Polityka zatrudnienia partii miłości

11.08.13, 19:22
Dla przypomnienia jakie metody stosuje partia miłości:

"Pierwszy i znacznie ciekawszy to odkrycie u boku jednego z najbardziej wpływowych ministrów (gdzieś nawet namaszczonego na następcę Tuska) ukrytego na dość eksponowanym stanowisku dyrektora gabinetu politycznego człowieka związanego niegdyś z PiS-em. „Pisiora” jak go premierowi Tuskowi zareklamowali partyjni donosiciele podczas spotkania szefa z lokalnym aktywem.

„- Pisior… Na mój nos on nie będzie długo dyrektorem gabinetu.”* – poinformował uradowanych tym dolnośląskich donosicieli Prezes Rady Ministrów.

W tej całej historii, mimo wszystko, nie są najistotniejsze „fale”, na których tak zgodnie „nadają” ci, co przekazali Tuskowi informacje i sam premier ani też to, że Tusk prezentuje się niczym prymitywny partyjny zupak. Największą rewelacją jest to, że już w PO nie boją się nawet nagrywać niegdysiejszego „boga wszechmogącego” a nagrania podsyłać redakcjom. Znak czasu. Niewątpliwie schyłkowego.

Druga sprawa to dramat w rodzinie Piechocińskich. Tata wicepremier, wzruszony łzami córki, której pismaki wypomnieli, że dostała prace w agencji podległej ojcu, zagrzmiał „-Za łzy mojej córki niech was…”**"
    • j.urek Re: Polityka zatrudnienia partii miłości 11.08.13, 19:44
      E tam, akurat to normalna polityka zatrudniania. Trudno oczekiwać, że że w gabinecie politycznym Tuska będą zatrudniali pisiora, tak samo jak w gabinecie politycznym kaczora nie zatrudniliby platfusa (i tak by o nim powiedzieli). A schodząc niżej - burmistrz Łomianek tez by nie zatrudnił na stanowisku np. szefa kancelarii tajnej z dodatkową funkcją komisarza ds. propagandy np. zięcia Grądzkiego (jeśli go ma) czy koleżanki Pszczółkowskiego.
      Tak to działa i nie ma w tym nic dziwnego. Bez hipokryzji.
      • j.urek Re: Polityka zatrudnienia partii miłości 11.08.13, 20:09
        Oczywiście.
        Gorzej jak mieszkańcy zaczną skargi pisać wyżej albo jakiś dziennikarz zwęszy temat. Będzie kontrola i wstyd. Poza tym takie jak ten wyżej cytaty funkcjonariusza urzędu, pokazujące stosunek urzędu do sprawy śmieci i mieszkańców z pewnością będą wykorzystywane przez opozycję. Idź sobie prochownia poodrdzewiać jakiś bagnet czy coś w tym rodzaju, bo ci zaczyna pod hełmem się gotować.
        A propos, sypiasz w hełmie czy w berecie?
        Że nosisz onuce to czuć
        • j.urek Re: Polityka zatrudnienia partii miłości 11.08.13, 20:11
          sorry, źle się wkleiło. Miało być w tym wątku: forum.gazeta.pl/forum/w,229,146324233,146324233,Niezebrane_smieci_w_Kielpinie.html
        • prochownia2 Re: Polityka zatrudnienia partii miłości 11.08.13, 21:33
          O widać, że król lul zaczyna elokwentne wypociny, tak lotne jak podlaskie stodoły. Bye bye twoje czasy przekrętów spółdzielni bezradniaków i działeczek przy wale odchodzą w przeszłość. Miasto odetchnie z ulgą od podlaskiego smrodu cwaniactwa. Ps. jak tam posadka dla starej?
Pełna wersja