Dodaj do ulubionych

Kuchnia trochę inaczej

21.09.12, 00:13
Zupełnie przypadkiem znalazłem dziś ciekawy sklepik. W meczecie przy Wiertniczej.
Sporo ciekawych rzeczy z kuchni arabskiej i ogólnie dalekowschodniej. Na większości artykułów nie ma cen więc zapewne można się targować i cena zapewne zależy od wyglądu klienta. Widocznie nie wyglądałem zbyt bogato, bo pastę Harissa kupiłem za 5 zlotych - w sklepach netowych 6,90. Ale poza tym sporo przypraw, jak Tandori Masala czy tamaryndowiec. Również kilka rodzajów ryżu, mięso halal, chlebki pita, mleczko kokosowe 9 zł za 250ml, daktyle, sosy, humus, naprawdę sporo tego.
Polecam wszystkim którzy lubią jeść coś poza schabowym z kapustą.
Obserwuj wątek
    • 90procent Re: Kuchnia trochę inaczej 21.09.12, 07:24
      Dzięki za info. Zdaje się tg, schabowy to też halal/mięso/.
      Zapomniałeś dodać że można tam kupić mięso z uboju tradycyjnego-czyste , inni nazywają to kosher.
      Jak zwał tak zwał , lepsza pita od chleba ,,arabskiego,?
      No ale to szczegół nie ma co się czepiać.
      Schabowy z kapustką , mniam.
      • tgserwis Re: Kuchnia trochę inaczej 21.09.12, 08:35
        90procent napisał(a):

        > Dzięki za info. Zdaje się tg, schabowy to też halal/mięso/.
        > Zapomniałeś dodać że można tam kupić mięso z uboju tradycyjnego-czy
        > ste , inni nazywają to kosher.
        Cieszę się że masz pojęcie, szkoda że nie całkiem dobre.
        Schabowy nie jest halal, bo jest wieprzowiną. A w świecie muzułmańskim wieprzowina nie jest czystym mięsem. Samo określenie halal określa wszystko co jest dozwolone w islamie. W sensie kuchennym mięso halal oznacza mięso pozyskane w sposób zgodny z naukami koranu. Zwierzę przed ubojem powinno być skierowane głową w stronę Mekki, przed ubojem muzułmanin musi wypowiedzieć odpowiednią formułę, ale najważniejszy jest sam ubój. Koran uważa krew za nieczystą i zakazuje jej spożywania, dlatego uboju dokonuje się przez przecięcie tętnicy powodując jak najszybsze wyrwawienie się zwierzęcia. Jest jeszcze kilka innych drobiazgów ale powyższe zasady są chyba najważniejsze.
        Natomiast muszę przyznać, że takie mięso rzeczywiście ma inny smak. Moim zdaniem jest wyraźnie smaczniejsze, ale to zapewne kwestia gustu.
        • 90procent Re: Kuchnia trochę inaczej 21.09.12, 21:16
          tg nie popadaj w ,,ekspresję,,.
          Napisałem że lubię schabowego z kapustą/ może to przez klimat/ .
          Napisałem też że halal jest mięsem czystym/kosher/ .
          Jak mnie będziesz wkurzał to będę witał się z tobą ,, lewą ręką,, .
          Nie nakręcaj się tak kuchnią arabską, jest dobra, lecz w łączeniu wielu ,,kuchni i smaków,, odnajduje się przyjemność.

          A za mną i tak chodzi bigosik ze schabowym, pomimo że jest z nieczystego zwierzęcia
    • nika_robinson Re: Kuchnia trochę inaczej 23.09.12, 23:46
      Kompletnie mi nie po drodze ta wiertnicza. Harissa po 5 zł?! Super! Poproszę, gdybyś był tam znowu!
      Pełen przegląd arabskich, tureckich specjałów w nowotwartym sklepiku obok słynnej kebebowni RAMI przy stacji Metra Marymont, ceny plusminus..
      • tgserwis Re: Kuchnia trochę inaczej 24.09.12, 00:19
        nika_robinson napisała:

        > Kompletnie mi nie po drodze ta wiertnicza. Harissa po 5 zł?! Super! Poproszę, g
        > dybyś był tam znowu!
        > Pełen przegląd arabskich, tureckich specjałów w nowotwartym sklepiku obok słynn
        > ej kebebowni RAMI przy stacji Metra Marymont, ceny plusminus..
        Masz załatwione.
        Jeszcze jakieś zamówienia? Jak już i tak będę.... :)
        • nika_robinson Re: Kuchnia trochę inaczej 24.09.12, 14:04
          Taaak!
          Poproszę jeszcze cumin, bez którego nie może obyć się danie pt. "najlepsze na świecie nadziewane papryki wg mojego przepisu":)). W tym sklepiku obok Ramiego jest po 9 zł:((. A ja zapraszam w rewanżu (oczywiście zakup harissy i cuminu opłacę!:))) na najlepszą kawę w Łomiankach na Warszawskiej... której .. niestety.. nie jestem właścicielką!
          • tgserwis Re: Kuchnia trochę inaczej 24.09.12, 14:28
            nika_robinson napisała:

            > Taaak!
            > Poproszę jeszcze cumin, bez którego nie może obyć się danie pt. "najlepsze na ś
            > wiecie nadziewane papryki wg mojego przepisu":)). W tym sklepiku obok Ramiego j
            > est po 9 zł:((. A ja zapraszam w rewanżu (oczywiście zakup harissy i cuminu opł
            > acę!:))) na najlepszą kawę w Łomiankach na Warszawskiej... której .. niestety..
            > nie jestem właścicielką!

            Z tą kawą to jeszcze zobaczymy :)
            Jakoś nieprzyzwyczajony jestem żeby to kobieta kawę mi stawiała.
            O ile kumin będzie, to masz jak w banku.
            Mam nadzieję że jakoś w tygodniu będę w tamych okolicach.
            • nika_robinson Re: Kuchnia trochę inaczej 27.09.12, 10:27
              no dobra - to wypijemy kawę "po holendersku":)) czyli lets' go Dutch:) czekam na cumin:)
              • tgserwis Re: Kuchnia trochę inaczej 28.09.12, 14:34
                Przykro mi, ale w tym tygodniu się nie udało. W poniedziałek lub wtorek będę w okolicy i kupię.
          • tgserwis Re: Kuchnia trochę inaczej 29.09.12, 23:46
            Zdradzisz szczególy tego super przepisu na papryki? Po dzisiejszym szaszłyczku jakoś na pieczone warzywa ochoty nabrałem :)
    • tgserwis Re: Kuchnia trochę inaczej 28.09.12, 22:18
      rzeszukując czeluście swego komputra w poszukiwaniu przepisu na cydr natrafiłem na zapomnianą przeze mnie książkę P. Marii Śleżańskiej " Kucharz polski" wydaną w roku 1932 w Poznaniu, wyd. ósme powiększone i poprawione.
      I urzekł mnie fragment dotyczący drugich śniadań:
      "
      O drugich śniadaniach i zakąskach przedobiednich.
      Rozmaitego rodzaju są drugie śniadania. Jeżeli panowie po czystej herbacie udają się w drogę lub na polowanie, w takim razie podają się starodawne polskie potrawy jak kiełbasa z kapusta lub sosem, zrazy, bigos, zrobiony z kapusty kwaszonej i różnych resztek pieczeni, zwierzyna, peklówka, szynka na gorąco, wędliny zimne, masło i ser jako dopełnienie śniadania. Przy takich syczących potrawach gorzka lub jaka korzenna wódka jest konieczną. Jeżeli obiad ma nastąpić za trzy godziny, gospodyni nie da wtedy tak ciężkiego śniadania, może podać jedną z tych potraw na gorąco i zimne zakąski jak np. wędliny, pasztety na zimno, sery rozmaite, podawane zawsze pod kloszem. Dawniej podawano przy śniadaniach konfitury w różnych gatunkach, ale że słodycze nie pobudzają apetytu i zły kontrast stanowią ze słonymi przysmakami, dlatego dziś podaje się konfitury jako deser przy końcu obiadu, kolacji lub na podwieczorek. Przy śniadaniach spotykamy je tylko przy wystawnych, gorących, tak zwanych, „dejeunés dinatoires,” przy których podaje się bulion lub barszcz w filiżankach, majonezy, polędwica, pasztety gorące, ryby, zwierzyna, a na deser w lecie owoce, w zimie konfitury. Śniadania takie bywają podawane o późniejszej godzinie, np. o 2 lub 3. Przed samem podaniem bulionu podaje się jeszcze małe przekąski, złożone z rozlicznych ale bardzo delikatnych i w małych ilościach podawanych słonych przysmaków, jak: kawior, sardynki, śledzie, pasztety w puszkach, kanapki, rzodkiewka itp., kilka gatunków wódek, masło, chleb i bułka zręcznie pokrajane. Przekąska stawia się zwykle na osobnym stoliku w jadalnym pokoju i gdy bulion na stole, przed zajęciem miejsca, każdy wybiera sobie, co mu do gustu przypada.
      Śniadania podaje się w następujący sposób: Na większą liczbę osób stół owalny lub długi, na mniejszą zawsze lepszy okrągły. W środku stołu zostawia się miejsce na gorące danie, po obu zaś stronach zimne, uważając zawsze na symetrię W jednym końcu stołu kilka flaszek ładnych z słodką i gorzką wódką obok pokrajany chleb w koszyku lub na talerzu, podłożony zręcznie serwetką, masło, sól, w lecie rzodkiewka, w zimie śledzie, osobno do nich widelce. Jeżeli śniadanie ma być naprędce tak zwane „a la fourchette”, wtedy małe talerze, noże, widelce i serwetki stawiają się po sześć razem w kilku miejscach, jeżeli zaś jest formalne, kładzie się całe nakrycie każdemu z osobna, ile jest osób; szklaneczki tylko do piwa lub wina, jeżeli jest wino postawić wokoło butelek. Po zaproszeniu gości do jadalnej sali, gdy po wódce zasiędą do zimnych wędlin i innych przekąsek, służba wnosi owo jedno gorące danie i stawia na środku stołu, stosownie do ilości osób, dwa lub jeden półmisek. Przy więcej eleganckich śniadaniach podaje się zamiast kiełbasy lub zrazów duży rostbef lub polędwice albo kotlety. Oprócz tego na stole stać powinno obok przekąsek jedno zimne danie, to jest auszpik lub majonez z ryb, czy drobiu, wreszcie rolada z prosięcia.
      Wszystkie zimne mięsiwa ładnie wyglądają ubrane galaretą z nóżek cielęcych, zafarbowane cukrem palonym i ubrane gałązkami świeżej zielonej pietruszki. Kilka gatunków chleba w koszyczkach, solniczki wraz z pieprzem, serwis z octem, oliwa, musztarda oraz chrzan powinny uzupełniać puste miejsca stołu. Im więcej tych przyborów tem lepiej, bo każdy z gości znajdzie wszystko pod ręką, co mu do przyprawy podług gustu potrzeba."

      O tempora! O mores!
      Gdzież nam do tych czasów!?
      Czyż nie byłoby pięknym powrócić do starych polskich tradycyj ???
      • nika_robinson Re: Kuchnia trochę inaczej 29.09.12, 09:04
        super opis:)) dlartego lubimy brunche
        ps. a z cuminem i harissa sie nie spieszy TIDŻI:)
    • nika_robinson Mam harissę i cumin! 01.10.12, 14:53
      TG - nie musisz się już kłopotać:) Dostałam w prezencie multum przypraw arabskich w tym harrisę i cumin!. Więc już nie musisz się kłopotać z zakupem - wystarczy mi na długo!A za cenny namiar w meczecie - dziękuję. Daj znać jak wyszedł cydr..
      • tgserwis Re: Mam harissę i cumin! 01.10.12, 16:27
        No proszę, a ja właśnie wróciłem i mam dla Ciebie w plecaku :(
        Trudno, sam zeżrę.
        • nika_robinson Re: Mam harissę i cumin! 01.10.12, 21:10
          ojjj:(( a nie bedzie to problem?? dzięki znowu!
          • tgserwis Re: Mam harissę i cumin! 01.10.12, 22:09
            Nie, luzik. Ani to nie majątek ani problem. Termin przytadności do spożycia to jakoś połowa 2014 roku, więc dam radę :)
            • nika_robinson Przepis na świetne nadziewane papryki 06.10.12, 07:35
              To jest moja wersja słynnego dania kuchni bliskowschodniej. Potrawa idealna dla zabieganych pań domu - ok.10 minut zajmuje przygotowanie i po 20 - szybko jest gotowa. Bardzo zdrowa. Teraz są tak tanie papryki więc na czasie. Z dedykacją dla TG:)

              5- 6 różnokolorowych papryk
              pól kg świetnego, chudego mielonego
              cebula - najlepiej biała
              1-2 woreczki ryżu
              pęczek natki
              pomidory w zalewie
              przecier pomidorowy lub lepiej passata
              sól
              oliwa
              CUMIN!!!
              kilka ziemniaków

              Umyte, obrane i wydrążone papryki ustawiam w sporym garnku. Każdą paprykę nadziewam - dość mocno a nie luźno:

              mięso (uwaga nie smażone!!) lączę z poszatkowaną cebulą. Dodaję ryż (uwaga nieugotowany!), natkę, oliwę. Potem dodaję pomidory w zalewie lub passatę, sól i dużo kuminu! Mieszam i nadziewam papryki.

              Zalewam wodą. Dodaję rozrobiony metodą mojej Babci przecier (każda gospodyni ma tu swój przepis:)). Woda NIE MOZE przekraczac poziomu wysokości papryk.

              Obrane ziemniaki przekrawam na ćwiartki i układam pomiędzy paprykami.

              Potrawa musi się gotować ok. 20 minut na średnim ogniu. Moje dzieci bardzo lubią te nasączone pomidorowym sokiem ziemniaki. Mąż wyjada z lodówki nawet zimne..

              Podaję z bułeczkami lub bagietką.
              :))
              • tgserwis Re: Przepis na świetne nadziewane papryki 07.10.12, 19:52
                Dzięki wielkie, rzecz ciekawa nad wyraz a nawet nad wiele wyrazów.
                Domyślam się, że owo mielone to raczej nie świnia? Zapewne woł- wieprz będzie OK, a może lepiej nawet samo woł, ewentualnie cięlęcina lub baran. Trzeba poeksperymentować.
                Natomiast ciekawostką dla mnie jest gotowanie ziemniaków w sosie pomidorowym. Zawsze uważałem, że w kwaśnym ugotują się na twardo, ewentualnie czas gotowania będzie znacznie dluższy niz 20 minut. Zobaczymy, sprwdzę.
                Zastanawiam się też nad dodaniem ociupinki cynamonu oraz imbiru do mięsa, ale to melodia przyszlości. Najpierw zrobię po Twojemu, później zacznę eksperymentować :)
                Bardzo wielkie dzięki, postaram się w tygodniu wypróbować. Brzmi smacznie.
                • tgserwis Wołowina po brazylijsku. 07.10.12, 20:13

                  Nie pamiętam skąd ten przepis, ale naprawdę jest pyszny.
                  Jest to jeden ze sposobów na zagospodarowanie ligawy, czyli tzw. żydowskiej polędwicy, mięsa posiadającego specyficzny smak i zapach który nie wszystkim pasuje.
                  Próbowałem też z innymi rodzajami wołowiny oraz z wieprzowiną, a dokładniej szynką czy odszynki. Moim zdaniem wołowina z udźca lub odszynki wychodzi rewelacyjnie, natomiast ligawa traci swoje złe właściowości i jest najlepsza.
                  Składniki:
                  - mięso, ok 1 kg
                  - pomidory swieże - ok 0,5 kg
                  - cebula - 4 duże sztuki
                  - czosnek - 4 ząbki
                  - ziemniaki - 6 dużych sztuk, świetne są odmiany grillowe
                  - przyprawy: sól, zioła prowansalskie, pieprz czarny. Oczywiście według uznania może być oregano, bazylia czy kto tam jeszcze lubi. Moim zdaniem najlepiej pasyją przyprawy ziołowe liściaste.
                  - oliwa

                  Bierzemy spore metalowe naczynie, np brytfankę do zapiekania, z pokrywką. Na upartego może być garnek.
                  Na dnie układamy warstwę pomidorów w plastrach. To bardzo ważne, bo inaczej całość się przypali
                  Na warstwie pomidorów układamy warstwę cebuli w plastrach wraz z czosnkiem.
                  Następnie warstwę mięsa w plastrach.
                  Mięso posypujemy solą, pieprzem, przyprawami.
                  Na mięsko warstwa ziemniaków w plastrach.
                  I znów warstwa pomidorów, cebuli z czosnkiem, mięso, przyprawy, ziemniaki.
                  Tak do końca, aż do wyczerpania składników. Powinny być tak ze 3 warstwy co najmniej.
                  Całość przykryamy plastrami pomidora i cebuli posypanych przyprawami, to też ważne, bo dzięki temu potrawa nie wysycha i mięsko jest soczyste a ziemniaki aromatyczne i pyszne.
                  Naczynie lub garnek stawiamy na malutki gaz i niech się pyrka przez jakieś 2 godziny. Na ten czas proponuję wyjść z domu na spacer, bo zapachy dochodzące z garnka powodują silny slinotok i zgłodnienie całej rodziny. A to jednak musi swoje na gazie odstać.
                  Po ok 2 godzinach, gdy mięsko jest już miękkie nakładamy na talerze jak zapiekankę i wsuwamy oblizując się do pasa. Do tego polecam kieliszek białego !!! wytrawnego wina, w temperaturze znacznie poniżej pokojowej.
                  Smacznego.
                  PS. Oczywiście przyprawy można modyfikować wedle uznania. Świetnie sprawdza się papryka, chilli, curry czy garam masala. Co kto lubi.
                  Można też dołożyć paprykę w plastrach lub np bakłażana czy cukinię.
                  Zawsze jest pyszne.
                  • nika_robinson Re: Wołowina po brazylijsku. 08.10.12, 10:22
                    Dzięki TIDŹI:))) przepis wygląda GENIALNIE, biegnę do najlepszego i jedynego sklepiku z wybitną wołowiną w Łomiankach - znacie to miejsce prawda?? Aa chyba tego o ligawie nie wiedząc zamieściłeś właśnie dla mnie, ja właśnie nie mogłam sobie poradzić z ligawą, zawsze mi wychodziła tak.nie bardzo.. na 100%:))
                • 90procent Re: Przepis na świetne nadziewane papryki 07.10.12, 20:32
                  Tg nie chcę się czepiać lecz wołowo-wieprzowe to nic innego jak krówka zmieszana ze świnką.
                  Do tego zestawu raczej nie proponuję ci cynamonu w formie sproszkowanej.
                  Lepsze będzie dodanie kory cynamonowca w rozsądnej ilości - do wywaru.
                  To samo z imbirem świnka za imbirem nie przepada.
                  Lepiej byś dodał liści curry-będzie ciekawiej.
                  • tgserwis Re: Przepis na świetne nadziewane papryki 07.10.12, 20:51
                    90procent napisał(a):

                    > Tg nie chcę się czepiać lecz wołowo-wieprzowe to nic innego jak kró
                    > wka zmieszana ze świnką.
                    > Do tego zestawu raczej nie proponuję ci cynamonu w formie sproszkow
                    > anej.
                    > Lepsze będzie dodanie kory cynamonowca w rozsądnej ilości - do wywa
                    > ru.
                    > To samo z imbirem świnka za imbirem nie przepada.
                    > Lepiej byś dodał liści curry-będzie ciekawiej.

                    Jeśli nie chcesz, to po prostu się nie czepiaj.
                    To że woł- wieprz to krówka zmieszana ze świnką to wie chyba każdy. Natomiast sama świnka moim zdaniem będzie zbyt tłusta oraz zbyt ciężka. Danie Niki w załozeniu ma, jak sądze, być przyjemnością a nie zwalać na kanapę po zjedzeniu. Świadczy o tym spory dodatek warzyw i lekki sos pomidorowy oraz kumin w ilości sporej. Nie wiem nie robiłem tego, ale jeśli używamy również wieprzowiny, to cynamon może wprowadzić ciekawą nutę oraz świeżośc. Podobnie imbir.
                    Osobiście widzę to danie w wersji z baraniną, ale nie naszą polską tylko tą arabską. Nasza zbyt mocno smierdzi, tego nie da się tak łatwo zabić.
                    Tak jak napisałem, nie robiłem jeszcze tego dania. Najpierw spróbuję w wersji Niki, później zacznę kombinować.
                    Kwestia gustu i indywidualnych kubków smakowych, ja wolałbym w tym widzieć nieco ostrości. Dodałbym więc chilli lub czegoś innego dla ostrości. Kumin jest nawiązaniem do kuchni wschodniej, a mi osobiście do tej kuchni pasuje zarówno cynamon jak i imbir czy jeszcze kilka innych smaków. W wersji eksteremalnej przyprawa 5 smaków.
                    Ale jak napisałem przedtem, najpierw zrobię według przepisu , dopiero później mogę oceniać.
                    I dopiero później zacznę kombinować swoją wersję.
                    • 90procent Re: Przepis tg? 08.10.12, 07:41
                      Drogi tg przestań nazywać kmin rzymski kuminem .
                      Nazywaj to po Polsku kminem.
                      Baw się dobrze przy potrawach jednogarnkowych.
                      No i nie zapominaj że podstawaą dobrej kuchni jest ,,kucharz,, nie przepis.
                      Wyobrażnia, tg.
                      Wyobraźnia to podstawa dobrego smaku.
                      • tgserwis Re: Przepis tg? 08.10.12, 07:57
                        Bardzo dziękuję za te wszystkie cenne rady. Naprawdę nie wiem jak ja mogłem przez tyle lat funkcjonować bez nich i nie umarłem z glodu. Zapewne teraz będzie mi już tylko łatwiej i lepiej.
                        • 90procent Re: Przepis tg? 08.10.12, 19:54
                          tgserwis napisał:

                          > Bardzo dziękuję za te wszystkie cenne rady. Naprawdę nie wiem jak ja mogłem prz
                          > ez tyle lat funkcjonować bez nich i nie umarłem z glodu. Zapewne teraz będzie m
                          > i już tylko łatwiej i lepiej.


                          To prawda. Ale nie wglądasz na zagłodzonego Tomaszku.
                          • tgserwis Re: Przepis tg? 08.10.12, 21:20
                            90procent napisał(a):

                            > To prawda. Ale nie wglądasz na zagłodzonego Tomaszku.

                            To puchlizna głodowa :)
                  • nika_robinson @90 procent 08.10.12, 10:18
                    fajnie sugestie - wykorzystam:)) i czekam na fajny przepis ale taki na 100%:)) ps. KUMIN to właśnie taka nazwa kminu rzymskiego = tez mnie śmieszy -ale co zrobić...
            • nika_robinson Re: Mam harissę i cumin! 08.10.12, 10:26


              :)) byłam w Ramim przy stacji metra Marymont i tam harissa jest po 4 zł:) kupiłam też haloumi, domowe oliwki i falafel w proszku.. co do ostatniej potrawy -hmmm zobaczymy.. tym bardziej, że jak zwykle jadłam falafelka w picie i był dość przeciętny.. no ale dzięki programowi Macka Nowaka dowiedziałam się, że najlepszy falafelk jest na Via Dolorosa w Jerozolimie :) ktoś był i potwierdza ??


              tgserwis napisał:

              > Nie, luzik. Ani to nie majątek ani problem. Termin przytadności do spożycia to
              > jakoś połowa 2014 roku, więc dam radę :)
              • tgserwis Re: Mam harissę i cumin! 08.10.12, 22:29
                W Jerozolimie nie byłem, ale w piątek byłem w Rani przy Marymoncie.
                Skuszony Twoim postem postanowiłem zrobić drugie w życiu podejście do kebaba.
                Było drugie i prawdopodobnie ostatnie, przynajmniej w Polsce.
                Już wiem, dlaczego ten przybytek gastronomiczny nazywa się Rani :)
                Moje kubki smakowe naprawdę zranił.
                Tyle w temacie.
    • tgserwis Szybka sałatka do schabowego. 08.10.12, 22:36
      Sutuacja dość częsta. Wracasz z pracy, wstawiasz ziemniaki na gaz, tłuczesz i smażysz schaboszczaki ale przydałoby się coś jeszcze. Oto sprawdzona rzecz:
      - kilka ogórków kiszonych
      - cebula
      - pieprz czarny lub biały, jak kto woli
      - ociupinka oliwy
      Ogórki i cebulę siekamy w drobną ( naprawdę drobną ) kosteczkę, mieszamy ze sobą.
      Doprawiamy pieprzem i oliwą.
      Koniec.
      Niech postoi w lodówce, aż ziemniaki się dogotują. Jedzona od razu po zrobieniu nie ma pełni smaku, kilkanaście minut musi postać.
      I to jest moja wersja.
      Rodzina dodaje jeszcze albo nieco śmietany, albo jogurtu, albo majonezu. Decyzję pozostawiam Wam, ja wolę bez dodatków.
      Smacznego.
      • krzysiom1 Re: Szybka sałatka do schabowego. 08.10.12, 22:45
        Przepis może dobry ale tradycyjnie przez ciebie spieprzony.
        Tradycyjna polska sałatka ze świezych ogórków i cebuli składa się (opróczy wymienionych składników) z soli, czarnego pieprzu i octu lub soku z cytryny.
        Ja wolę ocet.. Mżzna dodać trochę szczypioru i nic więcej.
        Klasyka.... Ogórki muszą puścic wodę która się zmiesza z octem.
        Po co ci ta oliwa?
        Dobry kucharz musi mieć wyobraźnię a nie przepisywać głupie przepisy....
        • tgserwis Re: Szybka sałatka do schabowego. 08.10.12, 23:20
          krzysiom1 napisał:

          > Przepis może dobry ale tradycyjnie przez ciebie spieprzony.
          > Tradycyjna polska sałatka ze świezych ogórków i cebuli składa się (opróczy wym
          > ienionych składników) z soli, czarnego pieprzu i octu lub soku z cytryny.
          > Ja wolę ocet.. Mżzna dodać trochę szczypioru i nic więcej.
          > Klasyka.... Ogórki muszą puścic wodę która się zmiesza z octem.
          > Po co ci ta oliwa?
          > Dobry kucharz musi mieć wyobraźnię a nie przepisywać głupie przepisy....
          Już tradycyjnie twoje zacietrzewienie zaciera ci zdolność jakiegokolwiek myślenia.
          Ogórki kiszone a nie świeże.
          A po co oliwa? Kucharze i ludzie myślący wiedzą. Na tłumaczenie tobie szkoda czasu, i tak nie zrozumiesz.
    • nika_robinson Do schabowego salatka z ogorkow:))albo kalafiorowa 16.10.12, 00:30
      Chlopaki tidzi i krzys - zrobilam dzis obieWasze kiszone salatki i obie sa znakomite i wersja krzysia i tidzi..acha wariacja z majonezem smakowala bardzo mezowi! Ps. A ja do schabowego podawalam kalafiorowa lub mizerie- no nuda! Ale pyszna.. A to moja kalafiorowa: zetrzec kalafiora na tarce( duze oczka). Posolic. Dodac smietane albo wymieszana z majonezem. Duzo koperku bo koperek kocha sie w kalafiorze na zaboj:)) odstawic do lodowki na min. 10 min. Pycha! Acha tez dobra jest z grillowanym miesem..bon apetit..
      • tgserwis Re: Do schabowego salatka z ogorkow:))albo kalafi 16.10.12, 00:39
        Kalafiora na surowo nie znałem, ale już widzę że moim dziewczynom zasmakuje. Tyle że raczej z jogurtem zamiast majonezu, bo wiesz, biodra i te rzeczy :)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka