Wielkie zmiany w Auchan - będzie najtaniej....

27.11.12, 17:11
Nic już nie będzie jak dawniej..
Od piątku czeka nas rewolucja i wojna cenowa...

pieniadze.gazeta.pl/Kupujemy/1,124630,12934138,Wielkie_zmiany_w_Auchan__Jest_nowa_strategia__bedzie.html
Współczuję wszystkim lokalnym przedsiębiorcom, którzy przez ostatnie kilkanaście lat rozwijali prywatny handel w Łomiankach...Teraz będą musieli oddać część obrotu Auchan. Czy przetrwają przy tak perfidnej strategii tego giganta?
    • randolff Re: Wielkie zmiany w Auchan - będzie najtaniej... 27.11.12, 18:55
      Akurat ta wiadomość dla lokalnych sklepów jest bardzo dobra. "Na ceny" i tak żaden prywaciarz nie ma szans wygrać z Auchan czy Biedronką. Ale kiedy hipermarket ogłasza rezygnację że szerokiej oferty (zapewne z droższych, rzadszych czy innch "niszowych" produktów) to tylko się cieszyć, bo to znaczy że w tej dziedzinie oddaje klientów małym sklepom.
      • behemot.1 Re: Wielkie zmiany w Auchan - będzie najtaniej... 27.11.12, 19:25
        Dokładnie. Naturalne produkty - sery, wędliny, miód etc. znajdą w Ł odbiorców, bo tego w Auchan nie ma, takie np. pączki na drugi dzień są niestrawne. Ale nie ma się co łudzić - przysłowiowa już sopocka za 15,99 czy seropodobna Gouda zmuszą łomiankowkich sklepikarzy do zmiany asortymentu. Może na droższy, może na bardziej wyszukany, ale i naturalny - prawdziwa krakowska, która najlepiej smakuje po tygodniu - tego w Auchan nie będzie!
        • esscort Re: Wielkie zmiany w Auchan - będzie najtaniej... 27.11.12, 19:42
          No ale to chyba oczywiste, że nikt, kto ma trochę oleju w głowie, nie kupi szynki, która w sklepie (czyli ze wszystkimi kosztami i marżami producenta, transportu i sklepu) kosztuje mniej niż kilo mięsa w skupie.
          Ale nie ulega wątpliwości, że dla właścicieli łomiankowskich sklepów przyjdzie trudny czas.
          Inna sprawa, że większość tych właścicieli bezwzględnie żerowała na klientach
          • boryska Re: Wielkie zmiany w Auchan - będzie najtaniej... 27.11.12, 20:13
            No wielka szkoda, że to będzie Bezdomka Bis.
            • eloise.marla Re: Wielkie zmiany w Auchan - będzie najtaniej... 27.11.12, 20:39
              Ja myślę, że po wielkie zakupy i tak się jeździło do wielkich malli, a rzeczy takie jak pieczywo, mięso, sery czy warzywa i owoce najlepiej nadal kupować w mniejszych sklepach. Konkurencja to czasem dobra rzecz. Dla klientów oczywiście...
      • mmc_lomianki I co z tego, że dobra? 27.11.12, 21:40
        Kto stanie do konkurencji oferując dobre jakościowo towary? Kiedyś był Bumerang ze świetnymi wędlinami, serami i warzywami. To co jest tam teraz już nie przypomina dawnego Bumeranga, mimo, że pozostała w części znana i sympatyczna załoga.
        Jeśli będą dublować to co jest w Auchan czyli kiepskie rzeczy to nic z tego nie będzie i będą się musieli zwinąć pod tchnieniem Biedronek, Markopoli i Auchana...
        • zielona_dabrowa Re: I co z tego, że dobra? 28.11.12, 11:01
          Bumerang jest jak najlepszą ilustracja mojej tezy. Najlepsze delikatesy w Łomiankach (tam można było kupić kaczkę na święta i zamówić różne ciekawe rzeczy), zostały znokautowane otwarciem Biedronki, pomimo, iż mogłoby się wydawać, że to inna klientela. W handlu zarabia się na obrocie i ten najlepszy ser tego nie zapewni. Wolumen odpłynie do Auchan, a z samych "delikatesów" sklepu się nie utrzyma. Nawet Alma musiała "obniżyć" swe półki, żeby przyciągnąć masowego klienta i nie odstraszać go cenami.

          Trzymam za łomiankowskich handlowców kciuki. Udało im się przez lata naprawdę podnieść poziom handlu detalicznego do wysokich standardów. W Młocinach przez te lata nie powstało nic, dopiero teraz zaczynają powstawać sklepy.

          C

          • behemot.1 Re: I co z tego, że dobra? 28.11.12, 11:56
            Trzeba tylko zdawać sobie sprawę, że ceny w Ł były naprawdę wysokie, nawet w porównaniu do Warszawy. Moim zdaniem sklepy z naturalną żywnością czy piekarnie się utrzymają, + jakieś ekstra delikatesy z owocami morza czy coś w tym stylu. Sklepy z zabawkami czy chemią są bez szans, bo te mają identyczny asortyment, jak Auchan, czy Makro, a tam jest znacznie taniej.
    • rmol Re: Wielkie zmiany w Auchan - będzie najtaniej... 27.11.12, 20:13
      Najważniejsze, że teraz będzie większy wybór. W poprzednich latach to różnie z tym bywało.
      • jeser Re: Wielkie zmiany 27.11.12, 23:21
        rmol napisał:

        > Najważniejsze, że teraz będzie większy wybór.
        To zależy od indywidualnej gradacji rzeczy waznych czy najważniejszych i aktualnego poziomu wartosciowania dóbr materialnych i duchowych.
        Zaiste niektórzy prezentują wysublimowaną ocenę aktualnej rzeczywistości. Już kilkakrotnie w latach powojennych toczyły się boje o opanowanie czy dopuszczenie drobnych przedsiębiorców do handlu. Było to w latach 50 kiedy państwo i jego urzędy niszczyły prywatną inicjatywę i prywatny handel. Potem trochę poluzowano żeby ponownie w końcu lat 60-tych uruchomić machinę urzędowych domiarów. Po raz kolejny próbowano zniszczyć drobną konkrecję produkcyjno-handlową instrumentami ekonomicznymi w wydaniu urzędów skarbowych. Następnie były kolejne lata poluzowania, każdy przedsiębiorca mógł prowadzić działalność handlową nawet na przysłowiowym rozkładanym łóżku. Ale i temu przyszedł koniec. Systematycznie i planowo wchodzą sieci i rozpoczyna się kolejny etap walki o rynek. Opanowanie bankowości, mediów i handelu jest znaczącym elementem możliwości oddziaływania na władzę i ustrojowość państwa. Jasne, że przysłowiowy Kowalski cieszy się z sieciówki pod nosem. Jednocześnie globalnie uruchomiony został efekt domina, który już dotknął również drobne firmy w Łomiankach i w najbliższym czasie efekt ten nabierze siły.
        • zly_radny Re: Wielkie zmiany 27.11.12, 23:43
          jeser napisał:

          > Opanowanie bankowości, mediów i handelu jest znaczącym elementem
          > możliwości oddziaływania na władzę i ustrojowość państwa.

          Może "pan szczególarz" nam wyjaśni, co to znaczy "handelu"?
          Wpadł pan Jureczek we własne sidła!
          • jeser Re: Wielkie zmiany 28.11.12, 21:50
            zly_radny napisał:
            > Może "pan szczególarz" nam wyjaśni, co to znaczy "handelu"?
            Postaram się sie Ci to w sposób w miarę prosty to wyjaśnić. Jest to aproksymacja pochodnej drugiego rzędu od słowa handel wymawianego z akcentem A.Rosiewicza. Ot i wsio jasno.
            > Wpadł pan Jureczek we własne sidła!
            A Ty złośliwcze, miałeś ful radości i z trudem skrywanej satysfakcji na tę okoliczność.
            Z drugiej strony patrzac , wiózł wilk razy kilka.....
            .
        • esscort Re: Wielkie zmiany 28.11.12, 01:48
          To prawda, Jeser, ale wszystko wskazuje na to, że apogeum współczesnej bitwy o handel z hipermarketami w roli głównej mamy już za sobą. Po latach zachłyśnięcia się hipermarketami ludzie coraz częściej odchodzą od tej formy zakupów . Widać też wyraźny spadek popularności galerii handlowych. W największych polskich miastach odżywają dzielnice centralne. Widać to w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu. Do centrum przenoszą się sklepy i życie miejskie. Wśród wielkomiejskiej młodzieży przebywanie w centrum handlowym coraz częściej jest tzw. kwasem na maksa. Młodzież nie spędza tam już wolnego czasu (jak to bywało jeszcze kilka lat temu) - po wyjściu z kina ucieka do normalnego świata, ale nawet kina zaczyna wybierać inne. Sztuczny świat galerii handlowych zaczyna być nieprzyjemny. Przechodziłem ostatnio poprzez złote tarasy - tam kręcą się głownie przyjezdni, którym wydaje się, że trafili do warszawskiego salonu.
          Hipermarkety spożywcze coraz częściej postrzegane są jako śmierdzące zepsutym mlekiem dyskonty handlujące podłym jedzeniem i najgorszymi produktami przemysłowymi. I raczej ta funkcja będzie się pogłębiać (co widać m.in. po ogłoszonej strategii Aucham). Oczywiście to nie znaczy, że hipermarkety niebawem zaczną świecić pustkami. Nie. Nadal będzie trudno przed nimi zaparkować w dniach wielkich promocji, w piątki, święta, dni wolne od pracy. Ale odchodzą w przeszłość czasy, gdy szło się z rodziną (tak, tak, znam takie rodziny) spędzić sobotę w galerii handlowej, zrobić zakupy, pogapić się, zjeść obiad, obejrzeć jakieś występy, posiedzieć (zerkając na wózek wypchany "spożywką") w kawiarni itp. Do hipermarketu i galerii handlowej zaczyna się coraz częściej chodzić bez przyjemności (jeśli nie z obrzydzeniem) na zakupy tego co tańsze albo na obejrzenie telewizora, który potem zamawia się przez internet. To na razie tendencja ale coraz wyraźniejsza. Na pewno obok hipermarketu jest coraz więcej miejsca na dobre małe sklepy spożywcze. Gdy minie kryzys, a przecież kiedyś minie, to miejsce na normalny handel będzie się poszerzać. Ale oczywiście zawsze znajda się klienci na polędwicę sopocką z jakiejś zmielonej masy mięsnej. Będzie ich coraz mniej ale będą. Zawsze bardziej będzie się opłacało kupić zgrzewkę coca coli czy wody mineralnej w hipermarkecie. Więc hipermarket nie upadnie. Tyle, że traci wizerunek "salonu" handlu, który jakiś czas temu próbował mieć, a stanie się tym, czym faktycznie jest - czymś w rodzaju hurtowni z tanimi produktami.
          W Łomiankach jest sytuacja specyficzna, bo tu jest więcej sklepów spożywczych na głowę mieszkańca niż w jakimkolwiek innym miejscu w Polsce, więc siła rzeczy nastąpi racjonalizacja i znaczna część z nich zostanie przez Auchama zjedzona. Ale część się na pewno dostosuje do nowych warunków - znajdzie swoją nisze, swoich klientów, urealni ceny. Klientom to wyjdzie na zdrowie.
          • tuptuptamtam Re: Wielkie zmiany 28.11.12, 09:10
            Bumerang już padł czy może inaczej sie dostosował i wynajął swoją powierzchnie firmie córce sieciówek.
            Nie tylko w Łomiankach jest pełno lidlów, biedronek i innych. Wszystkie te sklepy biorą towar z jednej bazy. Tu nie ma większej róznicy w którym sklepie sieci kupisz kiełbasę i tak kasa wpływa do bazy.
          • krzysiom_nowy Re: Wielkie zmiany 28.11.12, 18:47
            To o czym pisze esscort to przyszłość. Zapraszam do niedzielnej wizyty np. w Arkadii-nie widać spadku ilości klientów.
            Łomiankowskie sklepiki przeszły już najtrudniejszy egzamin i w większości się obroniły. Otwarcie Biedronki było tym egzaminem, otwarcie Auchana to bardziej problem dla Marcpolu i Biedronki a nie naszego drobnego handlu, który się jeszcze ostał.
Pełna wersja