vodananlyn2
02.11.12, 08:19
Od początku kadencji kiedy to pan Gradzki założył się że w ciągu 9 miesięcy odwoła burmistrza Dąbrowskiego ze stanowiska trwa niekończąca się próba zdyskredytowania demokratycznie wybranej władzy. Opozycja bez powodu za każdym razem podnosi larum i robi "awantury" polityczne.
1. najpierw były deklaracje słowne i zakłady,
2. obniżenie pensji burmistrza do minimalnego poziomu (a radni podnieśli sobie diety),
3. próby blokowania inwestycji węzła Brukowa i ktoś miał palić opony, radni nawet zwoływali komisje
4. uchylona w sądzie decyzja środowiskowa na budowę drogi ekspresowej S7-(W-wa-Gdańsk) przesuwa budowę o co najmiej 5-6 lat, w jednym ze stowarzyszeń blokującach budowę są radni opozycyjni
5. blokada-też przez radnych opozycji zakorkowanej w piątek ul. Warszawskiej przy planowanej budowie po dawnych zakładach drzewnych
6. nieudane dla części radnych referendum-zakończone kompromitującą frekwencją.
7. brak chęci radnych do kolenych spotkań i tworzenia wspólnie uchwał do ustawy śmieciowej o co apelował b.Kłódkiewicz
8. a ostatnio radni na wniosek pana Gradzkiego nie zgodzili się na przesuniecie środków na pensje nauczycieli bez podania powodu
co nas czeka?
Pan Gradzki jako przewodniczacy opozycji będzie robił tylko to co umie.
Co wkrótce?
Teraz będą kolejne listy otwarte, protesty, hamowanie rozwoju gminy, podburzanie.
Dlaczego tak się dzieje?
...bo wg. części radnych mieszkańcy popełnili błąd i wybrali nie tego burmistrza.
Kiedy to się skończy, wtedy kiedy wybrani zostaną radni bezpartyjni, którzy będą działali dla dobra gminy i jej mieszkańców, zamiast wykonywania dyscypliny partyjnej.