UE dobiera się do bajek dla dzieci...

02.01.13, 11:46
wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Nowe-zakazy-Unii-Europejskiej-uderza-w-dzieci,wid,15216683,wiadomosc.html
    • lomek2 Re: UE dobiera się do bajek dla dzieci... 02.01.13, 23:01
      Myślę, że przegięciem jest próba odgórnej regulacji w takich sprawach. Ja dzieciom zawsze tłumaczyłem, że Alladyn i podobni "bohaterowie" to zwykli złodzieje, bieda nie jest żadną cnotą a rozdawanie dóbr za nic, jest bardzo szkodliwe społecznie.
      :)
      • drabbu Re: UE dobiera się do bajek dla dzieci... 02.01.13, 23:16
        lomek2 napisał:> Alladyn i podobni "bohaterowie" to zwykli złodzieje,
        > bieda nie jest żadną cnotą a rozdawanie dóbr za nic, jest bardzo szkodliwe spo
        > łecznie.

        To raczej Robin Hood, a może Janosik, ale nie Alladyn :) Chciałbym kiedyś przeczytać jakąś wychowawczą historyjkę dla dzieci Twego autorstwa :)

        A tak poza tym, to to jest bujda (że UE itd.), którą różne tabloidy już trzeci tydzień przedrukowują jeden po drugim.
        • lomek2 Re: UE dobiera się do bajek dla dzieci... 03.01.13, 01:04
          Historyjki wychowawcze pojawiają się wokół nowe każdego dnia. Pytane tylko czy i jakie się z nich wyciąga wnioski.
    • esscort Re: UE dobiera się do bajek dla dzieci... 03.01.13, 13:28
      Uprl, nie ma chyba sensu podniecać się takimi tabloidowymi pierdołami. Pamiętasz, co u nas minister Giertych wygadywał? Też chciał cenzurować wszystko. Potem mu przeszło a niebawem zapewne wyzna, że do poduszki z przyjemnością czyta Trans-Atlantyk :) Ludziom czasem coś odbija, opowiadają głupoty, a niemieckie tabloidy to podchwytują, bo muszą codzienna papkę sensacji przygotować. Nie ma sensu się tym podniecać
      • uprl Re: UE dobiera się do bajek dla dzieci... 03.01.13, 14:47
        esscort napisał:

        > Uprl, nie ma chyba sensu podniecać się takimi tabloidowymi pierdołami. Pamięta
        > sz, co u nas minister Giertych wygadywał? Też chciał cenzurować wszystko. Potem
        > mu przeszło a niebawem zapewne wyzna, że do poduszki z przyjemnością czyta Tra
        > ns-Atlantyk :) Ludziom czasem coś odbija, opowiadają głupoty, a niemieckie tabl
        > oidy to podchwytują, bo muszą codzienna papkę sensacji przygotować. Nie ma sens
        > u się tym podniecać

        Zbyt dużo dotychaczas było i jest wydanych absurdalnych decyzji UE, by nie można byłoby mieć podstaw do sądzenia, że takie zakusy biurokratów z Brukseli mogą być prawdziwe
        • esscort Re: UE dobiera się do bajek dla dzieci... 03.01.13, 16:06
          Obawy można mieć różne. Ale jeszcze się nikt na poważnie "nie dobiera". Na razie jakaś pani coś powiedziała. O murzynku Bambo już z 5 lat temu słyszałem w od krajowych znawców poprawności, że jest nie halo
          • drabbu Re: UE dobiera się do bajek dla dzieci... 03.01.13, 19:33
            esscort napisał: O murzynku Bambo już z 5 lat temu słyszałem w od
            > krajowych znawców poprawności, że jest nie halo

            Żeby tylko Bambo. W ogóle nagrabił sobie Tuwim niemało. Chyba tylko "Rzepka" się broni, bo podaje zdrowe wzory naturalnego odżywiania ("ech, schrupać by rzepkę z kawałkiem chlebka"), podkreśla znaczenie współpracy dla osiągnięcia celu (hej, żeby to tak u nas) i wsparcia dla osób starszych wiekiem. Ale już "Ptasie Radio" wypełnia - mówiąc po dzisiejszemu - "mowa nienawiści", tak, że wszystko kończy się interwencją sił porządkowych. Albo "Lokomotywa"? Przedstawia przecież całkiem mylny obraz pracy trakcji parowej. Albo z pozoru poczciwe wierszyki Jachowicza - ile w nich przemocy wobec dzieci.
            A ten rok ma być rokiem Juliana Tuwima :)
            • esscort Re: UE dobiera się do bajek dla dzieci... 03.01.13, 21:08
              nawet nie chcę myśleć, co robił pan słowik tamtego wieczoru :)
              • drabbu Re: UE dobiera się do bajek dla dzieci... 03.01.13, 21:56
                Trafiłem kiedyś na uwspółcześnioną wersję. Nie znam autora. Ale są tu nawet odniesienia do szkolnictwa, tradycyjna rola pani domu i realia :)

                "Płacze pani Słowikowa w gniazdku na akacji
                Bo pan Słowik tuż po pracy miał być na kolacji

                "Może mu się coś zdarzyło?
                Może go napadli... może w klasie go pobili
                I komórkę skradli...
                Wszak ta młodzież ni szacunku nie zna, ni etyki...
                Co dopiero respekt dla...
                Pana od muzyki?...

                Tyle przecież słychać w TV o młodych przemocy
                W szkołach, szkółkach i liceach, za dnia oraz w nocy
                A mąż mój to takie chuchro! posturka malutka...
                Gdy był młody, nie raz dał się wystrychnąć na dudka.

                Czekam... wszystko stygnie, krzepnie.
                Zupka z muszych główek
                I salami robaczkowe, eskalopki z mrówek.
                Żuczki zapiekane w cieście z tartą jarzębiną...
                ... Chyba dobrą jestem żoną?
                Dobrą gospodynią?"


                Nagle słychać śpiew, tonacje...
                Cóż - troszeczkę nieczystą...
                To pan Słowik... idzie?
                Upadł!
                Ptasie biedaczysko...

                Lecz po chwili już w drzwiach staje...
                Jak szpak nawalony...
                "były ciecia.. ik!... ik!... budżetowe,
                Zostałłłem zwolniony...
                Więc by spłacić prąd, kablówkę -
                Wybacz moje złoto -
                Sprzedałem samochód i jestem piechotą.."

Inne wątki na temat:
Pełna wersja