90procent
15.12.12, 19:01
Jak się czują uczestnicy tamtych wydarzeń. Ci którzy w sposób bierny lub aktywny popierali tamte wydarzenia, będąc członkami PRON oraz lokalnymi partyjnymi działaczami
PZPR? Ich niemoc oraz niema akceptacja doprowadziły do tamtych tragedii.
Brak działania oraz milczenie traktowało się i traktuje jako niemą akceptację.
Jak dziśiaj się czują? Pewnie byli u spowiedzi i czują się rozgrzeszeni?
O wiele bardziej można szanować ludzi którzy mają wyraziste przekonania/gen Jaruzelski/ niż tych którzy robią coś koniunkturalnie, lecą w tę stronę w którą wiatr zawieje.