Bezpański Husky o którym nie raz było tutaj pisane

29.10.12, 17:14
Nie raz było pisane na forum o bezpańskim Husky, który ma jedno oko niebieski a drugie brązowe chyba i że tak wałęsa sie po Łomiankach od dawna... Wiem, że raz go widziano na Armii Poznań, czasami biegał w okolicach Wiślanej, ale od dawna o nim nie słyszałam.

Psiak ma na sobie dwie obroże - szarą i chyba czerwoną.

Czy ktoś wie, czy ten Husky ma właściciela ? Ostatnio przy Biedronce Jedna Pani z Panem "złapali" go na smycz i wzieli do siebie, jako, że nie mają netu to zostawiła mi Pani do siebie telefon, mówiąc, żebym rozgłosiła na gazeta.pl, że pies tymczasowo u nich będzie dopóki nie odnajdzie się własciciel...
    • tilli2u Re: Bezpański Husky o którym nie raz było tutaj p 12.11.12, 21:22
      A znalezienie tego pieska było zgłaszane na straż miejską? właściciele też mogą nie mieć dostępu do internetu a straż miejska jest zobowiązana zająć się pieskiem
      • myrek01 Re: Bezpański Husky o którym nie raz było tutaj p 13.11.12, 09:09
        tilli2u napisał(a):

        > A znalezienie tego pieska było zgłaszane na straż miejską? właściciele też mogą
        > nie mieć dostępu do internetu a straż miejska jest zobowiązana zająć się piesk
        > iem


        Straż miejska... hehe dobry żart. Kiedyś po mojej ulicy kalka razy biegał duży pies podobny do owczarka niemieckiego i szczekał na przechodniów. Zadzwoniłem do straży miejskiej - człowiek, który odebrał telefon stwierdził, że jak wskaże im właściciela psa to wtedy oni są w stanie coś zrobić...
        • tilli2u Re: Bezpański Husky o którym nie raz było tutaj p 13.11.12, 12:25
          tylko, że ich obowiązkiem jest przyjąć skargę i zabrać psiaka. jesli osoba ze straży miejskiej odmawia przyjazdu wykonać telefon na policję. trzeba działać a nie poddawać się przy pierwszym niepowodzeniu. oczywiście rozumiem niechęć obywateli wobec takiej podstawy władz, tylko jeśli to nie my będziemy to bedzie słabo.
          dlatego proponuję autorce wątku zgłosić na straż, niech zobaczy co powiedzą, bo piesek może mieć np. czipa
    • randolff Re: Bezpański Husky o którym nie raz było tutaj p 13.11.12, 14:09
      Ten pies wcale nie musi być bezpański. Husky ma taką naturę, że lubi sobie polatać wg. własnego uznania. Jak się wybiega to wróci do domu. Potwierdza to fakt, że "wałęsa się po Łomiankach od dawna". Myślę, jeśli jest jakiś powód interwencji straży miejskiej to jedynie w celu ustalenia właścicieli i wlepienia mandatu (ew. pouczenia) za nie dopilnowanie psa.
      • tilli2u Re: Bezpański Husky o którym nie raz było tutaj p 13.11.12, 15:30
        Alez oczywiście, że tak, większość piesków lubi sobie popląsać po okolicy. Jednak jest jeden mały problem w teści wątku widnieje "Jedna Pani z Panem "złapali" go na smycz i wzieli do siebie" a tak chyba być nie powinno, że ktoś sobie przywłaszcza psa i czeka nie wiadomo na co. Piesek polata i sam wróci (chyba że zostanie załapany jak to ma miejsce w tym wątku) Skoro pies został zamknięty i trzymają go jest mała szansa, że wróci do domu (no chyba że ucieknie). Łapanie psów i ich przetrzymywanie(przywłaszczenie) bez żadnej interwencji do władz, też w moim odczuciu powinno być karane. Dlatego ciekawi mnie ten wątek.

        • esscort Re: Bezpański Husky o którym nie raz było tutaj p 13.11.12, 15:49
          ale może pan i pani złapali go w dobrej wierze (tym bardziej, że zostawili nr telefonu do siebie, a to "złapany" było w cudzysłowie, więc może w znaczeniu "zaopiekowali"). Skoro pies lata koło biedronki, to znaczy że w dosyć ruchliwym miejscu, gdzie łatwo może wpaść pod samochód, zwłaszcza wieczorem.
          No ale oczywiście jeśli pies jest u kogoś to sam do domu nie wróci.
          I tak źle, i tak niedobrze :(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja