Nowy rok szkolny?

28.08.13, 17:27
A jaki on nowy? Stary jak cholera.
Zapyziały i stetryczały.
Smartfon, laptop i inne mobilne e_gadgety to "marzenie ściętej głowy" w jej murach.
Gonimy mieszkańców Afryki - jak cholera!
A właściwie nie gonimy. Jesteśmy już z nimi "łeb w łeb".
Tylko bić brawo. (:
    • jojcorz Re: Nowy rok szkolny? 28.08.13, 17:57
      No, nie jest aż tak źle kefirku. Nawet jeśli część ciała pedagogicznego w szkołach daje ciała w tej materii, to jeszcze istnieje coś takiego jak stary pan Darwin który stwierdził, i nie mylił się:
      Natura nie znosi pustki.
      Wykorzystywana więc jest obecnie naturalna dążność młodzieży do nowinek technicznych.

      Faktem jest że bardziej w takiej sytuacji pedagogami pozostają obecnie dzieciaki, ale to nie będzie trwało wiecznie.
      Proporcje zmienią się. Problem jest tylko w takim ukierunkowaniu edukacji aby przyszłe belfry nadążały za rozwojem technologicznym i nie ograniczały młodzieży sztywnymi ministerialnymi BZDETAMI.

      Asnyk Adam.

      Trzeba z żywymi naprzód iść,
      Po życie sięgać nowe,
      A nie w uwiędłych laurów liść
      Z uporem stroić głowę

      Wy nie cofniecie życia fal!
      Nic skargi nie pomogą:
      Bezsilne gniewy, próżny żal!
      Świat pójdzie swoją drogą!
      • catalabamaa Re: Nowy rok szkolny? 28.08.13, 19:13
        A mi bardzo odpowiada zakaz noszenia e-gadzetow do szkoły :) I się z takiego zakazu cieszę.
      • drabbu Re: Nowy rok szkolny? 28.08.13, 20:30
        jojcorz napisał:>stary pan Darwin który stwierdził, i nie mylił się:
        > Natura nie znosi pustki.

        To nie pan Darwin. To jeszcze starożytni Grecy :)
        Ale co starożytna fizyka ma wspólnego z dążnością młodzieży do nowinek technicznych?
        • tgserwis Re: Nowy rok szkolny? 28.08.13, 21:40
          drabbu napisał:

          > Ale co starożytna fizyka ma wspólnego z dążnością młodzieży do nowinek technicz
          > nych?

          Ano niestety nic. Społeczeństwo bez umiaru korzysta z techniki, ale nawet nie zastanowi się jak, i według jakich zasad to działa. Takie czasy: brać, używać, nie myśleć. I później mamy gimnazjalistę który przez kilka lat miał w szkole informatykę, a nawet drukarki zainstalować nie potrafi.
          • drabbu Re: Nowy rok szkolny? 28.08.13, 22:55
            tgserwis napisał: >Społeczeństwo bez umiaru korzysta z techniki, ale nawet nie z
            > astanowi się jak, i według jakich zasad to działa. Takie czasy: brać, używać,
            > nie myśleć. I później mamy gimnazjalistę który przez kilka lat miał w szkole in
            > formatykę, a nawet drukarki zainstalować nie potrafi.

            Nie tylko czasy obecne. Jak już narzekamy na szkołę, to czasy poprzednie miały podobną wadę. W liceum z całym uporem uczono mnie pisma i rysunku technicznego, posługiwania się grafionami, piórkami, krzywikami i tuszem ("najlepszym chińskim tuszem Perła", który zmywało się z piórka amoniakiem). Ale nikt mnie nie nauczył prawidłowego i skutecznego ostrzenia zwyklego kuchennego noża, a działo się to na tzw. (wtedy) "pracach ręcznych" :)
            Na studiach byłem już bardziej oporny i stwierdziłem, że nie będę uczył się Algolu (taki dość prosty, już bardzo historyczny język programowania), bo nim się go nauczę, to postęp sprawi, że to komputer mi powie, co mam zrobić, a nie ja komputerowi. Na moje wyszło :)

            Wydaje mi się, że przyczyna tego, że "społeczeństwo nie zastanowi się według jakich zasad to działa" może być dość prosta. Najrozmaitszych skomplikowanych urządzeń technicznych w użyciu na co dzień jest mnóstwo. Nie wystarczyłoby czasu dla opanowania zasad ich działania, nie mówiąc już o odpowiednim przygotowaniu. Wobec tego pozostawia się to specjalistom, fachowcom. Na co dzień wystarcza, że urządzenie działa i daje to, co trzeba. Czyli w przybliżeniu: gdybym chciał dokładnie poznawać zasady działania telewizora, musiałbym najpierw znać fizykę fal radiowych, fizykę półprzewodników, obwodów scalonych, ekranów ciekłokrystalicznych, zasady dzialania kamer tv i mikrofonów. No i ponadto przydałoby się wiedzieć coś o satelitach, orbitach i antenach. Ale chcąc najpierw wiedzieć to wszystko, kiedy mialbym czas na oglądanie telewizji? :)
            • tgserwis Re: Nowy rok szkolny? 28.08.13, 23:43
              Ależ ja nie twierdzę, że każdy użytkownik telefonu czy tabletu musi znać zasady programowania Androida :) Ale byłoby fajnie wiedzieć na czym polegają różnice w ekranach dotykowych pojemnościowych i rezystancyjnych, nieprawdaż? Tyle że do tego należy wiedzieć czym jest pojemność a czym rezystancja. I o to chodzi. Chociaż podstawy, plus odrobina myślenia, plus trochę chęci do nauki, poznawania pojęć i za 100 zł więcej możesz kupić sprzęt o kilka klas lepszy. Niedawno mój sąsiad kupił w Oszą tablet za 799 zł. Tyle że nie ma on złącza USB a oglądanie filmu jest mordęgą. Za 850 zł miałby święty spokój (na jego potrzeby oczywiście, bo to i tak bardziej zabawka niż narzędzie pracy).
              Z drugiej strony jeśli ludzie nie mają pojęcia jak działa przycisk w telefonie czy np. drukarce, to ja mam więcej roboty :)
              Jakiś czas temu ojciec mojego kolegi przeprowadzał rekrutację do swojej firmy. Podczas rozmowy z kandydatem bawił się ołówkiem i niby przypadkiem upuszczał go na podłogę. Dawał kandydatowi ołówek i nóż, prosząc o zaostrzenie. Jeśli ktoś nie potrafił, to nie było dalszej rozmowy.
              Myślę, że odrobina wiedzy i chęci do samodoskonalenia nikomu jeszcze nie zaszkodziła. Niestety, coraz większej ilości ludzi po prostu się nie chce.
              • tabit Re: Nowy rok szkolny? 28.08.13, 23:57
                czego wy się nażarliście - następny kadzi
                tg litosci
              • drabbu Re: Nowy rok szkolny? 29.08.13, 00:39
                tgserwis napisał: > Ależ ja nie twierdzę, że każdy użytkownik telefonu czy tabletu musi znać zasady > programowania Androida :) Ale byłoby fajnie wiedzieć na czym polegają różnice
                > w ekranach dotykowych pojemnościowych i rezystancyjnych, nieprawdaż? Tyle że do
                > tego należy wiedzieć czym jest pojemność a czym rezystancja.

                Ja właśnie też tak nie twierdzę :) Jest jeszcze tak, że zasadami działania jakiegoś urządzenia użytkownicy interesują się wtedy, gdy szukają czegoś nowego, choćby np. telefonu. Wtedy przynajmniej pewna część zajmie się różnicami w ekranach, ale sądzę, że i wtedy tak zwani zwykli użytkownicy nie będą zanadto wnikać w to, czym jest pojemność, a czym rezystancja - będą ich raczej obchodzić walory funkcjonalne, a nie ich podłoże fizyczne - czyli "na którym lepiej widać", który wygodniej obsługiwać i czy da się w rękawiczkach. To i normalne i nic dziwnego. Jednocześnie ci zwykli użytkownicy telefonów bardzo często mają własne, pogłębione specjalizacje, czy nawet wręcz ekspercką wiedzę. I też gotowi są do narzekania, że otoczenie jest pelne ignorantów w danej dziedzinie, a przecież odrobina wiedzy nikomu jeszcze nie zaszkodziła :)

                P.S. Trochę sprzątałem dziś ogródek - i na dziś interesuje mnie najbardziej, dlaczego pomimo osiągnięć i postępu nikt jeszcze nie opatentował samopompującego się kółka do ogrodowej taczki :)
                • 11chwilka Re: Nowy rok szkolny? 01.09.13, 11:25
                  Szkoła w czasach tak szybkiego postępu, nie ma możliwości nadążać za wszelkimi nowinkami. No choćby z uwagi na brak możliwości oceny, które z nowinek przyjmą się i będą rozwijanie. Co oznacza, że nauczyciele wini przekazywać tylko podstawowe wiadomości o sprzęcie uczniom. Nie chodzi o zasady działania, tylko raczej o zasady obsługi. Działanie urządzenia młody człowiek, o ile go to zainteresuje, zgłębi sam. A gdy zapewni mu się w tej dziedzinie zajęcia dodatkowe, to zgłębi je dokładnie! Choć obserwując dzisiejszą młodzież, nie jestem pewna czy jest to konieczne.
                  Pozostaje pytanie co zrobić z uczniami nie zainteresowanymi, ja bym ich na silę nie uczyła, bo po co. Ta wiedza, która przekażemy im dziś, za lat kilka okaże się tak mocno archaiczna, iż nie wiadomo po co była nauczana. Natomiast lepiej by było wyplenić skostniały strach grona nauczycielskiego przed nowinkami, których często nie rozumieją. Tępili długopisy, a zachwalali techniczne pismo/ jako kompromis związany z odejściem od kaligrafii w dobie pojawienia się maszyny do pisania/, i po latach okazało się, iż byli w błędzie z tym pismem technicznym. Potem były kalkulatorki. Dziś podobnie ma się sprawa z tabletami. Dla mnie jest to tworzenie sztucznych barier i odgradzanie się szkoły od tego co nowe! A ono idzie i to coraz szybciej.
                  A zezwalając na korzystanie z tabletu, spowodują iż większość uczniów będzie potrafiła z nich korzystać. I może nauczą się do korzystania z elektronicznej formy książek, czego mówiąc prawdę ja nie potrafię. Bo brak mi zapachu papieru, ciężaru tomu, jego wyglądu i wielu inny czynników. Tyle że nie są to czynniki decydujące o wartości książki, bo przecież najważniejsza jest treść czy to w formie tuszu drukarskiego czy w formie pikseli przekazywana mym oczom.
                  • esscort Re: Nowy rok szkolny? 01.09.13, 15:50
                    11chwilka napisała:

                    > Co oznacza, że nauczyciele wini przekazywać tylko pods
                    > tawowe wiadomości o sprzęcie uczniom. Nie chodzi o zasady działania, tylko racz
                    > ej o zasady obsługi. Działanie urządzenia młody człowiek, o ile go to zainteres
                    > uje, zgłębi sam. A gdy zapewni mu się w tej dziedzinie zajęcia dodatkowe, to zg
                    > łębi je dokładnie!

                    Ja myślę, ze w kwestii wykorzystywania nowoczesnych urządzeń, to jednak role powinny się zamienić - zajęcia powinni prowadzić uczniowie dla nauczycieli :)))

                    • jojcorz Re: Nowy rok szkolny? 01.09.13, 19:39
                      Ale tylko czasowo. Inaczej ... TRAGEDIA! ;)
                  • tgserwis Re: Nowy rok szkolny? 01.09.13, 23:57
                    Nie rozumiem dlaczego nie można uczniom przekazywać wiedzy na temat działania jakichś urządzeń. Czy to będzie komputer, tablet, telefon czy silnik spalinowy, to zasady ich działania znane są od lat i jako zasady nie ulegają zmianie. Zmieniają się parametry a nie zasada działania.
                    O jakiej archaicznej wiedzy mówisz? Prawo Ohma, twierdzenie Pitagorasa czy wzór na objętość kuli są archaiczne, ale wciąż prawdziwe. To wiedza na poziomie szkoły podstawowej a mimo to dla wielu licealistów jest czarną magią. O dorosłych nie wspominając.
                    Mam dla Ciebie proste zadanie. Przed II wojną robiono je w podstawówce, po wojnie w liceum, teraz niektórzy studenci mają z tym problem. Tylko rozwiąż sama, bez pomocy dzieci.
                    Załóżmy że Ziemia jest idealną kulą i jej obwód wynosi 40.000 km
                    Opasajmy Ziemię po równiku szczelnie stalową obręczą.
                    Następnie zwiększmy długość obręczy o 1 metr.
                    Pomiędzy Ziemią a obręczą powstanie szczelina.
                    Czy przez tę szczelinę przeciśnie się mysz?
                    • j.urek Re: Nowy rok szkolny? 02.09.13, 00:24
                      Mało oryginalne zadanie. Pół internetu to rozwiązuje

                      forum.zadania.info/viewtopic.php?f=20&t=42132
                    • esscort Re: Nowy rok szkolny? 02.09.13, 01:52
                      zadanie po kolejnych etapach reformy edukacji
                      1950 r.
                      Drwal sprzedał drewno za 100 zł. Wycięcie drzewa na to drewno kosztowało go 4/5 tej kwoty. Ile zarobił drwal?

                      1980 r.
                      Drwal sprzedał drewno za 100 zł. Wycięcie drzewa na to drewno kosztowało go 4/5 tej kwoty - czyli 80 zł. Ile zarobił drwal?

                      1990 r.
                      Drwal sprzedał drewno za 100 zł. Wycięcie drzewa na to drewno kosztowało go 4/5 tej kwoty, czyli 80 zł. Drwal zarobił 20 zł. Zakreśl liczbę 20.

                      2000 r.
                      Drwal sprzedał drewno za 100 zł. W tym celu musiał wyciąć kilka starych drzew. Podzielcie się na grupy i odegrajcie krótkie przedstawienie, w którym postarajcie się przedstawić, jak w tej sytuacji czuły się biedne zwierzątka leśne i rośliny. Przekonajcie widza, jak bardzo niekorzystne dla środowiska jest wycinanie starych drzew.

                      2013 r. (poziom zaawansowany)
                      Drwal zarobił na sprzedaży drewna 20 zł. Pokoloruj drwala.
                    • samly Re: Nowy rok szkolny? 02.09.13, 08:31
                      Tg, matma to tylko jeden z przedmiotów. Zadaj coś z gegry albo z polaka :)
                    • 11chwilka Re: Nowy rok szkolny? 02.09.13, 11:20
                      TG Wiedzę tą ogólna należy przekazywać. Jednak jak działa ekran dotykowy raczej nie, bo jutro może być inaczej. I takich zjawisk w skali fizyki i chemii jest więcej, mówiąc najprościej poprzez zastosowanie innego prawa/zasady w przedmiocie użytkowym. Podobnie jest z wieloma aspektami wykorzystania zjawisk fizycznych i chemicznych. Najlepszy przykład fotografia, po blisko 200 latach zmieniono zupełnie zasady przetwarzania obrazu, z silnikami podobnie, przekroczono bariery samozapłonu, stosując odmienne technologie. Generalia pozostają, jednak szczegóły, często podstawowe ulegają zmianie. Zresztą taka niewiedza jest często twórcza, umożliwiająca wykorzystanie urządzenia w sposób zupełnie nie przewidziany przez jego twórców.
    • miu4 Re: Nowy rok szkolny? 01.09.13, 22:03
      kefirztesco napisał:

      > A jaki on nowy? Stary jak cholera.
      > Zapyziały i stetryczały.
      > Smartfon, laptop i inne mobilne e_gadgety to "marzenie ściętej głowy" w jej mur
      > ach.
      > ...

      Dobrze, że choć te mury stoją, bo remonty wewnątrz jak zwykle nieskończone :(
      Mimo wszystko: szczęśliwego nowego roku szkolnego :)
      • kefirztesco Re: Nowy rok szkolny? 07.09.13, 23:22
        Szanowny miu4

        Przyznaję Ci 10 pkt w skali 1-3 ;)
        Bardzo pokrzepiający wpis. Bardzo!
Pełna wersja