miu4
17.09.13, 19:28
Po ostatnich deszczach w Łomiankach porobiły się jakieś mega kałuże! Wiem, że to nie nowość, właściwie od lat (kilkunastu, bo tyle w Ł. mieszkam) z kałużami problemy. Mieszkańcy nauczyli się chodzić 'po siatce', czyli trzymając się płotu, można jeszcze liczyć na wyrozumiałość kierowców i ich odrobinę kultury, że jednak zwolnią... Na Wiejskiej zwalniają, na Wiślanej - nie :/
Nie znam się na budowie dróg, ale tak na mój babski rozum to jeśli studzienki zatkane, rowki-rynienki odprowadzające wodę z ulicy do studzienek, zasypane piaskiem z zimy, to chyba nie ma co liczyć, że woda odpłynie? Ale też chyba da się coś z tym zrobić?
Wiem, post podobny do tych o dziurach w drogach Stefana, no ale musiałam wylać moje żale.
Może przestanie padać i słonko wreszcie błyśnie?