jakiejś ulicy nie jest "wyprowadzony". Moim zdaniem błędem było poszerzenie tzw. aglomeracji. W sytuacji łomianek, gdzie dobre zbudowanie i odebranie kilkuset metrów chodnika jest wielkim wyzwaniem logistycznym, technicznym niemal przekraczającym możliwości naszych służb, trudno sobie wyobrazić sprawne prowadzenie i nadzorowanie tak rozległej inwestycji. Trzeba mierzyć zamiary na siły.
                  Też nie mam pewności, jak obecny wniosek zostanie oceniony. Ale został złożony. Może niepotrzebne były buńczuczne wypowiedzi temu towarzyszące - niekiedy brzmiące tak, jakby burmistrz nie tylko już dostał te kasę, ale wręcz kończył realizacje inwestycji, no ale to już taki łomiankowski styl, bufonada, trąbienie na wiwat, zanim jeszcze się z koszarów wyjechało. Trudno się dziwić, że gdy potem okazuje się, że jest wielka klapa, to następuje frustracja.

                  Gdyby Pszczółkowski, zgodnie z zapowiedziami, pozwalał na niezależna publiczną debatę w finansowanych przez urząd mediach, gdyby prowadził otwarta politykę informacyjną, to na pewno byłby bardziej rozumiany, a i sam by więcej rozumiał i te sto kilkadziesiat głosów więcej by na 100% dostał.
                  Szkoda , że Dabrowski, który miał oddać łomianki mieszkańcom, zamyka się jeszcze bardziej niż jego poprzednicy, a propagandę sukcesu doprowadził do granic absurdu. Dlatego lepiej, żeby się okazało, że ten wniosek w sprawie wod.-kan. przejdzie.
                  • esscort Re: Burmistrz Pszczółkowski... 05.07.12, 12:35
                    j.urek napisał: Gdyby Pszczółkowski, zgodnie z zapowiedziami, pozwalał na niezależna publiczną
                    > debatę w finansowanych przez urząd mediach, gdyby prowadził otwarta politykę in
                    > formacyjną, to na pewno byłby bardziej rozumiany, a i sam by więcej rozumiał i
                    > te sto kilkadziesiat głosów więcej by na 100% dostał.

                    Niestety tego w łomiankach nie da się chyba przeskoczyć. Nie wiem dlaczego, ale wraz z objęciem władzy w każdego wstępuje przekonanie, że w żadnej gazecie nie powinno paść nawet jedno słowo krytyczne wobec władzy. Nawet w PRL dopuszczano drobna krytykę, byleby nie podważała głównych założeń ustroju.
                    I ten stan się potęguje. Pszczółkowski krytykował Sokołowskiego za propagandę w gazłomie, po czym sam czerpał z jego doświadczeń garściami. Wydawało się, że już dalej pójść się nie da. Ale gdzie tam - za Dąbrowskiego okazało się, że się da i że krytykowana "tuba propagandowa" Pszczółkowskiego może zostać przekształcona w całą orkiestrę dętą (nadętą do granic wytrzymałości) i że nawet pozorów nikt nie stara się zachować.
                    Najfajniejsze jest przy tym wrzeszczenie pod adresem innych, że strasznie manipulują informacją :)))
                    Kiedyś uśmiałem się, gdy z kręgów "reżimowych" padł zarzut, że w filmowych relacjach lomianek.info z sesji jest straszna manipulacja polegająca na niekorzystnym dla władzy podziale materiału filmowego na części.
              • neptun666 Re: Burmistrz Pszczółkowski... 05.07.12, 11:53
                esscort napisał:

                O Boże, przecież mówiliśmy o Pszczółkowskim. Gdy odchodziła Dorota Gadmoska to
                > nawet biskupowi nie śniło się, że TD będzie burmistrzem

                I tu się mylisz, jak najbardziej biskupowi się śniło nawet próbował już w Płocku
                wpisując Dąbrowskiego na listę PiSu, a że nic nie wyszło trzeba było gdzieś go upchnąć
                padło na Łomianki i mamy to co mamy.
                • 2hestia Re: Burmistrz Pszczółkowski... 05.07.12, 22:06
                  Won z Belką, won z Sokołowskim won z Pszczółkowskim.
                  Alleluja Dąbrowski
                  Ps.
                  1.Belkę podajmy do prokuratury za wybudowanie oczyszczalni ścieków i rozbudowę SP nr 1
                  2 Sokołowskiego podajmy do prokuratury za budowę ICGS
                  3. Pszczółkowskiego podajmy do prokuratury za wydanie ponad 100 mln zł na inwestycje
                  Wiwat pan Dąbrowski
                  • neptun666 Re: Burmistrz Pszczółkowski... 05.07.12, 23:17
                    2hestia napisała:

                    > Won z Belką, won z Sokołowskim won z Pszczółkowskim.
                    > Alleluja Dąbrowski
                    > Ps.
                    > 1.Belkę podajmy do prokuratury za wybudowanie oczyszczalni ścieków i rozbudowę
                    > SP nr 1
                    > 2 Sokołowskiego podajmy do prokuratury za budowę ICGS
                    > 3. Pszczółkowskiego podajmy do prokuratury za wydanie ponad 100 mln zł na inwes
                    > tycje
                    > Wiwat pan Dąbrowski

                    a Dąbrowskiego do CBA za całokształt:)
                    • 90procent Re: Burmistrz Pszczółkowski... 06.07.12, 22:02
                      neptun666 napisał:

                      > 2hestia napisała:
                      >
                      > > Won z Belką, won z Sokołowskim won z Pszczółkowskim.
                      > > Alleluja Dąbrowski
                      > > Ps.
                      > > 1.Belkę podajmy do prokuratury za wybudowanie oczyszczalni ścieków i rozb
                      > udowę
                      > > SP nr 1
                      > > 2 Sokołowskiego podajmy do prokuratury za budowę ICGS
                      > > 3. Pszczółkowskiego podajmy do prokuratury za wydanie ponad 100 mln zł na
                      > inwes
                      > > tycje
                      > > Wiwat pan Dąbrowski
                      >
                      > a Dąbrowskiego do CBA za całokształt:)

                      A może masz jakieś inne instytucje kontrolne na myśli?
                      Może spytaj się przewodniczącego.
                      Kto pod kim dołki kopie sam w nie wpada.
                      • 11chwilka Re: Burmistrz Pszczółkowski... 07.07.12, 09:57
                        90% ma rację. Dąbrowskiego nie można, bo nic nie robi!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja