bonbon.ella
08.09.13, 15:05
Pierwsza wojna toczy się między burmistrzem Dąbrowskim a częścią rady miejskiej o odralnianie.
Smaczku sprawie dodaje fakt, że ci sami radni za kadencji burmistrza Pszczółkowskiego, a było to przecież niecałe 3 lata temu takich afer nie robili.
Pan Pszczółkowski był wcześniej radnym, a także pracownikiem Urzędu Miasta, więc na administracji publicznej chyba się znał. Ale w Łomiankach jako burmistrz wbrew interesom gminy odrolnił kilkaset hektarów i wydał pozwolenia na budowę supermarketom i osiedlom deweloperskim (Chopina, Ronson, Kościelna Droga) dla których równocześnie nie zadbał wraz z radą miasta o odpowiednią infrastrukturę. O to 3 lata temu radni nie robili afer, tylko po cichutku przyklepywali ustawę za ustawą. A teraz o to samo, tylko na innym terenie - wojna.
To, co się w tej chwili w gminie dzieje, to konsekwencje postępowania p.Pszczółkowskiego i akceptacji jego działań przez tych samych radnych, którzy teraz odwracają kota ogonem, udając wielkich społeczników, a w poprzedniej kadencji działali, jak wynika z faktów, na szkodę mieszkańców.
A konsekwencje tych działań są takie, że asze pieniądze z podatków zamiast być przeznaczone na poprawę starej infrastruktury, muszą byc przeznaczone na drogi, wodociągi i kanalizację dla tych naprędce wybudowanych osiedli oraz na dofinansowanie edukacji szkolnej i przedszkolnej dla tysięcy nowych mieszkańców którzy nagle zasiedlili Łomianki. A oni nawet nie są zameldowani w naszej gminie, nie płacą tu podatków!!! Wystarczy spojrzeć na tablice rejestracyjne.
Druga wojna - o szkołę w Sadowej. Też nikt nie rozumie o co chodzi. Z punktu widzenia interesu całej gminy - rozbudowa tej szkółki z budżetu to strzelanie sobie w stopę. Dlaczego fakt nauczania w niej kilkudziesięciorga dzieci nagle stał się przedmiotem tak intensywnej walki radnych z burmistrzem?
Dlaczego dyrekcja szkoły, skoro twierdzi że to szkoła dla dzieci specjalnej troski (chociaż to nieprawda), nie wykorzystała za burmistrza Pszczółkowskiego możliwości dofinansowania z Unii Europejskiej, tylko chce teraz, w kryzysie, drążyć wyświechtane kieszenie podatników gminnych w interesie garstki zainteresowanych?
Dlaczego dla kilkunaściorga dzieci (bo reszta podobno jest z Czosnowa) nie można utworzyć przy innej szkole oddziału integracyjnego i dowozić gimbusem? Nie będzie prościej? Mamy w gminie 3 szkoły. Tam już jest zaplecze i infrastruktura!
Jak to możliwe, że kilkadziesiąt osób ma taką siłę przebicia, agitując część radnych i jej przewodniczącego do wymuszania publicznych pieniędzy na tę inwestycję, mimo społecznego sprzeciwu reszty mieszkańców Łomianek?
Trzecia wojna - o rzeczy które powinny zostać rozwiązane w poprzednich kadencjach, ponieważ zostały wtedy rozpoczęte. Radni nieustannie oskarżają obecnego burmistrza o niekompetencję, brak zainteresowania sprawami gminy, indolencję, itp., itd. Poprzedni burmistrz, jak się okazuje wcale nie był lepszy (bip.warszawa.rio.gov.pl/?p=document&action=save&id=5113&bar_id=5438) + archiwa łumig.
O co tu w tej gminie chodzi??? Jako stosunkowo nowi mieszkańcy już od tego wszystkiego głupiejemy. Znajomi są też zniesmaczeni tą hipokryzją, bo nawet dla laików jest widoczna.