Dodaj do ulubionych

czy warto iść do lo w lomiankach?

29.05.13, 17:40
Chciałbym zasięgnąć rady na temat lo w Łomiankach. Co wiecie o nauczycielach, uczniach, i o szkole?
Obserwuj wątek
    • kamillo90210 Re: czy warto iść do lo w lomiankach? 30.05.13, 14:17
      Nie warto, kiepski poziom nauki, a o reputacji nie wspomnę, kiedyś na forum chodziły plotki, że to najgorsze lo w mazowieckim...wśród uczniów rewia mody kto co ma lepszej marki i droższego...a nauczyciele to zależy na kogo się trafi są dobrzy a są i kiepscy...ogólnie odradzam...
        • niejeden01 Re: czy warto iść do lo w lomiankach? 31.05.13, 09:11
          Myślę,że tu chodzi o obiektywne oceny.Za, przemawia chociażby dojazd.Trzeba wymuszać podnoszenie poziomu nauki i nauczycieli, piętnować zło, przede wszystkim pomagać, a nie szkodzić takimi wpisami jak Procent. Niech się wypowiedzą uczniowie, rodzice, albo absolwenci.
          • behemot.1 Re: czy warto iść do lo w lomiankach? 31.05.13, 09:58
            Procent jak zwykle ma kompleksy. Dzisiaj, kiedy na studia przyjmują bez egzaminów, niespecjalne znaczenie ma szkoła średnia. Po świetnej szkole można marnie zdać maturę, i na odwrót. Z uczelniami jest podobnie - dziś i tak zwykle ta sama kadra wykłada na kilku, publicznych i prywatnych, a różnią się tylko nazwami i zapleczem. Jak się chce uczyć, to się nauczy wszędzie, a bez chęci nawet najbogatsi rodzice na korkach nie pomogą.
            • krzysiom1 Re: czy warto iść do lo w lomiankach? 31.05.13, 20:31
              Brednia! Dobre liceum gwarantuje zdanie matury na poziomie umozliwiającym studiowanie na dobrej BEZPŁATNEJ uczelni.
              Niestety łomiankowskie LO tego nie gwarantuje.
              W rankingach mazowieckich LO pojawia sie gdzieś w okolicach 150-200 miejsca.
              Na Żoliborzu jest kilka dobrych LO do których dojezdza się w 20 minut ełką, więc argument dojazdowy jest bezsensu
            • 90procent Re: czy warto iść do lo w lomiankach? 31.05.13, 22:51
              behemot.1 napisała:

              > Procent jak zwykle ma kompleksy. Dzisiaj, kiedy na studia przyjmują bez egzamin
              > ów, niespecjalne znaczenie ma szkoła średnia. Po świetnej szkole można marnie z
              > dać maturę, i na odwrót. Z uczelniami jest podobnie - dziś i tak zwykle ta sama
              > kadra wykłada na kilku, publicznych i prywatnych, a różnią się tylko nazwami i
              > zapleczem. Jak się chce uczyć, to się nauczy wszędzie, a bez chęci nawet najbo
              > gatsi rodzice na korkach nie pomogą.
              Zdaje się że owszem masz behemotowo, wprost z rodzimego ,,słoikowa,,. Studiować może każdy nawet na Sorbonie.
              Oczywiście do momentu pierwszych oblanych egzaminów.
              Oczywiście odpłatnie, gdy się nie posiada wiedzy.
              Oraz wtedy gdy w LO jest kółko klepiących się po plecach miłośników własnej adoracji. Za kasę można wszystko, ale do pewnego momentu.
              Dokąd nie zmieni się ,,dobrych,, nauczycieli na lepszych i wymagających.
              Dobrze napisałem? bez kompleksów?
              WYMAGAJĄCYCH I ZNAJĄCYCH SWE RZEMIOSŁO.
              Oczywiście nie można generalizować, pewnie nie wszyscy nie chcą i nie wszyscy zaniżają poziom. Za wyniki jak i za klepanie sie po plecach odpowiada dyrekcja.
              • behemot.1 Re: czy warto iść do lo w lomiankach? 02.06.13, 20:53
                Oj, pudło pudło po stokroć.

                Wobec niżu demograficznego to uczelnie się biją o studentów, a nie na odwrót. Dobre liceum niczego nie gwarantuje, czy to publiczne, czy prywatne, znam takie, gdzie angielski jest na poziomie podstawówki.

                Powtarzałam już wielokrotnie, że wykształcenie faktycznie ma istotne znaczenie, ale dziś niemal każdy ma dyplom. To znalezienia pracy nie ułatwia, bo za tym nie idą często merytoryczne umiejętności. Niekiedy nawet zbyt bogate wykształcenie znalezienie pracy utrudnia, niestety.

                Swoją drogą brakuje nam fachowców technicznych, po szkołach średnich zawodowych, bo panuje błędne przekonanie, że wszyscy muszą dziś iść na studia. Podniesienie ogólnego poziomu ma się nijak do wyselekcjonowania wąskiej elity, ale to temat na inny wątek.
                • lomek2 Re: czy warto iść do lo w lomiankach? 03.06.13, 21:39
                  O studentów się biją, owszem, uczelnie DENNE, po których masz gwarantowane bezrobocie i zerowe przygotowanie do pracy. W stylu UKSW (Uniwersytet Którego Się Wstydzę).
                  A biją się, bo nauczyciele akademiccy muszą mieć godziny dydaktyczne, żeby nie okazać się zbędnymi. W ten sposób spirala edukacyjnego dziadostwa się nakręca, przez negatywna selekcję.
                  Dobre uczelnie zawsze miały i będą miały komplet.
    • polpin Re: czy warto iść do lo w lomiankach? 02.06.13, 21:58
      A może ktoś ma wiedzę z pierwszej reki? Bo ja zasięgając opinii poza forum (prywatnie) trafiłem na jakieś niesamowite historie, szczególnie na temat ostatnich czasów. To znaczy:
      -z 6 klas kiedyś, było w tym roku 5, w tym dwie drugie po kilkanaście osób (duża szansa na połączenie biorąc pod uwagę oszczędności które są wszędzie) więc w przyszłym podobno jeszcze mniej (ciekawe jaki będzie nabór)
      -zwolnienia nauczycieli, co jest zrozumiałe przy mniejszej ilości klas
      -problemy z uczniami, nie chcę powtarzać plotek, może ktoś wie co tam się dzieje
      Proszę o informację może ktoś z uczestników forum chodzi do tej szkoły.
        • polpin Re: czy warto iść do lo w lomiankach? 03.06.13, 09:22
          Nie mam zbyt wielu znajomych w Łomiankach, więc muszę się oprzeć na tych kilku opiniach prywatnych, i na tym forum.
          Czy to znaczy że to co mi powiedziano to prawda, bo czasami ludzie ot tak sobie gadają, a o szkołach zazwyczaj częściej się słyszy niedobre opinie. Ja nawet usłyszałem że maja to lo zamykać wtedy nie miało by sensu tam iść.
          Może ktoś z pracowników szkoły to czyta? Co wy na to? Może jest druga strona medalu, nie ukrywam że, wygodnie jest dojeżdżać 10 min, i mieć basen i halę obok szkoły.
      • 90procent Re: czy warto iść do lo w lomiankach? 02.06.13, 22:31
        polpin napisał(a):

        > A może ktoś ma wiedzę z pierwszej reki? Bo ja zasięgając opinii poza forum (pry
        > watnie) trafiłem na jakieś niesamowite historie, szczególnie na temat ostatnich
        > czasów. To znaczy:
        > -z 6 klas kiedyś, było w tym roku 5, w tym dwie drugie po kilkanaście osób (duż
        > a szansa na połączenie biorąc pod uwagę oszczędności które są wszędzie) więc w
        > przyszłym podobno jeszcze mniej (ciekawe jaki będzie nabór)
        > -zwolnienia nauczycieli, co jest zrozumiałe przy mniejszej ilości klas
        > -problemy z uczniami, nie chcę powtarzać plotek, może ktoś wie co tam się dziej
        > e
        > Proszę o informację może ktoś z uczestników forum chodzi do tej szkoły.

        No śmiało, behemocie odpowiedz naszemu czytelnikowi.
        hahaha poziom ,,z pierwszej ręki,,
    • polpin Re: czy warto iść do lo w lomiankach? 03.06.13, 09:24
      Ten sam post po raz drugi (mam małe doświadczenie na forach, i wkleił mi się jakoś w środku):
      Nie mam zbyt wielu znajomych w Łomiankach, więc muszę się oprzeć na tych kilku opiniach prywatnych, i na tym forum.
      Czy to znaczy że to co mi powiedziano to prawda, bo czasami ludzie ot tak sobie gadają, a o szkołach zazwyczaj częściej się słyszy niedobre opinie. Ja nawet usłyszałem że maja to lo zamykać wtedy nie miało by sensu tam iść.
      Może ktoś z pracowników szkoły to czyta? Co wy na to? Może jest druga strona medalu, nie ukrywam że, wygodnie jest dojeżdżać 10 min, i mieć basen i halę obok szkoły.
      • lomek2 Re: czy warto iść do lo w lomiankach? 03.06.13, 21:48
        Infrastrukturę szkoły w ICDS mają taką, że innym tylko ślinka może ciec. Niestety na tym koniec.
        Nawet przy ambitnym dyrektorze, zbudowanie poziomu trwa kilka lat co najmniej. Sytuacji nie poprawia fakt, że słabego nauczyciela nie ma się jak pozbyć. To wielki problem polskiego szkolnictwa, że liczne "dyplomowane" i "mianowane" miernoty mają w nim zagwarantowany byt, i potrafią całymi latami psuć powietrze w placówce oświatowej.
        • esscort Re: czy warto iść do lo w lomiankach? 03.06.13, 21:54
          lomek2 napisał:
          > Nawet przy ambitnym dyrektorze, zbudowanie poziomu trwa kilka lat co najmniej.

          Na poziom szkoły wpływa bardzo poważnie poziom uczniów, którzy do szkoły przychodzą. Do renomowanych liceów przychodzi najzdolniejsza młodzież, więc trudno się dziwić, że szkoła ma znacznie większe szanse na dobre wyniki w rankingach
          • 90procent Re: czy warto iść do lo w lomiankach? 03.06.13, 23:04
            esscort napisał:

            > lomek2 napisał:
            > > Nawet przy ambitnym dyrektorze, zbudowanie poziomu trwa kilka lat co najm
            > niej.
            >
            > Na poziom szkoły wpływa bardzo poważnie poziom uczniów, którzy do szkoły przych
            > odzą. Do renomowanych liceów przychodzi najzdolniejsza młodzież, więc trudno si
            > ę dziwić, że szkoła ma znacznie większe szanse na dobre wyniki w rankingach

            Nie masz racji escorcie. Niestety lomek ma fachowe ,choć nie ukrywam zbyt dosłowne spojrzenie na łomiankowską edukację.
            Czasem lepiej powiedzieć prawdę po prostu, nie udawać że pierd to francuskie perfumy. Daj więc sobie spokój z perfumami.
          • behemot.1 Re: czy warto iść do lo w lomiankach? 04.06.13, 10:10
            Ess, dokładnie to chciałam powiedzieć. O poziomie szkoły świadczy raczej to, jakie postępy poczynili jej uczniowie, a nie, jaki był ich poziom na początku.

            A niejednokrotnie przekonałam się, że absolwenci renomowanych szkół średnich mają pustkę w głowie, bo ich w tej szkole nikt nie nauczył samodzielnego myślenia, tylko zdawania egzaminów - z tą pseudo-wiedzą niewiele potrafili zrobić. Dlatego nie powinniśmy generalizować.

            Teraz o studentów biją się też powszechnie uznawane za dobre uniwerki - i sprawdź sobie lomek listę wykładowców na kilku prywatnych i państwowych uczelniach, to mocno się zdziwisz - skoro zatem kadra w dużej mierze, zwłaszcza w kilku dziedzinach jest taka sama, to co świadczy o tym poziomie?
            • esscort Re: czy warto iść do lo w lomiankach? 04.06.13, 12:31
              Prawda jest taka, że jakieś 10-15% (a może mniej) populacji ma predyspozycje by osiągnąć wyższy poziom wiedzy. Jeśli na studia idzie bez sensu pewnie 50% maturzystów, to siłą rzeczy poziom na studiach musi być niski. Silą rzeczy obniża się też na tzw. dobrych uczelniach. Młodzież jakiś czas temu oszukano (sama się oszukała?), że jak się skończy politologię czy stosunki międzynarodowe na UW, to się będzie miało dobrą pracę. Tymczasem okazuje się, że wielu absolwentów stosunków międzynarodowych UW nalewa benzynę na stacjach benzynowych lub pracuje na przysłowiowej kasie w auchan. Ale co się dziwić, jeśli takie studia, jak ktoś chce, to skończy bazując na wiadomościach z liceum i nie zniżając się nawet do przeczytania gazety. I faktycznie obecnie na "prestiżowe" niegdyś kierunki humanistyczne, na które dostawali się niegdyś tylko najlepsi (np socjologia na UW) obecnie sa dodatkowe nabory "dla chetnych" we wrześniu
              Oczywiście zupełnie inna bajka to studia techniczne
              • drabbu Re: czy warto iść do lo w lomiankach? 04.06.13, 12:59
                esscort napisał:> Ale co się dziwić, jeśli takie studia, jak ktoś
                > chce, to skończy bazując na wiadomościach z liceum i nie zniżając się nawet do
                > przeczytania gazety.

                Oczywiście, na wiadomościach z "dobrego" liceum :) Ale nie, mimo wszystko, tak dobrze nie ma, choćby dlatego, że na stosunkach wręcz obowiązuje lektura prasy. U początku rozwoju takich kierunków jak stosunki międzynarodowe, kiedy bardziej otwieraliśmy się na świat, spora część młodzieży kierowała się chęcią studiowania czegoś perspektywicznego a jednocześnie nowego względem starych "tradycyjnych" specjalności i spora część osiągnęła w miarę satysfakcjonującą pracę. Dziś istotnie występuje swoista "nadprodukcja" absolwentów takich kierunków, ale także dlatego, że spora część młodzieży wybiera się na studia chcąc po prostu jeszcze trochę odroczyć decyzję o pracy i samodzielnym życiu, jednak zdając sobie sprawę, że pracować w swojej specjalności nie będzie.
                Na marginesie przyznam się, że mam ograniczone zaufanie co do tzw. "dobrych" szkół. Pewien mój młody kuzynek uczęszczał do naprawdę renomowanej warszawskiej szkoły. Ale kiedy rozmawiałem z uczniami łomiankowskiego liceum - żadnej różnicy nie dawało się zauważyć, poza większym snobizmem kuzyna.
                • esscort Re: czy warto iść do lo w lomiankach? 04.06.13, 13:14
                  Drabbu, oczywiscie różne rzeczy teoretycznie obowiązują. Moj syn ma kolegę, który studiuje własnie na stosunkach międzynarodowych na UW. Na zajęcia chodzi raz w tygodniu, szybko stwierdził, że notatki, z których uczył się do matury z WOS w zupełności wystarczają do wszystkich zaliczeń. Jedyny problem, jaki miał, to rodzice, którzy (pamiętając zapewne jak sami studiowali) podejrzewali, że skoro nigdy na tę uczelnie nie musi chodzić, to pewnie oszukuje ich, że studiuje. Więc dla świętego spokoju wychodził codziennie z domu "na studia". Najpierw przesiadywał gdzieś w kawiarniach, ale znudziło mu się, więc dzięki wi fi w kawiarni znalazł sobie pracę w dużej firmie giełdowej (w dziale marketingu) i dziś pełni tam już nawet na tyle ważną funkcję, że ten raz w tygodniu bez problemu na studia sobie z pracy wychodzi. Oczywiście studia do niczego nie są mu potrzebne, a chce je skończyć tylko dlatego, żeby rodzice nie myśleli, że faktycznie robił ich w konia mówiąc, że studiuje. Oczywiście rodzice nie maja pojęcia, że pracuje i gdy on wychodzi do pracy, to myślą, że idzie na uczelnie.
                  • drabbu Re: czy warto iść do lo w lomiankach? 04.06.13, 19:09
                    Esscorcie, podajesz przykład dość skrajny i chyba nieczęsto występujący. Dyscyplina wykładów rzeczywiście nie obowiązuje, ale zwróć uwagę, że przy takim podejściu i trybie "studiowania" ów student nie ma szans, by się czegokolwiek nauczyć. Więcej, nie ma szans by się czymkolwiek bliżej zainteresować. Bardzo być może, że "takie studia nie są mu do niczego potrzebne", ale jeśli ktoś tak twierdzi, to dla mnie znaczy to, że po prostu źle wybrał kierunek, ale nie wińmy za to tylko tego kierunku. Może powinien zmienić? może jest samorodnym talentem w marketingu? Może nie mieć problemu z zaliczeniami, ale co z problemem licencjatu i ew. egzaminu magisterskiego? Da sobie radę? Tu już notatki licealne nie wystarczą.
                    • esscort Re: czy warto iść do lo w lomiankach? 04.06.13, 19:19
                      Ale przecież ja nie powiedziałem, że on się czegokolwiek nauczy i że w ogóle chce się nauczyć. Mnie dziwi, że w ten sposób można skończyć studia (a nawet mieć niezłe wyniki) i pewnie wiele osób kończy.
                      Licencjat już dawno ma.
                • esscort Re: czy warto iść do lo w lomiankach? 04.06.13, 14:11
                  drabbu napisał: Dziś istotnie występuje swoista "nadprodukcja" absolwentów takich kierunków, ale także dlatego, że spora część młodzieży wybiera się na studia chcąc po prostu jeszcze trochę odroczyć decyzję o pracy i samodzielnym życiu, jednak zdając sobie
                  > sprawę, że pracować w swojej specjalności nie będzie.

                  Nadprodukcja jest bardzo duża, bo wydawało się, że wystarczy skończyć jakąś politologię, dziennikarstwo czy stosunki międzynarodowe, by byc europosłem czy Moniką Olejnik (akurat skończyła chyba jakąś weterynarię), kosić kasę, niewiele robić itp. Okazało się, że to bzdura.
                  Ja myślę, że znaczna część młodzieży uważa, że wypada jakieś studia skończyć, ale ponieważ uczelnie mają niewiele sensownych propozycji, no to studiuje to, co jest - ze świadomością, że to kompletnie niczego nie daje.
                  Oczywiście osoby, które mają zainteresowania techniczne mają chyba większy wybór i możliwości. A także w zasadzie pewność pracy w zawodzie. Przecież w Polsce osoba, która umie coś konkretnego robić, nie ma większego problemu ze znalezieniem pracy. Mowa rzecz jasna o umiejętnościach przydatnych we współczesnym świecie a nie o np. repasacji pończoch, napełnianiu wkładów do długopisów czy reperacji kaset magnetofonowych.
                  • drabbu Re: czy warto iść do lo w lomiankach? 04.06.13, 19:27
                    Przecież kierunków tzw. "humanistycznych" jest bezlik, a i nowe są uruchamiane. Są międzywydziałowe indywidualne studia humanistyczne, słynny MISH. Z pewnością róźnorodność jest duża i z pewnością można z niej wybrać sensowne specjalizacje. Istnieje też spora elastyczność w studiowaniu - np. można zrobić licencjat w pewnej dziedzinie, a w innej magisterium. Młodzież często kieruje się modą, famą właśnie taką, że "potem można kosić kasę". Czasem jakimś instynktem stadnym - "bo kumple już tam są". Tylko, że nie przenośmy bez reszty całej winy na uczelnie. Wszystkie uczelnie wolą studentów zainteresowanych przedmiotem. Wygląda bardzo na to, że na etapie licealnym nikt tej młodzieży nie przygotował do odpowiedzialnego wyboru kierunku, nie pomógł w określeniu zainteresowań. Nie potrafiłbym studiować ze świadomością, że to kompletnie niczego nie daje.
                    • lomek2 Re: czy warto iść do lo w lomiankach? 04.06.13, 21:53
                      Ale większość nie ma z tym najmniejszego problemu. Szczególnie że na takim uniwerku, na lwiej większości kierunków, można przez cały boży semestr nic nie robić, zakuć przed sesją, i to wystarczy. Po co przejmować się roztrząsaniem sensowności wyboru kierunku, skoro założenie jest takie, że to się NIE MOŻE przydać. Założenie skądinąd słuszne.

                      Kto i kiedy miał młodzież przygotować do wyboru, skoro rodzice wracają wieczorem, liceum trwa 2,5 roku netto a wcześniej był nacisk na język polski, bo "łojezu, przecież zaraz się skończy i trzeba ich przycisnąć". Do tego po 20 latach negatywnej selekcji, połowa nauczycieli nadaje się do zwolnienia w rybie natychmiastowym.
                      • drabbu Re: czy warto iść do lo w lomiankach? 04.06.13, 23:39
                        Nie rozumiemy się trochę. Twierdzę po prostu, że wśród dzisiejszej obfitości i różnorodności kierunków studiów da się odnaleźć takie, które przydać się mogą i przydają. To dotyczy również kierunków technicznych. Kierunki studiów można zmieniać, jeżeli pierwszy wybór okazał się błędny, albo jeśli się zobaczy, że byłby nieprzydatny. Uczelnie tylko proponują rozmaite oferty, dają wybór, zapraszają, natomiast żadna nie przymusza przecież do podejmowania "nieprzydatnych" kierunków. Więc problem nieprzydatności zaczyna się gdzie indziej i dużo wcześniej. Zresztą nie jest tak, że uczelnie tylko trwają przy tradycyjnych kierunkach, wiele z nich modyfikuje kierunki i programy, czasem (coraz częściej) pod naciskiem studentów. "Kierunek" na uczelni to przecież cały kompleks różnych zagadnień, pewna szeroka rama.

                        Na każdej uczelni, niezależnie od profilu, na każdym kierunku znajdą się leserzy, zakuwający wyłącznie przed sesją. Ale to wcale nie jest aż tak powszechna reguła. To jest kwestia ustawienia toku studiów, rozłożenia wymagań wobec studiujących. Zaś jakość nauczania to jeszcze inny problem, ale tak jak są słabe uniwersytety, tak samo są nie najlepsze politechniki, czy szkoly ekonomiczne.
            • lomek2 Re: czy warto iść do lo w lomiankach? 04.06.13, 12:40
              Określenie poziomu szkoły nie jest takie proste. Przyrost wiedzy uczniów to jedno. A bezwzględny poziom uczniów po skończeniu szkoły to drugie. I ważniejsze.
              Tak jak w sporcie, w życiu liczy się końcowy efekt-wynik. Pracodawca ma głęboko gdzieś, jakim był dobrym uczniem kandydat na pracownika, jeśli człowiek się do pracy nie nadaje. To się liczy dopiero, kiedy pracownik jest obiecujący. Wtedy ma, lub przynajmniej miewa, dla niektórych pracodawców znaczenie, co skończył i jak skończył. Bo pewnej wiedzy się inaczej zdobyć nie da, niż dużym wysiłkiem naukowo-intelektyalnym, na który stać mały procent ludności. Wiadomo,że nie dla każdego pracodawcy to ma znaczenie. Jeśli sam jest na poziomie intelektualnym gimnazjalisty, lub po UKSW, to nie uszanuje kogoś po SGH czy Politechnice, kto jest o niego o rząd bardziej rozgarnięty.
              W Łomiankach potrzebna jest szkołą średnia, żeby lokalna młodzież nie musiała kończyć edukacji na gimnazjum. Pytanie raczej, czy stać nas (nie finansowo, tylko mentalnie, organizacyjnie i kadrowo), na szkołę średnia na przyzwoitym poziomie. Obawiam się że byłby z tym problem. Nie przy tym prawie pracy które obowiązuje wobec nauczycieli.

              Jeśli chodzi o zdolność samodzielnego myślenia i w ogóle myślenia, to problem zaczyna się dużo wcześniej. Nawet w gimnazjum w DL, które nie bez powodu uchodzi za najlepsze w gminie, młodzież zamiast uczyć się równo wszystkiego, z naciskiem na przedmioty ścisłe które rozwijają umysł, inteligencję i uczą logicznego myślenia, jest terroryzowana przez porąbane rywalizujące ze sobą nadgorliwe polonistki. Tak jakby język polski był najważniejszym przedmiotem, wymagającym nie wiadomo jakiego skupienia i opanowania w szczegółach, że trzeba na niego poświęcić 75% całego czasu ucznia.
              To jest chore. Słusznie prawi powiedzenie, że nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu. A potem taki młodzian, z zapóźnieniami z innych przedmiotów, nie odkuje już zaległości w liceum, bo co to jest 2,5 roku do matury? I co mu pozostanie innego, jak zostać w następnym kroku, niezaradnym i ABSOLUTNIE nic praktycznego nie umiejącym i nie potrafiącym absolwentem uniwersytetu? Ilu z nich będzie miało na tyle aktywnych i rozgarniętych rodziców, żeby byli w stanie uzupełnić braki z przedmiotów pozostałych?

              Uniwerki, może się i biją o studentów, tylko co to są za szkoły wyższe w obliczy dzisiejszych potrzeb i oczekiwań jakie są wobec człowieka w dorosłym życiu. Po co komu kolejny niedodziałany humanista, prawnik czy archeolog po uniwerku? Kto muda michę, żeby z głodu nie zdechł? Państwo, z podatków wypracowanych przez przemysł? Kolejne etaty urzędnicze? Pijalnie herbaty pod postacią instytutów pełnych utytułowanych opie...czy? Oczywiście wszystkie rodzaje wykształcenia są potrzebne. Bardzo. Ale nie w tej ilości i w tej (niskiej) jakości. Akurat w tym przypadku ilość nie przechodzi w jakość.
              • behemot.1 Re: czy warto iść do lo w lomiankach? 04.06.13, 12:54
                Lomek, moim zdaniem masz straszny uraz i do UKSW, i do humanistów. Miałam wątpliwą przyjemność obcować w pracy z ludźmi ze świetnych uczelni, także ekonomiczno-technicznych,i tych za granicą, którym słoma z butów wystaje, i na odwrót - powtarzam, dziś już sama renoma uczelni nie jest tak samo wymierna, jak dawniej, bo kadra jest ograniczona i nierzadko profesorowie na kilku uczelniach jednocześnie pracują.

                Dlaczego jęz. polski jest ważny? żeby umieć się poprawnie wypowiadać, złożyć pismo na poczcie czy stworzyć maila, i dziś mimo tego ogromu, jak twierdzisz, języka polskiego z poziomem wypowiedzi ustnych i pisemnych jest duży problem. Dzieciaki nie uczy się natomiast samodzielnego myślenia i kreatywności - uczy się je, że odpowiedź musi zawierać się w ramach wyznaczonych przez mądre głowy.

                Wg badań podobno pożądanymi pracownikami są filozofowie - bo potrafią przystosować się i zrozumieć różnorodne okoliczności. Ale fakt, jakiś czas temu zapanowała moda, że każde dziecko musi iść do liceum i na uniwersytet = humanista, a to błąd. Potrzebujemy pracowników fizycznych, inżynierów czy w końcu specjalistów od ochrony środowiska - ale przecież dziecka nie można posłać do technikum, bo to wstyd...I teraz mamy tego efekty. To nie znaczy, że wszyscy humaniści powinni być traktowani z pogardą - pewna ich liczba w społeczeństwie jest potrzebna. Ale niestety do tej grupy należy także ta część społeczeństwa, która zapewne lepiej by się sprawdziła w ogrodnictwie czy robotach drogowych, ale im ambicja i rodzice nie pozwolili.
                • esscort Re: czy warto iść do lo w lomiankach? 04.06.13, 13:45
                  Ja jestem humanistą i zawsze śmieje się (nie złośliwie) z "uporządkowania" inżynierów, z ich wiary w planowanie, w logikę, w możliwość obliczenia wszystkiego itp. Ale z kolei uważam, że bez inżynierów i tej ich logiki nie byłoby postępu. Przecież dramatem Polski jest właśnie brak inzynierów, techników, w ogóle bardzo niski poziom politechnizacji społeczeństwa. Przecież to właśnie stąd biorą się nasze problemy z budową autostrad, domów, mostów czy choćby chodników w łomiankach. Skoro wątek o liceach, to uważam, że wielkim błędem była rezygnacja z obowiązku zdawania matematyki na maturze. To sprawiło, że ileś roczników maturzystów zatrzymała się w tej dziedzinie na poziomie dodawania prostych ulamków (albo i jeszcze wcześniej). I wcale nie chodzi o to, żeby każdy uczeń umiał całki w małym palcu, ale właśnie o naukę logicznego myślenia.
                  Dzięki Jackowi Żakowskiemu słynny jest przykład jednego z pytań z tegorocznej matury. Podany był fragment jakiegoś utworu i trzeba było określić (wybór z podanych propozycji), jaki środek poetycki autor zastosował. Prawidłową odpowiedzią była bodajże "anafora". Behemot, wiesz, co to jest anafora? Czy naprawdę uważasz, że jest to pytanie na miarę matury w XXI wieku i czemukolwiek służy?
                  • behemot.1 Re: czy warto iść do lo w lomiankach? 04.06.13, 14:31
                    Ess, wiem doskonale, natomiast kwestia leży w tym, żeby umiejętnie określić poziom wymaganej wiedzy tzw. teoretycznej i praktycznej - czasami prowadzi to do ślepych uliczek, jak czytanie "Potopu" we fragmentach...Dziś jęz. polski, jak pisałam, winien służyć w ujęciu ogólnoużytkowym składnemu i poprawnemu wypowiadaniu się, zarówno przez mowę, jak i pismo. Abiturient powinien umieć sporządzić odręcznie podanie w urzędzie czy napisać, bez wzorów, list motywacyjny - ale upowszechnienie drogi na skróty i tolerancja dla bylejakości prowadzi do tego, że dziś już nikogo nie razi "przyszłem", wypowiedziane przez rasowego polityka...We wszystkim trzeba znać umiar.
                    • esscort Re: czy warto iść do lo w lomiankach? 04.06.13, 14:49
                      Przecież to oczywiste - przyszłem mówi się wtedy, gdy się chce podkreślić, że się szło szybko :))
                      Behemot, nie ma między nami sporu, jasne że szkoła powinna uczyć tego, o czym piszesz, a moim zdaniem nawet więcej, bo moim zdaniem uczeń powinien umieć napisać np. sprawozdanie z jakiegoś wydarzenia, sensowne streszczenie, kompilację z kilku źródeł itp.. Ale czy szkola tego uczy? Wcale nie jestem za czytaniem Potopu we fragmentach i za bylejakością. Ale dziś nie można uczyć tak jak 100 czy nawet 30 lat temu. I poświęcanie godzin na różnicę między anaforą a epiforą nie ma dziś najmniejszego sensu. Bo - jak sama twierdzisz - młodzież nawet w całości powieści nie przeczyta, a jednocześnie wymaga się od niej, by zapamiętała, co to jest anafora. Jak ktoś będzie chciał pracować w Instytucie Badań Literackich, to na pewno się tego dowie. Ale ile jest etatów w IBL?
                      • lomek2 Re: czy warto iść do lo w lomiankach? 04.06.13, 22:07
                        Ja nie jestem przeciwko humanistom PRAWDZIWYM. jestem przeciwko produkcji pseudo-humanistów, czyli miernych intelektualnie, genetycznie uwarunkowanych opie.dalaczy, których celem jest życie na cudzy koszt aż do śmierci. Bo jak nazwać kogoś, kto nic nie wytwarza, w niczym nikomu nie pomaga, zwykle przeszkadza i na dodatek wyciąga łapę po część wspólnego, i jeszcze wrzeszczy że mu się należy 13-ta pensja.
                        Ludzie z wykształceniem uniwersyteckim i artystycznym są niezmiernie potrzebnie w społeczeństwie i państwie. Mają ozdabiać i okraszać to społeczeństwo i państwo jako twórca i nośnik wyższej kultury i wzorców zachowań. Ale - na ilościowym marginesie funkcjonowania tego społeczeństwa i państwa, nie pchając się w główny nurt. Bo postęp i jakość życia generują zawody produkujące dobra (przemysł i rolnictwo) oraz zawody wytwarzające usługi powiązane z produkcją. A cała reszta społeczeństwa żyje na ich koszt. Biorca nie może zmarginalizować dawcy, bo to jest zabójcze dla gospodarki pasożytnictwo.
                        Jeśli przez nadprodukcję pseudo-wykształconych pseudo-humanistów, doprowadzimy do krytycznego przyrostu klasy urzędniczo-budżetowej, to gospodarka MUSI PAŚĆ. Dlatego trzeba z tym skończyć, i mało zdolnych, jak przed 30 laty, uczyć starannego zamiatania podłóg i kopania rowów wzdłuż sznurka, a nie rozbić z nich studentów UKSW czy innej pseudo-wyższej uczelni.
                        • 90procent Re: lomek 04.06.13, 22:20
                          No przecie UKSW to taka ,,ładna,, uczelnia.
                          Tyle sławnych nazwisk/co prawda nie uczących, lecz będących na etacie/.
                          Piękne mury , piekne miejsce po wojsku polskim. Coś wspaniałego dla naszych rodzimych ,,słoikarzy,, , a Ty śmiesz krytykować naszą oazę dla ,,humanistów,,.
                          Tak w sczególe, czy nasz tytułowy humanista potrafi wymienić bezpiecznik w skrzynce przed domem? Nie mówiąc o podłączeniu zmywarki na ,,zmywaku.
                          hahaha, trochę śmieszno ale i straszno.
                          Idźcie do Łomiankowskiego LO, UP czeka na was z wytęsknieniem.
                          • j.urek Re: lomek 04.06.13, 22:46
                            No i 90% "inteligentnie" podsumował ciekawą dyskusję. Szkoda, bo rzadko ostatnio tu takie bywają.
                            90% , jak zwykle niewiele zrozumiałeś, a z tym bezpiecznikiem i zmywakiem przeszedłeś sam siebie. Masz rację. Kołakowski nie umiał "podłączyć zmywarki na zmywaku" (nawet gdyby wiedział, co miałeś na myśli) ani pogrzebać w skrzynce pod domem
    • lomiankowna Re: czy warto iść do lo w lomiankach? 05.06.13, 21:38
      Osobiście odradzam! Chodziłam do tej szkoły kilka lat temu, teraz chodzi tam mój brat i odradzam z całego serca. To jest szkoła dla nauczycieli, a nie dla uczniów. Myślałam, że po kilku latach coś się zmieni, ale widać czas w tej szkole zatrzymał się na dobre. Nie widzę sensu chodzenia do kiepskiej szkoły tylko ze względu na bliskość. Uczniowie zdają z klasy do klasy tylko dzięki dobrym korepetytorom, na których rodzice wydają nie małe pieniądze. Lepiej zainwestować je w bilet do dobrej szkoły. Nie widzę przyszłości dla tej szkoły.
      • polpin Re: czy warto iść do lo w lomiankach? 06.06.13, 06:53
        Dziękuję za informację, przez te kilka dni bardzo intensywnie zbierałem informacje, to w końcu czas wyboru szkoły, lomiankowna potwierdza moje informacje spoza forum, jak i wcześniejsze opinie uczestników forum, masa ludzi na korkach, uczeń traktowany jako zło konieczne, "święte krowy" nauczycielski chronione mimo wszystko, dostałem także informacje o bardzo słabym naborze do klasy pierwszej ( to znaczy że miejscowi nie chcą iść do tej szkoły, coś muszą wiedzieć niepokojącego ), na dodatek podobno łączą klasy drugie więc trzecia będzie jedna, druga jedna, i nie wiadomo czy utworzą pierwszą. Szkoła kameralna to fajna rzecz, ale bez przesady, to już nie kameralność ale upadek.
        Rzeczywiście szkołę tworzą uczniowie, ale trzeba dać im szansę, tu jak widzę z waszych opinii, jej nie ma.
        Dyskusja bardzo interesująca tak na temat lo Łomianki jak i edukacji w ogóle, no i interesujące opinie o UKSW.
        Odpuszczam sobie to lo.
        Dziękuję wszystkim uczestnikom dyskusji.
        • 90procent Re: czy warto iść do lo w lomiankach? 06.06.13, 07:01
          polpin napisał(a):

          > Dziękuję za informację, przez te kilka dni bardzo intensywnie zbierałem informa
          > cje, to w końcu czas wyboru szkoły, lomiankowna potwierdza moje informacje spoz
          > a forum, jak i wcześniejsze opinie uczestników forum, masa ludzi na korkach, uc
          > zeń traktowany jako zło konieczne, "święte krowy" nauczycielski chronione mimo
          > wszystko, dostałem także informacje o bardzo słabym naborze do klasy pierwszej
          > ( to znaczy że miejscowi nie chcą iść do tej szkoły, coś muszą wiedzieć niepoko
          > jącego ), na dodatek podobno łączą klasy drugie więc trzecia będzie jedna, drug
          > a jedna, i nie wiadomo czy utworzą pierwszą. Szkoła kameralna to fajna rzecz, a
          > le bez przesady, to już nie kameralność ale upadek.
          > Rzeczywiście szkołę tworzą uczniowie, ale trzeba dać im szansę, tu jak widzę z
          > waszych opinii, jej nie ma.
          > Dyskusja bardzo interesująca tak na temat lo Łomianki jak i edukacji w ogóle, n
          > o i interesujące opinie o UKSW.
          > Odpuszczam sobie to lo.
          > Dziękuję wszystkim uczestnikom dyskusji.

          Nie piernicz, tylko pakuj się do szkoły bierz behemotową pod pachę i zasuwaj do LO na zajęcia.
          • behemot.1 Re: czy warto iść do lo w lomiankach? 06.06.13, 10:21
            Strzelaj dalej. Nie pojmujesz sensu konstruktywnej dyskusji, każdy wg ciebie ma jakiś interes w tym, co tu pisze, jakieś drugie dno. Dlatego nikt już nie bierze na serio twoich postów. Pierwsza od dawna rzeczowa dyskusja na argumenty, a nie obelgi, ale wg ciebie posiadanie opinii na jakiś temat oznacza bezwzględnie konieczność bliskich związków z obiektem dyskusji. Smutne to w sumie.
            • 90procent Re: czy warto iść do lo w lomiankach? 06.06.13, 16:53
              behemot.1 napisała:

              > Strzelaj dalej. Nie pojmujesz sensu konstruktywnej dyskusji, każdy wg ciebie ma
              > jakiś interes w tym, co tu pisze, jakieś drugie dno. Dlatego nikt już nie bier
              > ze na serio twoich postów. Pierwsza od dawna rzeczowa dyskusja na argumenty, a
              > nie obelgi, ale wg ciebie posiadanie opinii na jakiś temat oznacza bezwzględnie
              > konieczność bliskich związków z obiektem dyskusji. Smutne to w sumie.

              Gdybym wszystko brał na poważnie jak ty, dawno bym zszedł na zawał serca.
              hahahhaha
              • z.lomianek Re: czy warto iść do lo w lomiankach? 06.06.13, 20:15
                Rankingi co prawda nie zdają matury, ale jednak na ich podstawie można pokusić się o wybór dobrej szkoły.

                www.perspektywy.pl/portal/index.php?option=com_content&view=article&id=450:podranking-maturalny-liceow-ogolnoksztalcacych-2013&catid=56&Itemid=204&page=1
                nie ma tu naszego liceum niestety.

                Problemem jest zapotrzebowanie na taką szkołę w naszej gminie, co przekłada się na jakość nauczania. Skoro Warszawa oferuje wyższy poziom i szanse na lepszą uczenie wyższą, to przy braku rejonizacji i możliwości wyboru trzech szkół czasie rekrutacji Łomianki zawsze będą na szarym końcu.
                      • omnibus40 Re: czy warto iść do lo w lomiankach? 12.06.13, 01:31
                        Liceum w Łomiankach jest szkołą o średnim poziomie. Uczą się tam zarówno uczniowie bardzo dobrzy, jak i tacy, którzy mieliby kłopoty nawet w szkole zawodowej. Ci słabi odpadają, stąd mało liczne klasy. Gimnazjaliści łomiankowscy chcą poczuć się dorośle i zasmakować edukacji w stolicy, oderwać się od rodziców, dlatego wybierają licea warszawskie. Ale wracają, ci bardzo zdolni także, rozczarowani bezosobowością renomowanych placówek. W liceum uczą też nauczyciele pasjonaci. Wyniki matur są niezłe. W każdej szkole znajdzie się nauczyciel bez powołania. Jeśli rodzice nie wpoją dziecku, że dzięki nauce ma większe szanse na osiągnięcie sukcesu w życiu oraz tego, że kultura i takt to podstawa relacji międzyludzkich, nie osiągnie sukcesu w żadnej szkole. Wielu rodziców ma jedynie wymagania, bezkrytycznie wierzą swoim dzieciom. A te dzieci zachowują się wulgarnie wobec nauczycieli, brak im podstawowych zasad kultury, nie chcą przestrzegać regulaminów. Dlatego nie krytykujmy mając jedynie powierzchowną wiedzę. Uczniowie, którzy chcą osiągnąć sukces, mają ku temu odpowiednie warunki w łomiankowskim liceum. Ci, którym się nie chce przeczytać nawet lektury, polegną w najbardziej renomowanej szkole.
                        • lomiankowna Re: czy warto iść do lo w lomiankach? 12.06.13, 09:02
                          Zgadzam się z Tobą. Jednak nauczyciele pasjonaci już w tej szkole nie pracują (a był nim np. prof. od historii czy prof. od fizyki a ówczesny dyrektor). Uczniowie są dołowani, a nie motywowani do bycia lepszymi uczniami. Prawie każdego dnia słyszą obelgi pod swoim adresem. Było to za czasów kiedy ja chodziłam do tej szkoły (jeszcze kiedy mieściła się w kościele), jak i teraz. Po za tym, czy można wystawić uczniowi ocenę negatywną, bo nauczyciel "nie wie skąd to uczeń wiedział?" To nawet nie jest zabawne. To jest kolejny "grajdoł" wzajemnej adoracji, jaki istnieje w naszym pięknym mieście.
                        • j.urek Re: czy warto iść do lo w lomiankach? 12.06.13, 10:50
                          omnibus40 napisała:
                          Gimnazjaliści łomiankowscy chcą poczuć się dorośle i zasmakować edukacji w stolicy, oderwać się od rodziców, dlatego wybierają licea warszawskie. Ale wracają, ci bardzo zdolni także, rozczarowani bezosobowością renomowanych placówek.

                          :))))))))))))))))))
                          • esscort Re: czy warto iść do lo w lomiankach? 12.06.13, 12:42
                            Nie ma sensu ani wyśmiewanie się, ani opowiadanie bajek o powrotach do LO w Łomiankach uczniów zdegustowanych liceami w Warszawie. Łomianki raczej są za blisko Warszawy, żeby mogło tu powstać dobre LO. A dobre LO tworzą i nauczyciele, i uczniowie.
    • esscort super czy nie? 17.07.13, 13:06
      Na stronie naszego LO ukazała się taka informacja:

      SUPER MATURA POWYŻEJ 90%
      Z egzaminu maturalnego pisemnego nasi maturzyści uzyskali wynik powyżej 90% z:

      Język angielski poziom podstawowy 16 osób (w tym 4 osoby uzyskały 100%) Bravo!
      Język angielski poziom rozszerzony 3 osoby
      Język polski poziom podstawowy 2 osoby
      Język polski poziom rozszerzony 2 osoby
      Język niemiecki poziom podstawowy 1 osoba
      Matematyka poziom podstawowy 5 osób

      Wszystkim gratulujemy, moglibyśmy pochwalić się jeszcze wieloma wynikami- tymi trochę poniżej 90 %. Trzymamy kciuki za absolwentów i czekamy na informacje, jakie studia wybrali.


      I co z tego wynika? Dyrekcja pisze, że matura wypadła super! Ale jak się człowiek wczyta, to okazuje się, że poza maturą z angielskiego, która 16 osób zdało na 90% (poziom podstawowy, ale zawsze coś), to z pozostałych przedmiotów tylko pojedyncze osoby zdały maturę na takim poziomie (z niemieckiego na poziomie podstawowym wręcz jedna). Nie wiem, ilu mieliśmy maturzystów, ale były 2 klasy, więc można przypuszczać, że pewnie koło 40.
      Czy te wyniki są dobre, czy złe? Czy taka informacja zachęca do pójścia do łomiankowskiehgo LO, czy wręcz przeciwnie? Dyrekcja LO pisze w komunikacie, że "moglibyśmy pochwalić się jeszcze wieloma wynikami- tymi trochę poniżej 90 %.". Może należałoby to zrobić? Podać pełne wyniki, porównać je ze średnią warszawską itp.
      Czy w Łomiankach wszystko musi być takie zagmatwane?
      • j.urek Re: super czy nie? 17.07.13, 13:30
        Z niemieckiego pewnie zbyt dużo osób matury nie zdawało, więc może 1 to z 50% albo i 100%.
        Ale rzeczywiście informacja o wyniku matury niewiele mówi.
        Ja przy okazji przeczytałem na stronie LO informację o spotkaniu z posłem www.lolom.edu.pl/index.php/2013/06/1930/#more-1930 i stwierdzam, że autor raczej matury z polskiego dobrze by nie zdał. Przypuszczam, że napisał to nauczyciel, bo żaden uczeń nie wpadłby na pomysł takiego propagandowego pierwszego akapitu. I tylko propaganda jakoś autorowi poszła - dalsza część wręcz nieporadna
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka