robactwo

09.08.13, 11:34
tragedia, rozpełza się to tałatajstwo z worków (białe larwy) już po kilku dniach "leżakowania" worków więc byłem zmuszony zakupić kubeł (100 PLN panie burmistrzu z własnej kieszeni). Niestety po kolejnym tygodniu leżenia robaki twardo wyłażą z kubła.
Dla mnie polityka gminy to zagrożenie zdrowia mojego, rodziny i dzieci.
Dzisiaj dzwonię do sanepidu
    • malarzpokojowy Re: robactwo 09.08.13, 12:03
      2 pytania:
      1) Ile teraz stoją Twoje śmieci?
      2) Co jaki czas śmieci zabierano przed wprowadzniem ustawy śmieciowej?
      • kunene Re: robactwo 09.08.13, 15:11
        Ad. 1
        ostatni odbiór był 23 lipca
        Ad. 2
        Co dwa tygodnie. Ale pamiętać trzeba że były to śmieci mieszane a nie "czyste" bio.
        Wcześniej nigdy nie miałem tego problemu!
    • olla1660 Re: robactwo 09.08.13, 14:13
      Jeśli wyrzucasz do śmieci odpadki kuchenne, to w takim upale muchy szybko znajdą do nich drogę i złożą jaja, a robale wykluwają się bardzo szybko.
      Proponuję założenie w ogrodzie kompostownika na odpadki kuchenne :)
      • kunene Re: robactwo 09.08.13, 15:12
        jak masz małą działkę na osiedlu szeregowców to raczej założenie kompostownika nie wchodzi w grę.
        • olla1660 Re: robactwo 09.08.13, 16:41
          kunene napisał:

          > jak masz małą działkę na osiedlu szeregowców to raczej założenie kompostownika
          > nie wchodzi w grę.

          No ja akurat nie mam aż takiej małej, ale wiem, że można kupić całkiem mały i całkiem estetyczny kompostownik, który na małej działce szeregowej gdzieś da się upchnąć i czymś zasłonić. A wyprodukowana w ten sposób gleba przyda się np. do kwiatów. Ja wolę to niż cuchnący odpadkami kosz ;)

          A wracając do robali w koszu, też mi się czasem coś takiego przytrafiało. W tym roku jeszcze nie.
    • tgserwis Re: robactwo 11.08.13, 00:05
      kunene napisał:

      > tragedia, rozpełza się to tałatajstwo z worków (białe larwy) już po kilku dniac
      > h "leżakowania" worków więc byłem zmuszony zakupić kubeł (100 PLN panie burmist
      > rzu z własnej kieszeni). Niestety po kolejnym tygodniu leżenia robaki twardo wy
      > łażą z kubła.
      > Dla mnie polityka gminy to zagrożenie zdrowia mojego, rodziny i dzieci.
      > Dzisiaj dzwonię do sanepidu

      Przesadzasz, i to bardzo mocno. Przy temperaturach jakie ostatnio panowały, muchy będą się lęgły zawsze i wszędzie. Nie ma żadnego znaczenia czy przedtem miałeś śmieci mieszane czy bio. Wystarczy jedna styropianowa tacka po mięsie czy wędlinie, by muchy wyczuły miejsce do wylęgu. Tak było, jest i będzie. Nie wierzę, że nigdy przedtem nie miałeś larw w pojemniku, być może było ich mniej i nie widziałeś. Zgłaszając problem sanepidowi tylko się ośmieszysz.
      Poza tym, larwy much, czyli te białe robale wypełzające z pojemnika nie są żadnym zagrożeniem epidemiologicznym. Wręcz przeciwnie, one zjadają odpady organiczne pochodzące z mięsa ograniczając znacząco rozprzestrzenianie się szkodliwych bakterii typu np. listeria. Mało tego, larwy much w niektórych kulturach używane są w medycynie do usuwania z ran martwych tkanek i ropy. Nawet w Polsce, w czasie wojny, tak radzono sobie z ranami po postrzale czy amputacji. Larwy znacząco przyspieszają gojenie się ran, tym bardziej że wydzielają substancje niszczące bakterie gnilne.
      Dlatego też w zakładach przetwórstwa mięsnego nie niszczy się larw much np. na hałdach z odpadami kostnymi lub tłuszczowymi. Niszczy się formy dorosłe much, ale to zupełnie inna historia.
      Oczywiście, i tu masz rację, czym innym są kwestie estetyczne. Niezbyt miło jest widzieć robale pełzające w miejscach których dotykasz rękami. Jeśli Cię to brzydzi to daj znać, sprzedam Ci preparat niszczący larwy natychmiastowo. Spryskasz pojemnik raz na kilka dni i masz święty spokój.
Pełna wersja