korek w stronę Warszawy - ale po południu??

19.09.12, 17:33
Przyznaję, że dawno nie jeździłem popołudniami w stronę W-wy. Ale ostatnio musiałem kilka razy w godzinach 16-18 udać się w stronę stolicy. Co mnie zaskoczyło to korek zaczynający się już na wysokości tymczasowego wyjazdu z Łomianek na ul. Kolejową i to niezależnie od dnia tygodnia. Podobne kursy robiłem również w tym czasie w ubiegłym roku ale korków nie było.
Wiadukty już otwarte, co więc jest przyczyną takiego stanu rzeczy? Czyżby coraz więcej Warszawiaków pracowało w terenie i wracało do domostw po południu?
    • esscort Re: korek w stronę Warszawy - ale po południu?? 19.09.12, 19:26
      kunene napisał: Wiadukty już otwarte, co więc jest przyczyną takiego stanu rzeczy?

      Ale co mają do tego wiadukty? Przecież korek się robi na światłach przy Wóycickiego. Czy jest wiadukt czy by go nie było to dla tego korka nie ma żadnego znaczenia
      • kunene Re: korek w stronę Warszawy - ale po południu?? 19.09.12, 20:13
        Wiadukty rozluźniają ruch na tym odcinku, a jakiekolwiek prace na ich wysokości, zwężenie powoduje zatkanie się już na wysokości Brukowej. To, że Wóycickiego korkuje to jest oczywiste ale świadczy o olbrzymim ruchu powrotnym do Warszawy w godzinach popołudniowych, którego w ubiegłym roku nie było (no chyba, że w poniedziałki)
        • krzysiom1 Re: korek w stronę Warszawy - ale po południu?? 19.09.12, 20:34
          Troszkę przesadzasz.
          Ostatnio prawie codziennie jeżdżę w tych godzinach do Wawy. Korkuje się tak jak się zawsze korkowało.. Trochę trzeba odstać na kiełbasianej górce i tyle.
          • kasia.buczkie Re: korek w stronę Warszawy - ale po południu?? 20.09.12, 09:12
            Ostatnio rzeczywiście po południu sa korki w stronę Warszawy, takie jakich nie było w latach ubiegłych. Może to wpływ lotniska w Modlinie ?
            • areq1916 Re: korek w stronę Warszawy - ale po południu?? 20.09.12, 16:23
              wg mnie powodem są światła w Burakowie, za krótko jest zielone dla trasy w stronę wawy, a za długo dla wyjeżdżających z Łomianek
              • olej_nick Re: korek w stronę Warszawy - ale po południu?? 21.09.12, 12:26
                Korki są bo kierowcy nie jadą.

                Przyjrzyjcie się temu, kompletnie niezrozumiałemu dla mnie zjawisku, a zobaczycie, że, tak naprawdę, to jest jedyny powód tworzenia się korków.

                Czasami wystarczy minąć światła w Młocinach na górce, zaraz za tunelem, albo, jadąc z Łomianek, na Wójcickiego, albo właśnie te w Burakowie, żeby zobaczyć ... całkowicie pustą drogę przed sobą.

                Kierowcy nie potrafią ruszać na światłach.

                Co ciekawe, często słyszę, jak taki dupek klnie ile wlezie na tych, ślamazarnie ruszających, po czy sam, jak już do świateł dojedzie, chyba po złości, rusza tak, jakby za nim nie stały inne samochody.

                Po prostu - żeby nie było korków trzeba jechać :)
                • tgserwis Re: korek w stronę Warszawy - ale po południu?? 21.09.12, 12:53
                  Żeby jechać, to trzeba umieć jeździć w Warszawie.
                  A żeby umieć jeździć w Warszawie, to trzeba prawko robić w Warszawie a nie na prowincji.
                  Kilka miesięcy temu miałem wątpliwą przyjemnośc przejeżdzać przez Płock. Zainstalowano tam genialną rzecz: przy światłach jest zegar odmierzający czas do zmiany świateł. Przez 45 sekund przez skrzyżowanie przejechały 4 samochody. Po prostu ręce opadają. Gdy tacy kierowcy wjadą do miasta, to nie dziwmy się że są korki.
Pełna wersja