Zdemaskowany? A może brudzia?

13.10.13, 14:36
No dobra.

Złapany.
Od dzisiaj proszę nie kojarzyć niejakiego okleoika z moim nickiem, wspartym historycznym i jakże chwalebnym rodowodem.

Walka o internacjonalizm (ten komunistyczny), walka z nazistami, walka z reakcją, walka o utrwalanie Władzy Ludowej i każda bolszewicka walka w celu ...

A najważniejszy argument to fakt, iż wywodzi się on z braterstwa krwi radzieckich i polskich chłopaków.

A za obrazę poczytam sobie jeżeli zostanę skojarzony z nickiem rusi-ecki.
WielkoRuskie - megalomańskie cele są mi, jako proletariackiemu synowi OBCE.

I tylko szkoda że język radziecki, wraz ze zniknięciem Edwarda G. także zniknął.
    • prochownia2 Re: Zdemaskowany? A może brudzia? 13.10.13, 20:28
      Brunatne naziole z partii miłości znów widzę po parteitagu:-) Nienawiść jak zwykle wysoka
      • radzi-ecki Re: Zdemaskowany? A może brudzia? 13.10.13, 22:25
        Trochę to zawiłe, ale do rana może rozgryzę. ;)
        Quźba, może tego ;) zabrakło i prochownia2 pier... wybuchł?
        Współczuję.
        Allah akbar.
        Dup lub buuuum i huryski skolka ugodna, o przepraszam ... na życzenie, idiotów oczywiście - do oporu.
Pełna wersja