11chwila
08.12.12, 18:41
Burmistrz i jego zwolennicy jak diabeł święconej wody boją się określenia ich pozycji politycznej. Rzekomo nie sprzyjają żadnej partii, a swą rzekomo ukierunkowują jedynie na Łomianki. Mam co do tego poważne wątpliwości. Jak powszechnie wiadomo burmistrz w przeszłości miał poważne powiązania z PISem, a jego poglądy i czyny świadczą że nadal jest z nim przynajmniej duchowo związany. Przypomnę, startował przed wyborem na burmistrza ,wielokrotnie z rąk PISu. Pracował w arcykatolickiej firmie Jopek. Jednym z pierwszych jego czynów na urzędzie była list do papieża. Poglądów nie zmienił, zapraszając ostatnio czołowego kabareciarza PISu na występy do Łomianek. Pozostaje więc jedynie pytanie które skrzydło PIS reprezentuje. Włócząca się za nim procesja wiernych klakierów, często posługuje się symboliką ściśle kościelną, a właściwie symboliką zanikającego już zabobonu kościelnego w postaci skrapiania święconą wodą mocy nieczystych (czyli przeciwników burmistrza). Ot taki lokalny folklor, rodem ze średniowiecza, tyle że bez siermięgi Ale nadal z pustą głową i bezmyślnym wzrokiem. Pozostali to w pewnej części posłuszni wasale czerpiący zapewne łaski w postaci resztek z pańskiego stołu oraz poddani mobbingowi urzędnicy ratusza i ich rodziny.
Przystępując do wyborów burmistrz miał znacznie szersze zaplecze. Dziś zostały z tego nędzne resztki. Ale te resztki są silne związane wspólnotą swych miałkich interesików i poglądów. Pozostaje jednak pytanie dlaczego burmistrz i jego zaplecze tak starannie ukrywa swe własne poglądy. Czyżby je nie miało, a może są na tyle skrajne, że strach je pokazać? Dlaczego zwolennicy burmistrza równie starannie ukrywają swe poglądy, czyżby wiązała ich jedynie wspólnota swych miałkich interesików i skrajne poglądy tak nie popularne że trzeba je jedynie ukryć?
Jak na razie brak jest odpowiedzi na te pytania, a są one ważne dla naszej małej ojczyzny Łomianek.