22_radny
21.03.13, 18:54
Czy zauważył Pan moment, w którym p. Rusiecki zakazuje pracownikom ICDS przygotowanie pod obrady sali?
Chyba najbardziej zdziwiony jestem postawą pani sekretarz, a może nawet bardziej pani skarbnik. To p. Ewa wie doskonale, jakie możliwe są konsekwencje tego, co się stało. Dlaczego nie podeszła do p. Rusieckiego i nie powiedziała mu - "chłopie opanuj się, co ty najlepszego wyprawiasz?". Nie mam pojęcia. Być może najzwyczajniej boi się o pracę.
O uporządkowanie sali apelowali do burmistrza - p. Podolska (szacunek), p. Porowski, p. Grądzki oraz p. Wójcicka. Wszystko na nic.
Bardzo źle się stało, że sesja przerwana. Ma Pan, Panie Burmistrzu nad czym myśleć (najlepiej bez udziału p. Rusieckiego). Sugeruję przeanalizować całą sytuację, przypomnieć sobie kto był pomysłodawcą "akcji" i zadać sobie zasadnicze pytanie, czy warto jest w ten sposób dalej działać.
Spotkanie w gronie Duch-Rusak-Kłódkiewicz - chyba w obecnej sytuacji byłoby słusznym rozwiązaniem. Co Panu szkodzi? Najwyżej nic z niego nie wyjdzie :-/