mister_z
01.11.13, 00:40
Przeczytałem dyskusję na lomianki.info i mnie olśniło. Że też wcześniej nie przyszło mi to do głowy.
Dwa warianty S7 zostały przez GDAKĘ przedstawione chyba w lipcu. I co? Cisza nikt nie protestował, nie agitował. Niedawno premier ogłosił, że żaden z tych wariantów nie będzie na razie realizowany. No i rozpętała się burza przeciw... no zgadnijcie... jednemu z wariantów tego zdezaktualizowanego planu.
Jest w tym jakaś logika? Myślicie że nie. To jesteście w błędzie. To nie tylko logika ale wyższa szkoła jazdy.
Gdybym był w gminie odpowiedzialny za propagandę i jednocześnie załatwiał krewnym i znajomym na prawo i lewo zgody na zabudowę, z czego będzie na bank totalne zakorkowanie małych łomiankowskich uliczek, to co bym kombinował? Oczywiście, jak znaleźć winnego komunikacyjnej zapaści. Nieważne, że temat nieświeży, podkręci się propagandę i ciemny lud kupi.
Wielu się na to dało nabrać i zaczęli uczone polemiki. A to takie proste.
Schemat działania wielokrotnie przetestowany zastosowany np. przy kanalizacji. Wykonanie planu się sypie, pojawiła się groźba zwrotu dopłaty unijnej. No to co trzeba zrobić? Znaleźć winnego. Zaproponować takie zmiany w budżecie, żeby radni nie mogli się zgodzić na jakieś drobne dopłaty i gotowe. Radni są winni.
Ciekawe jak długo jeszcze?